Paulina Szołtysek: Jak wyzdrowieję, to...

Katarzyna Śleziona-Kołek
W ostatnim roku choroby córki doświadczyliśmy na własnej skórze, że jest wielu ludzi o gorących sercach, którzy przekazują pieniądze na leczenie Pauliny. Wszystkim dziękujemy - mówi nam Marek Szołtysek

Już 455 tys. zł udało się zebrać na leczenie 16-letniej Pauliny Szołtysek z Rybnika. Córka Marka Szołtyska, felietonisty DZ i autora książek o Śląsku, od sierpnia 2014 roku choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Obecnie jest przygotowywana do podania amerykańskiego leku - to jedyna szansa, aby mogła wyzdrowieć. Rybniczanka przechodzi właśnie chemioterapię, która niszczy komórki rakowe, jakie pojawiły się w czasie wznowy choroby. - Córka przeszła już tygodniową kurację chemią. Teraz ma tydzień bez chemii. Raz są lepsze, raz gorsze wyniki, np. krwi. Paulina ma bardzo osłabiony organizm, ale udało się pozabijać już większość komórek nowotworowych. Aby przyjąć amerykański lek, nie można mieć więcej niż 5 proc. komórek rakowych. Paulina z 50 proc. zeszła do 1 proc. Problem jednak polega teraz na tym, że za tydzień lekarze zaczną podawać córce drugą część chemii. Wtedy pojawi się niebezpieczeństwo, że mogą być skutki uboczne - problem z jakimś organem. Jeśli organizm Pauliny wytrzyma to wszystko i będzie dobrze, to za 2, 3 tygodnie córka przyjmie amerykański lek. To będzie pierwsza taka pacjentka na Śląsku - mówi Marek Szołtysek, tata Pauliny.

Przyjaciół poznaje się w biedzie.

Pomagają nieznajomi. Dziękujemy

Rodzina Szołtysków spotyka się z ogromnym współczuciem i chęcią pomocy. - Jeszcze do niedawna nie wiedziałem, co jest bardziej tragiczne: wznowa choroby córki, czy zebranie 630 tys. zł. To były dwa gwoździe do trumny. Ale potem okazało się, że dzięki wsparciu wielu ludzi, temat jest do ogarnięcia. Tyle akcji jeszcze przed nami: koncerty w Rybniku, Chorzowie, na Nikiszowcu. Uświadomiliśmy sobie, że jest wiele osób, które chcą pomagać. Jedni dają 5 zł, inni więcej. Pewna znana skrzypaczka z USA przekazała 1000 dolarów. Sąsiedzi też zbierają pieniądze, inni pytają na ulicy, na jakie konto mają przelać środki. Znajomi ze szkoły dzwonią do Pauliny. Bardzo jej kibicują - wylicza Marek Szołtysek, który sam przygotowuje właśnie 10 tys. ulotek o akcji i załatwia tzw. esemes charytatywny. - Ludzie uświadamiają sobie, że tak niewiele trzeba, aby czyjeś życie się posypało. Moja rodzina jest tego widocznym znakiem - dodaje Marek Szołtysek, który teraz jest jedynym żywicielem ośmioosobowej rodziny.

- Pracuję głównie głową, bo piszę książki, ale jest ciężko. Do tego dochodzi kryzys na rynku wydawniczym. Żona, od roku, cały czas przebywa z córką w szpitalu. Rozmawia z lekarzami, gotuje córce - chwali pan Marek. Czterej bracia Pauliny zajmują się stroną internetową i mediami społecznościowymi, 5-letnia siostra Ania robi laurki dla Pauliny, a ostatnio zbierała kwiatki polne z sąsiadką, panią Basią.

Wsiąść na rower i pojechać do Rud, a potem z mamą do Londynu

Cała rodzina Pauliny, przyjaciele i ona sama - wszyscy wierzą, że dziewczyna pokona chorobę. - Córka wierzy w to mocno, ale o tym nie mówi. Gdy kuracja lekiem okaże się skuteczna, ze szpitala w Zabrzu trafi do Wrocławia, gdzie przejdzie drugi przeszczep szpiku. Mamy nadzieję, że około października będzie mogła wrócić do domu. Wtedy wsiądzie na rower i pojedzie w okolice Rud. Rower dostała od Fundacji Mam Marzenie. Ten, który wcześniej miała, jej ukradli. Nowy, biały rower stoi w pokoju córki. Inne dzieci chciały go przetestować, ale nie pozwoliłem. Teraz czeka, aż Paulina go wypróbuje. Poza tym żona obiecała córce, że gdy wyzdrowieje, to pojedzie z nią do Londynu. Nie mogła tam pojechać ze swoją klasą w tym roku, bo akurat miała pierwszy przeszczep szpiku. Z córką nie rozmawiamy o chorobie i marzeniach. Nie chcemy zapeszać. Po prostu wierzymy - mówi Marek Szołtysek.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
vicek

Zdrowia, zdrowia życzę serdecznie!

Dodaj ogłoszenie