Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:1. Walka do końca [RELACJA], OPINIE]

Tomasz KuczyńskiZaktualizowano 
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:1 Arkadiusz Gola
W ostatnim meczu 10. kolejki Ekstraklasy Piast Gliwice zremisował ze Śląskiem Wrocław 1:1.

Gliwiczanie nie wygrali od 24 lipca, kiedy w 2. kolejce pokonali u siebie Wisłę Płock 2:1. Wicemistrz Polski znalazł się na przedostatnim miejscu w tabeli, co jest już nie do przyjęcia przez kibiców. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego meczu ze Śląskiem fani dosadnie mobilizowali gliwiczan: „K… mać, Piaście grać!”.

Gliwiczanie sprowadzili ostatnio austriackiego napastnika z chorwackim paszportem Sandro Gotala, ale nie było dla niego miejsca nawet na ławce rezerwowych. Został na niej Uros Korun, którego w obronie zmienił Edvinas Girdvainis.

Pierwszy strzał w meczu oddał Maciej Jankowski, ale Mariusz Pawełek nie miał z nim problemu. Natomiast przed bramką Jakuba Szmatuła zrobiło się nerwowo, kiedy Hebert niechcący podał do Ryoty Morioki, który jednak nie skorzystał z prezentu, bo źle przyjął piłkę i się potknął. Chwilę później Szmatuła na raty łapał piłkę po mocnym uderzeniu Laszy Dwali.

Piast miał dobrą okazję, kiedy uderzył z rzutu wolnego z 17 metrów Martin Bukata – piłka poleciała koło słupka. Trener Radoslav Latal był zły, bo taki strzał należy posłać w światło bramki. Wprawdzie zrobił tak później też z wolnego Patrik Mraz, ale za lekko – Pawełek złapał piłkę. I tak źle i tak niedobrze…

W 38. minucie bliski szczęścia był kapitan Śląska Piotr Celeban, który minimalnie chybił uderzając głową.

W 41. minucie główkował Jankowski, piłka odbiła się od Mariusza Pawelca i trafiła w poprzeczkę. Na koniec pierwszej części nad bramką główkował pozostawiony bez opieki Gerard Badia.

Po przerwie na boisku pojawił się Josip Barisić, który zmienił grającego z urazem głowy Michała Masłowskiego. Gliwiczanie grali więc już na dwóch napastników.

Gospodarze mieli inicjatywę, byli przy piłce, jednak to wrocławianie nie tylko mogli, ale powinni objąć prowadzenie. W minucie 68. minucie Morioka stanął oko w oko ze Szmatułą. Japończyk strzelił za słabo i bramkarz Piasta… usłyszał swe nazwisko skandowane z trybun.

W 90. minucie po kontrze Śląska w polu karnym Kamila Bilińskiego sfaulował Hebert i sędzia wskazał na wapno. Sam poszkodowany zamienił karnego na gola. Piast tak jak z Łęczną i Wisłą stracił bramkę w samej końcówce.

Kibice śpiewali już o braku ambicji piłkarzy Piasta, ale na boisku walka była do końca. Bramkę na wagę remisu strzelił... Hebert!

Opinie trenerów

Radoslav Latal (Piast)

Dziś wywalczyliśmy jeden punkt, ale nasza gra jest zła. Pracujemy w tygodniu, ale potem to wygląda źle. W I połowie słabo graliśmy, jedno podanie dochodziło celu, drugie już nie. Po przerwie przeszliśmy na grę na dwóch napastników, było trochę lepiej, były dwie sytuacje, jednak to za mało, ciągle ta gra nie wygląda dobrze. Musimy dalej pracować i wierzę, że będzie lepiej.

Co do Sandro Gotala – nie przyszły jeszcze papiery z Turcji, dlatego nie mógł zagrać.

Mariusz Rumak (Śląsk Wrocław)

Celem było nie przegrać, po tym jak na nie poszło w poprzednich trzech spotkaniach, w których traciliśmy siedem bramek. Wydaje się, że się to udało, ale w przekroju całego meczu, naszych sytuacji, jednak straciliśmy dwa punkty. Tak to piłkarze odebrali w szatni i to jest dobry sygnał w kontekście następnych meczów. Zagraliśmy solidnie w obronie, Piast miał okazje tylko ze stałych fragmentów.

Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

0:1 Kamil Biliński (90), 1:1 Hebert (90+4. Hebert)

Piast: Szmatuła – Girdvainis, Sedlar, Hebert – Pietrowski, Badia (80. Moskwik), Murawski, Masłowski (46. Barisić), Bukata (75. Żivec), Mraz - Jankowski

Śląsk: Pawełek – Pawelec, Celeban, Dwali, Augusto – Dankowski, Kokoszka, Stjepanović (59. Goncalves), Morioka (71. Ortega), Alvarinho – Biliński

Żółte kartki: Bukata, Hebert, Moskwik - Kokoszka, Celeban

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Patałachy

Walka do końca ????? Przecież te dziady nigdy nie walczyli bo i po co. Kasę i tak dostaną, Dupkiewicz wrzuci do koszyczka ponownie kilka mln.
Zlikwidować te miernoty , dość płacenia na nierobów !

M
Meleks

Przypadkowy gol po przypadkowym karnym w 90 minucie i mamy sukces , to znaczy zwycięski remis. Z przedostatnią drużyną w tabeli. Oczywiście, po 0:3 w ciągnięciu druta w od-Bytowie, to kosmiczny postęp. Jeszcze parę takich zwycięskich remisów i uda się obronić miejsce w ex-sra-klasie.

M
Memo

Jeszcze ten zbuk będzie smrodził w ekstraklasie i będziemy ich utrzymywać

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3