Piwo na Rynku w Bielsku-Białej może kosztować 15 zł za kufel! Poseł apeluje do prezydenta o obniżkę stawki dla ogródków gastronomicznych

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec

Wideo

Bielscy restauratorzy alarmują, że podwyżka stawki do 1,50 zł za metr kwadratowy dzierżawy ogródka gastronomicznego mocno uderza w ich biznes. - Piwo w Bielsku-Białej na Rynku może kosztować 15 zł za kufel - przyznaje poseł Lewicy Przemysław Koperski, który zwrócił się do prezydenta Bielska-Białej i radnych o obniżenie stawek za zajęcie miejsc przeznaczonych na ogródki gastronomiczne.

O przywrócenie stawek z 2020 r. za dzierżawę terenów pod ogródki gastronomiczne w Bielsku-Białej zaapelował we wtorek 11 maja do prezydenta miasta Jarosława Klimaszewskiego i bielskich radnych poseł Lewicy Przemysław Koperski. Podczas konferencji na bielskim Rynku zwrócił uwagę na sytuacje bielskich przedsiębiorców oraz konsekwencje wynikające z podwyższenia stawki dzierżawy 1 zł za metr kw. do 1,5 za metr. kw.

- Przy zachowaniu tych stawek, restauratorzy prognozują, że ceny piwa w ogródkach gastronomicznych na Rynku w Bielsku-Białej mogą osiągnąć cenę od 12 zł do nawet 15 zł za kufel, a wielu mieszkańców naszego miasta nie będzie po prostu stać na spotkanie z przyjaciółmi przy kilku piwach na Starym Mieście - wskazał poseł Koperski.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Przypomniał, że od kilkunastu miesięcy przedsiębiorcy branży gastronomicznej z trudem walczą o przeżycie i zachowanie miejsc pracy w czasie pandemii. Cześć skorzystała ograniczonego wsparcia tarczy antykryzysowej , wielu zapożyczyło się u znajomych czy w bankach. Zwrócił uwagę, że wiele samorządów wyszło naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców.

- Władze Poznania zdecydowały, że ogródki piwne będą obciążone opłatami 1 grosz za metr kwadratowy, a w sezonie 50 groszy za metr kwadratowy za każdy dzień. Podobne rozwiązania wprowadziło wiele samorządów – obniżając stawki lub utrzymując te z 2020 r. Niestety prezydent Bielska-Białej i radni Bielska-Białej podnieśli stawki o 50 procent. To uderza w branżę, tak bardzo potrzebującej wsparcia – uważa Koperski.

Nie przeocz

Jego zdaniem restauratorzy prowadzący ogródki piwne będą zmuszeni do podniesienia ceny za np. piwo, które może kosztować nawet 15 zł za kufel.

- To spowoduje, że piwo stanie się w Bielsku-Białej B towarem ekskluzywnym. A przecież Bielsko-Biała to nie tylko deweloperzy i przedsiębiorcy, ale zwykli, normalni i ciężko pracujący ludzie, którzy po pracy chcieliby wybrać się na Rynek i w kulturalnym miejscu wypić piwo w normalnej cenie – zaznacza.

Bartłomiej Mysiara, jeden z przedsiębiorców prowadzący ogródek gastronomiczny (dzierżawi dwa moduły) przyznaje, że dla przeciętnego bielszczanina podwyżka 1,50 zł „na papierze” nie wygląda aż tak strasznie, bo za 50 groszy nawet bułkę trudno kupić. Restauratorzy widzą to jednak inaczej.

Zobacz koniecznie

- Tak naprawdę te 1,50 zł to za 1 metr kwadratowy ogródka gastronomicznego dziennie to - przeliczając na miesiąc i dodając podatek VAT - 57 zł za metr kwadratowy gruntu! To absurdalna cena w porównaniu choćby do cen najmu lokali ZGM, gdzie ceny najmu zaczynają się od kilku złotych za metr – wskazuje.

Nie ukrywa, że taka sytuacja doprowadzi do wzrostu cen. - Zgodnie z wytycznymi sanepidu muszą być większe odległości między stolikami, a więc w takim ogródku mniej gości się zmieści. No i pogoda - jak jej nie ma, to nie ma gości. A my nadal musimy płacić za ogródek, choć nic nie zarabiamy - mówi Bartłomiej Mysiara.

Restaurator przyznaje, że przedsiębiorcy z branży gastronomicznej mogli w Bielsku-Białej liczyć na zrozumienie władz miasta.

- Prezydent Klimaszewski wywodzi się z biznesu, zawsze łatwo potrafiliśmy się z nim porozumieć. Zostały obniżone stawki czynszów dla lokali miejskich do 1 zł przy określonym spadku obrotów. Teraz prezydent przedłużył taką możliwość o kolejne miesiące. Zostaliśmy zwolnieni z koncesji za alkohol w ubiegłym roku, a teraz z dwóch rat też zostaliśmy zwolnieni. Prezydent zna sytuację. Tym bardziej trudno nam zrozumieć, dlaczego w kwestii stawek za dzierżawę ogródków gastronomicznych nie chce nam pójść na rękę - dodaje Mysiara.

W sprawie rozważenia zmiany wysokości stawek za zajęcie pasa drogowego pobieranych od restauratorów prowadzących różnego rodzaju ogródki gastronomiczne na terenie miasta zwrócili się wcześniej do prezydenta bielscy radni Roman Matyja, Karol Markowski i Maksymilian Pryga. Zaapelowali o rozważenie możliwości prawnych, organizacyjnych i finansowych, by udzielić przedsiębiorcom czasowej bonifikaty lub zmniejszyć stawki za dzierżawę ogródków gastronomicznych - przynajmniej na czas trwania pandemii.

Wtedy Przemysław Kamiński, zastępca prezydenta Bielska-Białej, przypomniał, że wyjściowa wysokość opłat za dzierżawę modułów (od 27,4m kw. do 58,7m kw.) jest analogiczna do wysokości opłat za zajęcie pasa drogowego. A ostateczna kwota wynika z licytacji i zależy od wydzierżawiającego.

- Opłaty te nie zostały ujęte w katalogu zwolnień, jakie ustawodawca przewidział w znowelizowanej ustawie o o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem COVID-19 - wyjaśnił Kamiński.

Musisz to wiedzieć

Przypomniał o zarządzeniu z grudnia 2020 r. w sprawie obniżenia czynszu dzierżawnego do wysokości symbolicznego 1 zł netto (po spełnieniu określonych warunków).

- Podkreślam, że w umowie pomiędzy MZD a dzierżawcą przewidziano sytuację, w której w przypadku oficjalnego zakazu prowadzenia działalności, dla której zawarto umowę, dzierżawca nie będzie miał obowiązku zapłaty czynszu - dodał.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie