Po Pucharze Świata w Wiśle obradował sztab kryzysowy polskich skoczków ZDJĘCIA

Jacek Sroka
Jacek Sroka
W Wiśle na pochwalę zasłużyli polscy kibice, za to zawiedli nasi skoczkowie    Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
W Wiśle na pochwalę zasłużyli polscy kibice, za to zawiedli nasi skoczkowie Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Jacek Drost
Udostępnij:
Nasi skoczkowie nadal zawodzą, więc na najbliższe zawody Pucharu Świata do Klingenthal pojedzie tylko czterech reprezentantów Polski. Po PŚ w Wiśle obradował sztab kryzysowy, który zajmował się kiepską dyspozycją naszych zawodników.

Po Pucharze Świata w Wiśle obradował sztab kryzysowy polskich skoczków

Zawody PŚ w Wiśle miały być przełomem dla polskich zawodników, którzy kiepsko zaczęli sezon, ale przecież nie zapomnieli nagle jak się skacze. Mimo fantastycznej atmosfery stworzonej przez kibiców na trybunach skoczni im. Adama Małysza Biało-Czerwoni znów jednak zawiedli po raz pierwszy w historii nie stając w Malince na podium w konkursie drużynowym, a w zawodach indywidualnych plasując się poza pierwszą dziesiątką.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA Z PŚ W WIŚLE

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner uznał, że nie ma co czekać i w niedzielę wieczorem w Wiśle zwołał posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym poza nim uczestniczyli dyrektor sportowy PZN Adam Małysz i trener Michal Doleżal.

- Staramy się poprawiać z dnia na dzień. Wprawdzie czasem nie wygląda to dobrze, ale musimy zachować spokój. Jeżeli spanikujemy, to wszystko pójdzie w inną stronę - powiedział czeski opiekun naszej kadry w rozmowie z portalem skijumping.pl.

Nikt w PZN nie zamierza podejmować nerwowych ruchów i zwalniać trenera. Doleżal zdecydował, że na najbliższe zawody PŚ do niemieckiego Klingenthal pojedzie tylko czterech Polaków: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł i Paweł Wąsek.

W tym samym czasie Dawid Kubacki, Jakub Wolny, Andrzej Stękała oraz Klemens Murańka wyjadą do Austrii i będą trenowali w Ramsau, pod okiem trenerów Grzegorza Sobczyka i Macieja Maciusiaka starając się odnaleźć zagubioną na początku sezonu formę.

Szybkiej poprawy ich dyspozycji nie należy się spodziewać, ale może w rozgrywanym tradycyjnie na przełomie roku Turnieju Czterech Skoczni wreszcie zobaczymy Polaków skaczących tak jak do tego przez lata nas przyzwyczaili.

70. edycja TCS będzie inna niż wcześniejsze. Po wprowadzeniu przez władze Bawarii obostrzeń covidowych niemieckie konkursy w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen odbędą się bez udziału publiczności. Kibiców nie będzie już także w ten weekend w Klingenthal. W Austrii na razie czekają na decyzje rządu w sprawie konkursów w Innsbrucku i Bischofshofen.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Fight Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie