Pobiegnij w Katowice Business Run i dołóż się do protez

Katarzyna Domagała-Szymonek
Marek Urbanek z Tychów potrzebuje 37 tys. zł na protezę nogi. Pomóc może każdy. Wystarczy wziąć udział w biegu zaplanowanym na niedzielę 6.09

Marek Urbanek ma 29 lat. Mieszka w Tychach. Mówi, że 23 października 2012 roku jego życie się zatrzymało. Nie zwolniło czy zeszło na inny tor. Po prostu stanęło. Marek był przedstawicielem handlowym w prężnie rozwijającej się firmie.
- Moja praca polegała na ciągłej mobilności, jeździłem z miejsca na miejsce i spotykaniem się z klientami. Taka forma, cały czas w drodze, cały czas coś nowego, bardzo mi odpowiadała, była dla mnie wodą na młyn - wspomina lata przed wypadkiem.
Wypadek, który zatrzymał jego życie, również zdarzył się w pracy.

- Jadąc aleją Rozdzieńskiego kierowca innego samochodu, zresztą najprawdopodobniej też przedstawiciel handlowy, zaczął zajeżdżać mi drogę, próbował zepchnąć z niej, wykonał gwałtowny ruch autem w moim kierunku, lekko się o niego otarł - opowiada 29-latek. - Odruchowo skręciłem kierownicą by uciec przed agresywnym zachowaniem, wtedy wjechałem na bariery energochłonne, rozdzielające jezdnię - dodaje.

Te niestety rozszczepiły się i wbiły w samochód, przecinając go wzdłuż deski rozdzielczej niczym żyletka. Markowi udało się uratować prawą nogę. Niestety lewa została zmiażdżona. Konieczna była amputacja. Jak się okazało, niestety, nie jedna.

- Tego kierowcy nigdy nie udało się złapać. Długo zastanawiałem się dlaczego tak się zachował. Nie znalazłem odpowiedzi. W końcu uznałem, że musiał mieć zły dzień, chciał na kimś wyładować frustrację i trafiło na mnie - opowiada.

Zaraz po wypadku amputacja odbyła się tak nieszczęśliwie, że Marek nie mógł korzystać z żadnej protezy. By swój stan poprawić przeszedł dwie operacje. Nie przyniosły poprawy. Konieczna była reamputacja. Marek oswajał się z tą myślą przez dwa lata. Po kolejnej amputacji w ranę wdał się grobkowiec i konieczna była kolejna amputacja. W sumie ucięto Markowi 27 cm nogi.
- Marek był bardzo trudnym pacjentem, bo wszystko kalkulował w najdrobniejszym szczególe w swojej głowie - opowiada Jakub Krawczak, protetyk z Tarnowskich Gór, który od początku pracuje z Markiem. - Udało się z tym wygrać, kolejny etap to postawienie go na protezie podudzia. Wierzę, że to też się uda osiągnąć - dodaje.

Na zakup specjalnej protezy dynamicznej z włókna węglowego potrzeba 37 tys. zł. Marek nie jest w stanie odłożyć takiej kwoty z 800 zł renty przyznanej tymczasowo. Pomóc mu w uzbieraniu pieniędzy może każdy z nas. Wystarczy, że weźmiemy udział w biegu Katowice Buisness Run, który organizuje m.in. Fundacja Jaśka Meli Poza Horyzonty. Bieg odbędzie się 6 września, po raz pierwszy zostanie zorganizowany będzie w katowickiej Strefie Kultury.

- Do pokonania jest dystans 3,8 kilometra, który można przebiec albo przejść - wyjaśnia Justyna Barańska z agencji PR Pan Pikto, która wspiera bieg. - Uczestnicy, po dokonaniu rejestracji mogą też od razu kwestować na rzecz podopiecznych fundacji - dodaje. Obecnie zarejestrowało się 1500 uczestników, czyli 300 drużyn po 5 osób. Dodatkowo na liście rezerwowych zapisanych jest 28 drużyn. Z opłat startowych zebrano już niecałe 90 tys. zł, natomiast z akcji Pomagam Bardziej niecałe 7 tys. Cała kwota pójdzie na pomoc podopiecznym fundacji (zapisy i szczegółowe informacje znajdziecie na stronie internetowej katowicebusinessrun.pl)

W tym roku Marek jeszcze nie pobiegnie, jednak z pewnością będzie kibicował uczestnikom. Pewnie kiedy oswoi się z nową protezą, jako miłośnik sportów, pomyśli czy nie wziąć udziału w kolejnej edycji. Ma też dokładne plany na przyszłość. - Marzę o tym, by wrócić do tego samego, co robiłem przed wypadkiem, czyli do przedstawicielstwa, jeźdzenia do klientów, mobilności, chodzenia, normalnego egzystowania - zdradza.


*Kontrowersyjna reklama Żytniej to wstyd dla całej branży. Polmos przeprasza
*Pies uratował dziecko od śmierci! Suczka Perełka bohaterką. Oto ona
*Sosnowiec lepszy od Katowic. Ulica Małachowskiego bardziej zabawowa niż Mariacka
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Gdzie jest Basia, która jako dziecko zaginęła 15 lat temu? Rodzice wciąż szukają

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miodzio
Pani Szymonek !
Czy ten bełkot albo jak kto woli nowomowa to jest na pewno mowa polska?
Czy wykonywanie zawodu dziennikarza nie zobowiązuje do posługiwania się poprawną polszczyzną?
Dodaj ogłoszenie