Pies uratował dziecko w Będzinie. Suczka Perełka bohaterką

PASZaktualizowano 
Suczka Pereka uratowała małą Julkę Piotr Sobierajski/Dziennik Zachodni
Jak pies uratował dziecko? Mała Julka, która została w nocy z minionego piątku na sobotę uratowana przez swoją babcię, zaalarmowaną przez suczkę Perełkę, dalej przebywa na oddziale dziecięcym szpitala w Czeladzi, pod fachową opieką lekarską. Na razie jeszcze nie wraca do domu, do Będzina. Przypomnijmy 14-letnia suczka Perełka uratowała życie miesięcznej Julii z Będzina, która nagle zaczęła sinieć i przestała oddychać. Te dramatyczne wydarzenia rozgrywały się w jednej z kamienic w nocy z piątku na sobotę.

AKTUALIZACJA 18 SIERPNIA:

Mała Julka, która została w nocy z minionego piątku na sobotę uratowana przez swoją babcię, zaalarmowaną przez suczkę Perełkę, dalej przebywa na oddziale dziecięcym szpitala w Czeladzi, pod fachową opieką lekarską. Na razie jeszcze nie wraca do domu, do Będzina.

***

14-letnia suczka o imieniu Perełka uratowała życie miesięcznej Julii z Będzina, która nagle zaczęła cała sinieć i przestała oddychać. Te dramatyczne wydarzenia rozgrywały się w kamienicy przy ul 1 Maja w Będzinie w nocy z piątku na sobotę.

– Zasługuje na naszą dozgonną wdzięczność. Gdyby nie ona, to nie wiem, jakby się to wszystko skończyło – mówi nam Maria Hendzlik, babcia maluszka. Teraz niemowlę jest już w szpitalu w Czeladzi, pod fachową opieką, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wszystko to działo się około godz. 1.00 w nocy. Babcia malucha oglądała telewizję. Była to parna, duszna noc. Niedaleko w łóżeczku leżało dziecko. Tymczasem obok w kuchni przebywał zwierzak, który od czasu urodzenia dziecka miał zakaz wstępu do pokoju. Nagle zaczął jednak przeraźliwie ujadać i szczekać. To zaniepokoiło babcię, która odruchowo spojrzała na łóżeczko i maluszka. Okazało się, że ten jest cały siny i nie oddycha.

– Julia ma kolkę, dlatego na zmianę z córką Agnieszką pilnujemy jej i cały czas ktoś przy niej czuwa. W piątkową noc Perełka nagle zaczęła tak mocno szczekać, jak nigdy wcześniej. Spojrzałam na dziecko i zaczęłam je natychmiast ratować. To był moment. Dzięki Bogu, że się udało i wszystko skończyło się szczęśliwie – mówi pani Maria.

Na miejscu zjawiła się też bardzo szybko załoga pogotowia ratunkowego, które w międzyczasie zaczęła wzywać matka maluszka, 23-letnia Agnieszka. – Babcia zaczęła klepać dziecko, potrząsać nim, zwróciła je główką w dół. Trzeba było też ocierać pianę, która nagle pojawiła się na ustach maluszka. Ostatecznie po chwili skóra malucha zaczęła robić się ponownie różowa, a oddech wrócił do normy – relacjonuje dr Czarosław Kijonka, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, który akurat wtedy pełnił dyżur na terenie Będzina.
– Kiedy przyjechaliśmy na miejsce dziecko już oddychało i nie znajdowało się w stanie zagrożenia życia. Jak stwierdziła babcia, ona kocha psy, dba o nie. I tak właśnie było także w tym przypadku. Jak przyznaje pies po prostu odwdzięczył się za tę wieloletnią miłość i opiekę, alarmując o tym, że w domu dzieje się coś złego. To naprawdę niecodzienna historia – dodaje.

Jak przyznaje lekarz takie nagłe epizody zagrożenia życia u niemowlaków występują właśnie wtedy, kiedy w pomieszczeniu panuje wysoka temperatura i jest duszno. Takie sytuacje mają też miejsce w zimie, kiedy włączone są kaloryfery. Sprzyja im również palenie papierosów przez matki będące w ciąży, a także palenie papierosów w domu, w którym przebywa małe dziecko. – W dziesięciu procentach przypadków, kiedy dojdzie już do takiej sytuacji jak ta, istnieje prawdopodobieństwo, że w okresie od drugiego do piątego miesiąca życia malucha może się ona powtórzyć. Dlatego trzeba dokładnie monitorować jego dalszy rozwój – przyznaje dr Czarosław Kijonka.

Mała Julia trafiła na oddział dziecięcy Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej, a konkretnie do szpitala w Czeladzi, gdzie znalazła się pod fachową opieką specjalistów. Jej życiu nie zagraża teraz niebezpieczeństwo.

Tymczasem Perełka znajdzie się teraz na honorowym miejscu w domu. – Córka powiedziała, że zrobi jej piękne zdjęcie i oprawi w ramki – mówi babcia maluszka. Historia suczki też jest wzruszająca. – Kiedy była mała chcieli ją po prostu utopić.
Córka płakała, prosiła, żebyśmy ją wzięli. I tak znalazła się u nas. Słuchała męża, a kiedy ten zmarł słucha po dziś dzień mnie. Pilnuje nam domu. Dbamy o nią. Kiedyś spała ze mną w nogach, ale teraz, kiedy urodziła się Julia ma swoje miejsce w kuchni – opowiada pani Maria.
Zachowanie psów może nas niejednokrotnie zaskoczyć i to bardzo pozytywnie. Potwierdza to Agnieszka Chartlińska, specjalistka psychologii zwierząt. – Im większa więź łączy psa z właścicielem, tym bardziej jest on wyczulony na różne dziwne sytuacje, w tym także zagrożenie życia domowników. Wiem to sama z własnego doświadczenia, bowiem nasz kilkuletni wówczas amstaf zaczął którejś nocy około godz. 3 w nocy chodzić po pokoju i hałasować. Co się okazało, w kamienicy, w której mieszkamy wybuchł pożar. A kiedy mąż był już przy drzwiach usłyszał dzwonek. I wtedy w ostatniej chwili wciągnął do środka sąsiadkę, która niechybnie zginęłaby w buchających płomieniach – mówi Agnieszka Chartlińska.

– W tej sytuacji suczka tez wyczuła, że coś się w domu zmieniło, że nie może już przebywać w pokoju, że pojawił się tam ktoś nowy, ważny. Pewnie dlatego wszczęła alarm, przeczuwając, że coś się dzieje. Wielokrotnie prowadzono w tym temacie badania, ale nie udało się do końca znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Psy mają po prostu tak mocno wyczulone zmysły, że reagują w określonych sytuacjach. Podobnie ma się rzecz z tym, że wiedzą dokładnie, kiedy ich pan lub pani wróci do domu, choć dzieje się to często w różnych porach. To jest coś na zasadzie telepatii. I to działa – dodaje.


*Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
*Pożar gigantycznej hali w Zawierciu NOWE ZDJĘCIA I WIDEO
*Deep Sound Music Festival 2015 w Ogrodzieńcu MEGAGALERIA ZDJĘCIOWA
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Co z tym prądem? IKEA, Galeria Katowicka, 3 Stawy oszczędzają na świetle, przemysł wyłącza oddziały
*Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Pies uratował dziecko w Będzinie. Suczka Perełka bohaterką - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Medicus

Tak dokładnie było. Nie chciałem tego pisać wprost w komentarzu powyżej.

zgłoś
M
Medicus

Tak się składa że sytuację znam doskonale, ponieważ w dniu przyjęcia dziewczynki byłem zatrudniony na oddziale Pediatrii w Czeladzi. Historyjkę z pieskiem wymyśliła matka dziecka, aby wzbogacić się na tej historii. Ponadto dziennikarze oblegali szpital, a matka dziecka próbowała zrobić show na oddziale. Mimo natarczywości dziennikarzy podających się za "kolegę dyrektora" prasa i telewizja nie zostały wpuszczone na oddział dziecięcy. Regulamin placówki przewiduje całkowity zakaz fotografowania i nagrywania filmów na terenie szpitala.

zgłoś
J
Johanka

Co ty za gnojek jestes?

zgłoś
s
spełniłeś swoją rolę

więc?.........

zgłoś
j
ja

Szkoda że człowiek nie jest przyjacielem psa.ludzie to banda kretynów!

zgłoś
G
Gość

ŚLONSK NIGDY GOROLA I AFY ZAWSZE OBCY BO PO NIYMCACH =UKORYTO OPCJA POLACKICH WARhoŁUF NISZCZYNIE SLONSKA BO TO RUSE OD GIYRKA ABO RZYDY O KURFINA MICCY AbO HITLEROFCE OD GIERTYCHA NARUT POLACKIH POYEBUF SWIYNTY BO PERDOLNIYMNTY.

zgłoś
G
Gość

musisz być chyba bardzo złą kreaturą..

zgłoś
z
zzz

jesteś idiotą

zgłoś
z
znajomy

wierzycie w to co wam ta delera i jej cora naopowiadała ten pies gdyby nie zaszczekał to by było bardziej prawdziwe

zgłoś
A
Anna

W stu procentach się z Tobą zgadzam, mnie koty towarzyszyły od urodzenia (tak jest do tej pory) i tak samo mojemu młodszemu bratu. Nigdy nie załapaliśmy żadnej odzwierzęcej choroby a wręcz przeciwnie nabraliśmy odporności

zgłoś
G
Gość

panie Smolorz pan ty ,,wyhodował " wariATÓW NAWET pSy iM pRzEsZkAdzają

zgłoś
T
Te ty ...... tyś jest

Te ty .....

zgłoś
b
belfer

Czy dalej będzie aprobował takie wpisy?

zgłoś
m
mietek

Na tym polega dobre dziennikarstwo! Powinno się wysłuchać,co ma do powiedzenia jedna i druga strona.

zgłoś
w
weterynarz

to spokojnie można go uśpić zastrzykiem

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3