Pies uratował dziecko w Będzinie. Suczka Perełka bohaterką

    Pies uratował dziecko w Będzinie. Suczka Perełka bohaterką

    PAS

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Suczka Pereka uratowała małą Julkę
    1/11
    przejdź do galerii

    Suczka Pereka uratowała małą Julkę ©Piotr Sobierajski/Dziennik Zachodni

    Jak pies uratował dziecko? Mała Julka, która została w nocy z minionego piątku na sobotę uratowana przez swoją babcię, zaalarmowaną przez suczkę Perełkę, dalej przebywa na oddziale dziecięcym szpitala w Czeladzi, pod fachową opieką lekarską. Na razie jeszcze nie wraca do domu, do Będzina. Przypomnijmy 14-letnia suczka Perełka uratowała życie miesięcznej Julii z Będzina, która nagle zaczęła sinieć i przestała oddychać. Te dramatyczne wydarzenia rozgrywały się w jednej z kamienic w nocy z piątku na sobotę.
    AKTUALIZACJA 18 SIERPNIA:

    Mała Julka, która została w nocy z minionego piątku na sobotę uratowana przez swoją babcię, zaalarmowaną przez suczkę Perełkę, dalej przebywa na oddziale dziecięcym szpitala w Czeladzi, pod fachową opieką lekarską. Na razie jeszcze nie wraca do domu, do Będzina.

    ***

    14-letnia suczka o imieniu Perełka uratowała życie miesięcznej Julii z Będzina, która nagle zaczęła cała sinieć i przestała oddychać. Te dramatyczne wydarzenia rozgrywały się w kamienicy przy ul 1 Maja w Będzinie w nocy z piątku na sobotę.

    – Zasługuje na naszą dozgonną wdzięczność. Gdyby nie ona, to nie wiem, jakby się to wszystko skończyło – mówi nam Maria Hendzlik, babcia maluszka. Teraz niemowlę jest już w szpitalu w Czeladzi, pod fachową opieką, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Wszystko to działo się około godz. 1.00 w nocy. Babcia malucha oglądała telewizję. Była to parna, duszna noc. Niedaleko w łóżeczku leżało dziecko. Tymczasem obok w kuchni przebywał zwierzak, który od czasu urodzenia dziecka miał zakaz wstępu do pokoju. Nagle zaczął jednak przeraźliwie ujadać i szczekać. To zaniepokoiło babcię, która odruchowo spojrzała na łóżeczko i maluszka. Okazało się, że ten jest cały siny i nie oddycha.

    – Julia ma kolkę, dlatego na zmianę z córką Agnieszką pilnujemy jej i cały czas ktoś przy niej czuwa. W piątkową noc Perełka nagle zaczęła tak mocno szczekać, jak nigdy wcześniej. Spojrzałam na dziecko i zaczęłam je natychmiast ratować. To był moment. Dzięki Bogu, że się udało i wszystko skończyło się szczęśliwie – mówi pani Maria.

    Na miejscu zjawiła się też bardzo szybko załoga pogotowia ratunkowego, które w międzyczasie zaczęła wzywać matka maluszka, 23-letnia Agnieszka. – Babcia zaczęła klepać dziecko, potrząsać nim, zwróciła je główką w dół. Trzeba było też ocierać pianę, która nagle pojawiła się na ustach maluszka. Ostatecznie po chwili skóra malucha zaczęła robić się ponownie różowa, a oddech wrócił do normy – relacjonuje dr Czarosław Kijonka, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, który akurat wtedy pełnił dyżur na terenie Będzina.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (31)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bzdury, brednie i kłamstwa

    Medicus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Tak się składa że sytuację znam doskonale, ponieważ w dniu przyjęcia dziewczynki byłem zatrudniony na oddziale Pediatrii w Czeladzi. Historyjkę z pieskiem wymyśliła matka dziecka, aby wzbogacić się...rozwiń całość

    Tak się składa że sytuację znam doskonale, ponieważ w dniu przyjęcia dziewczynki byłem zatrudniony na oddziale Pediatrii w Czeladzi. Historyjkę z pieskiem wymyśliła matka dziecka, aby wzbogacić się na tej historii. Ponadto dziennikarze oblegali szpital, a matka dziecka próbowała zrobić show na oddziale. Mimo natarczywości dziennikarzy podających się za "kolegę dyrektora" prasa i telewizja nie zostały wpuszczone na oddział dziecięcy. Regulamin placówki przewiduje całkowity zakaz fotografowania i nagrywania filmów na terenie szpitala.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    piesperełka zbedzina

    znajomy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 12

    wierzycie w to co wam ta delera i jej cora naopowiadała ten pies gdyby nie zaszczekał to by było bardziej prawdziwe

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Jak stwierdziła babcia ","Jak przyznaje pies"

    mietek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 4

    Na tym polega dobre dziennikarstwo! Powinno się wysłuchać,co ma do powiedzenia jedna i druga strona.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    skoro pies już spełnił swoją rolę

    weterynarz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 24

    to spokojnie można go uśpić zastrzykiem


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ty już też

    spełniłeś swoją rolę (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    więc?.........

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zastanawia mnie

    jaką można mieć satysfakcję z takiego wpisu jak twój (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 2

    musisz być chyba bardzo złą kreaturą..

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Psy są czujne

    wrocławianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 1

    Pies zawsze czuje niebezpieczeństwo oraz chorobę. Kiedy zachorowałam na zapalenie płuc o czym nie wiewdziałam, mój pies kładł się do mnie plecami ogrzewając moje plecy w miejscu chorego płuca.Po...rozwiń całość

    Pies zawsze czuje niebezpieczeństwo oraz chorobę. Kiedy zachorowałam na zapalenie płuc o czym nie wiewdziałam, mój pies kładł się do mnie plecami ogrzewając moje plecy w miejscu chorego płuca.Po leczeniu już taknie robiłzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    xx

    xx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 23

    K**** fake jak chuj znam te rodzine dosc dobrze i ten pies drze jape non stop a ta byla pewnie najebana


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Racja

    Medicus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Tak dokładnie było. Nie chciałem tego pisać wprost w komentarzu powyżej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do DUPKA

    Johanka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Co ty za gnojek jestes?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a ja znam ciebie

    zzz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 2

    jesteś idiotą

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gdzie jest moderator?

    belfer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Czy dalej będzie aprobował takie wpisy?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak mizna zwierzeta wyeksmitować od dziecka

    Marvin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 43 / 2

    Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy po urodzeniu dziecka zakazują dostępu zwierzęciu do małego. Dam mam dwa koty i po urodzeniu córki nigdy nie wpadłem na taki durny pomysł. Dziś jeden z kotów to...rozwiń całość

    Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy po urodzeniu dziecka zakazują dostępu zwierzęciu do małego. Dam mam dwa koty i po urodzeniu córki nigdy nie wpadłem na taki durny pomysł. Dziś jeden z kotów to prawdziwa niańka leży i pilnuje małej a jak cos sie dzieje to to głośno miauczy. Drugi kotek choć mniej rownież kladIe sie przy córce. Nigdy nie miałem obaw ze mogą stanowić zagrożenie dla dziecka poza pierwszym momentem kiedy baliśmy sie ze kociak moze za blisko sie położyć i utrudnić oddychanie. Okazali sie jednak ze koty instynktownie nigdy nie układały sie tak ze mogłyby zastawić usta. Do tej pory wnerwiaja mnie ludzie zdziwieni i przestrzegający przed kotami (a przed urodzeniem było takich niestety wielu)zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    popieram

    Anna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12

    W stu procentach się z Tobą zgadzam, mnie koty towarzyszyły od urodzenia (tak jest do tej pory) i tak samo mojemu młodszemu bratu. Nigdy nie załapaliśmy żadnej odzwierzęcej choroby a wręcz...rozwiń całość

    W stu procentach się z Tobą zgadzam, mnie koty towarzyszyły od urodzenia (tak jest do tej pory) i tak samo mojemu młodszemu bratu. Nigdy nie załapaliśmy żadnej odzwierzęcej choroby a wręcz przeciwnie nabraliśmy odpornościzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kocha?

    rwd7 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 5

    babcia kocha psy i z tego powodu zwierzak nie miał wstępu do pokoju... Z** mi ciebie kobieto...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ślunzoki wykibieniły psa od dziecka- ale durnoty antyhanysy㋡

    Waran z Comodo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 2

    Pies powinien być z dzieckiem, jeno te Ślunzoki do kuchni w kibienibabuszki... Aseptyki antyseptyki wychowywałem się w czasie IIWŚ cały czas ze zwierzakami i nic mnie nie wzięło,żadne choróbsko...rozwiń całość

    Pies powinien być z dzieckiem, jeno te Ślunzoki do kuchni w kibienibabuszki... Aseptyki antyseptyki wychowywałem się w czasie IIWŚ cały czas ze zwierzakami i nic mnie nie wzięło,żadne choróbsko tylko mnie uodporniło.A Psów miałem jak psów.Kotów też dużo jak psów.♥☺zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ślunzoki

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

    Będzin to nie Śląsk tylko Zagłębie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    na przekór

    miłośniczka zwierząt (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 45

    Fajnie, że pies czuje się bardziej związany z tą rodziną, aniżeli ona z nim, skoro zaraz po urodzeniu dziecka dostał eksmisję do kuchni. Nie trzeba być szczególnie zaznajomionym z antyseptyką, żeby...rozwiń całość

    Fajnie, że pies czuje się bardziej związany z tą rodziną, aniżeli ona z nim, skoro zaraz po urodzeniu dziecka dostał eksmisję do kuchni. Nie trzeba być szczególnie zaznajomionym z antyseptyką, żeby wiedzieć, że dziecku pies nie zagraża, jeżeli jest poddawany elementernym zabiegom higieniczny i odrobaczaniu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    brawo dla pieska!

    mama dwóch (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12

    Mój pies też kiedyś w porę ostrzegł domowników, gdy w domu wybuchł pożar. Zdrówka dla małej Julki

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    DZ poleca

    Węgiel w życiorys wpisany ZOBACZ KONIECZNIE

    Węgiel w życiorys wpisany ZOBACZ KONIECZNIE

    Horoskop miesięczny na grudzień 2018 wróżki z Katowic

    Horoskop miesięczny na grudzień 2018 wróżki z Katowic

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Dziennika Zachodniego

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Dziennika Zachodniego

    Najpopularniejsze imiona dzieci 2018 w woj. śląskim

    Najpopularniejsze imiona dzieci 2018 w woj. śląskim