Inspektorzy sanepidu znaleźli na terenie województwa śląskiego podejrzaną wołowinę, bez badań weterynaryjnych, pochodzącą z innej ubojni niż ta w miejscowości Kalinowo na terenie gminy Ostrów Mazowiecka, o której opowiadał telewizyjny reportaż TVN. A mowa w nim była o produkcji mięsa przeznaczonego do normalnej konsumpcji z chorych i padłych krów.

Inspektorzy sanepidu monitorowali wycofywanie podejrzanej wołowiny z placówek handlowych województwa śląskiego. Tydzień temu służby weterynaryjne wykryły bowiem na terenie województwa śląskiego 139 kg wołowiny pochodzącej z nielegalnego uboju, z zamkniętej już ubojni na Mazowszu.

50 kg tego mięsa zabezpieczono jeszcze w zakładach przetwórczych i zutylizowano, ale 89 kg z tej partii mięsa trafiło już do sklepów.

Za tym właśnie mięsem podążali inspektorzy sanepidu. Wyniki ich kontroli są zatrważające, a nie są jeszcze zakończone. Jak informuje Alina Kucharzewska, rzecznik wojewody śląskiego, inspektorzy sanepidu znaleźli w handlu już 204 kg podejrzanego, nieprzebadanego przez weterynarza mięsa wołowego, i jego przetworów.

CZYTAJCIE KONIECZNIE
TUTAJ PRZERABIA SIĘ PADŁE KROWY NA MIĘSO

Inspektorzy sanepidu zakwestionowali więc mięso nie tylko pochodzące z mazowieckiej ubojni, także z innych miejsc.

Widać jasno, że tamta praktyka łamania prawa i omijania poubojowego badania weterynaryjnego wcale nie jest odosobniona.

– Gdyby istniało realne zagrożenie dla konsumentów, sanepid zobowiązany jest do informowania społeczeństwa – przekonuje Alina Kucharzewska. – Mieszkańcy mogą być spokojni, odpowiednie służby czuwają nad tym, co trafia na ich talerze.

CZYTAJCIE KONIECZNIE
ŻABKA WYCOFUJE PRODUKTY Z WOŁOWINY

Mięso pochodzące z nielegalnego uboju, o którym wiemy, że trafiło na rynek województwa śląskiego z Mazowsza, i innych ubojni, jest wycofywane z obrotu. Nie są jednak ujawniane ani nazwy sklepów, w których odnaleziono podejrzaną wołowinę, ani nazwy dostawców. Nie wiemy, ile tej podejrzanej wołowiny zjedliśmy.

Wiemy na pewno, że nadużyć może być więcej, a oficjalne komunikaty wyciszające aferę mięsną i zapewniające konsumentów o bezpieczeństwie tylko wzmacniają niepokój. A co z innymi rodzajami mięs?

Wojewódzki Inspektorat Weterynarii sprawdza na terenie województwa śląskiego także rzeźnie trzody chlewnej. Wyników jeszcze nie znamy.

Na drogach ruszyła dziś kontrola przewoźników i pośredników w skupie zwierząt przeznaczonych do uboju. Kontrole prowadzą inspektorzy weterynarii, policja oraz inspekcja transportu drogowego. Na terenie woj. śląskiego jest 208 przewoźników, którzy tylko zajmują się transportem zwierząt do uboju. Skupem i dalszą odsprzedażą zwierząt trudni się 114 pośredników.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Czy Katowice nadaja się do mieszkania? Panel dyskusyjny DZ

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego