Podwójna kompetencja językowa

Michał Smolorz
Pan profesor Jan Miodek zachęca nas do pielęgnowania śląskiej gwary, która nawet Jemu - szacownemu akademikowi - przydaje się do wyrażania myśli, żartów lub życiowych mądrości.

Przydatna bywa też w kontaktach z przedstawicielami środowisk lub generacji, dla których jest to "język serca". Dzięki znajomości naszego dialektu, używanego obok języka polskiego, mamy "podwójną kompetencję językową".

Sprawa ma szerszy wymiar, wykraczający poza sprawę języka regionalnego, o czym przekonałem się osobiście. Uczestniczyłem niedawno w sympatycznym "garden party", na którym dominowała miejscowa elita medialna młodszego pokolenia, od dziennikarzy, przez redaktorów, operatorów po prezenterów obojga płci. Z wieloma udało mi się pogwarzyć, a choćby tylko zamienić kilka zdań.

Za każdym razem słyszałem wyszukaną polszczyznę: "niezmiernie miło mi pana poznać", "z uwagą śledzę pańskie zmagania z urzędniczą inercją", "z empatią podzielam pańskie konkluzje", "choć w tej kontrowersji stoję po stronie pańskich adwersarzy, jednak nie sposób marginalizować pańskich argumentów" - itp.

Po zamknięciu tych grzecznościowych dialogów, młoda elita dziennikarsko-medialna skupiła się we własnym gronie, słusznie uznając, że mają więcej wspólnych tematów do omówienia. Okazało, że mają także wspólny język, jakże odmienny od tego, którym rozmawiali ze mną. Znad kufelków piwa co chwila niosły się po ogrodach głośne składniki tej intelektualnej debaty: "o k..., to ty brachu masz przejeb...", "ja pierd... tą starą piz...", "po ch... ci te pojeb...", "wypier... wszystkie te gó... na śmietnik", "sr... na tego starego ch..." i tak dalej, i tak dalej.

Jeśli ktoś myśli, że słychać było wyłącznie męskie głosy, jest w błędzie. Równouprawnienie - także w kwestii językowej - jest faktem społecznym. Piękne długonogie dziewczyny, w rozkwicie swej kobiecości, na pierwszy rzut oka emanujące czarownym wdziękiem, a przy tym inteligencją, bez zahamowania podejmują tę środowiskową debatę. Cała ta kwiecista mowa jednakowo śmiało i naturalnie brzmi w ustach męskich i damskich.
Rozumiem, że w ten oto sposób zmaterializowała się jeszcze jedna Panamiodkowa "podwójna kompetencja językowa". Pozostaje określić, który z tych języków jest "pierwszy", naturalny, a który jest tym dodatkowym, używanym przy specjalnych okazjach. Mam wrażenie, że język, którym towarzystwo rozmawiało ze mną, jest językiem dodatkowym, konserwowanym na okoliczność występów przed kamerą lub pisania tekstów. Oraz dla kontaktów z towarzystwem "oldskulowym", który reprezentowałem w gronie biesiadników.

Toutes proportions gardées, przypomina mi to lata, gdy odwiedzałem w Szopienicach moich starzyków. Wtedy też niejako automatycznie przechodziło się na "ślónsko godka", uznając z szacunkiem, że jest to język tych sędziwych przodków i tak właśnie wypada z nimi rozmawiać. Albo w latach pracy na kopalni, gdy jeszcze dominowali tam Ślązacy - nie wypadało w tym gronie udawać inteligenta, bo natychmiast zostałbym naznaczony i wykluczony ze wspólnoty. Ale kiedy ze starego domu w Szopienicach wracało się do własnego środowiska albo gdy opuszczało się kopalnianą czeluść, automatycznie używało się polskiego, w którym ukształtowała nas szkoła. I nic na to nie dało się poradzić.

Tak też i moi zacni młodzi przyjaciele - w towarzystwie starego zgreda silili się na jego język, ale gdy tylko zniknął za krzakiem, odpuszczali sobie ten wysiłek i mówili po swojemu.

Nasi językoznawcy wyznają zasadę, że z językiem się nie walczy, więc gdy jakaś jego forma wchodzi do powszechnego użycia, z biegiem czasu staje się normą. Jeśli tak jest w istocie, to pewnie dożyjemy czasów, gdy po włączeniu telewizora zobaczymy uroczą prezenterkę, która tak opowie nam o wypadku drogowym: "A teraz chujowa wiadomość. Jakiś, kurwa, popapraniec zapierdalał beemwicą dwieście na godzinę i przyjebał we fiata. Pizda z fiata ma przesrane". Kadry nie będą potrzebowały szkoleń, są gotowe.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ed

Więc źli nie są ci którzy robią rynsztok z własnego języka, zły jest ten który się temu sprzeciwia?

k
kamiljahn

nie czytajmy twoich przygłupich komentarzy...

c
cirano

Dobrze byłoby pisać na temat, a nie swoje żale na forum wylewać, które zresztą nikogo nie obchodzą.
Ucieszy mnie jakiś pozytywny temat podkreślający cechy Polaków, na łamach DZ

A
Alex

Nie dość, że przestaje ją kupować to zapraszam wszystkich komu plucie na Polskę nie miłe do tego samego kroku. Nie popierajmy mediów przedstawiających interesy Powiernictwa Pruskiego. Dziękuję za fajne obrazki Pana Gwidona i dziesiątki lat przyjemnej lektury.

c
cirano

Miarą inteligencji polskiego intelygynta jest zdolność kwiecistego i wyszukanego wysławiania się. To wystarczy zwykle do zadzierania nosa i uznania się "wybitnym", i nieważne ile sensu w tych "kwiatkach" siedzi. Zwykle siedzi niewiele. Notoryczne, chamskie przeklinanie, demaskuje jednak te puste, zdegenerowane łby i redukuje ich inteligencję i kulturę do tej, lwowskich baciarów czy nawet jeszcze gorzej.
Co zrobić z tym ogromem chamstwa w polskiej kulturze, zastanawiają się Miodki i ska, jak skulturzyć te wszystkie Qurwy i inne niewiele lepsze?
Majom pieronowy problym gorole, bo w tym przipadku niy mogom twierdzić, że jym złe Niymce te świństwa podciepli...

g
gulik

W takich Lipinach ni ma goroli. Dlatego ani tam k..., ani ch... nie słychać. Nawet jak jest libacja, chop chopa utrupi, ożarto matka upuści bajtla, czy synek ukradnie króliki, to komentuje to piyknom ślonsczyznom, nowyży pieronem albo ciulem rzuci. A u poloków to wiadomo... pataologia.

k
k-j

hehehehe :) Ciekawe kim byli Ci młodzi dziennikarze :D Może to Ci od portalu silesia24?

p
prawdiwy slonzok

Przeciez to prawdziwo i polsko godka ,poloki zawsze godajom o swoi kulturze i to wiemy juz downo jak lona wyglondo.Dobrze ,ze poruszol pan ten temat.A Miodek tak chwoli sie poprawnom polskom godkom i klaruje jak poprawnie godac po polsku.Moze zacznie godac jak godajom poloki to moze bydzie miol wiecy sukcesu.

Dodaj ogłoszenie