MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Po raz pierwszy dostaliśmy przyzwolenie na to, żeby głośno mówić o inności. Rozmowa z Robertem Talarczykiem, dyrektorem Teatru Śląskiego

Magdalena Nowacka-Goik
Magdalena Nowacka-Goik
Robert Talarczyk w monodramie  „Byk” zmaga się z własną tożsamością klasową i etniczną
Robert Talarczyk w monodramie „Byk” zmaga się z własną tożsamością klasową i etniczną Przemysław Jendroska
Po trzech miesiącach znowu rozmawiamy z Robertem Talarczykiem, dyrektorem Teatru Śląskiego w Katowicach o języku śląskim. Zapadły decyzje w Sejmie i Senacie.

Była radość, były wiwaty. Sejm jest na tak, Senat na tak, prezydent... no właśnie. Czy Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego, pojedzie do Warszawy przekonać prezydenta Andrzeja Dudę, aby złożył podpis pod ustawą o uznanie języka śląskiego? Chodzą takie słuchy.

Nie wybieram się, nic o tym nie wiem. Uważam, że jeżeli prezydent postanowi, że nie podpisze, to choćby pod Pałac Prezydencki przyjechało nawet 500 tysięcy Ślązaków, nic decyzji nie zmieni. Nie mam złudzeń. Gdyby się jednak tak zdarzyło - to oczywiście cudownie, ale patrząc realnie, pewnie będziemy musieli poczekać jeszcze rok. Może to i dla nas lepiej - będziemy mogli się lepiej przygotować. Pod warunkiem że zaczniemy już teraz te przygotowania. Gdyby prezydent podpisał ustawę, to we wrześniu 2025 roku powinniśmy zacząć uczyć śląskiego w szkołach (nieobowiązkowo). Musiałaby być podstawa programowa, przygotowani nauczyciele, skodyfikowany język śląski, jedna obowiązująca forma literacka, urzędowa itp. To długa i trudna droga. Patrzę więc na to ze spokojem.

No to gdzie ten entuzjazm!? Był przecież…
Najważniejsze jest to, że po raz pierwszy dostaliśmy support ze strony państwa. Przyzwolenie i akceptację na to, żebyśmy głośno mogli mówić, że jesteśmy trochę inni, inaczej mówimy niż reszta, może nawet bardziej niż trochę, że mamy taką, a nie inną, własną historię. Jednym słowem, jesteśmy odrobinę innym „ludkiem” niż pozostały zamieszkujący między Odrą a Wisłą.
Wiele osób patrzy na podpisanie ustawy, jak na kwestię lingwistyczną, a dobrze wiemy, że ta decyzja ma o wiele większe znaczenie
Jest przyczynkiem do tego, żeby zacząć rozmawiać o inności Ślązaków w sensie elementarnym. I - w przyszłości - być może doprowadzić do uznania nas jako mniejszości etnicznej. Język jest tylko pierwszym schodkiem, żeby wdrapać się na ten szczyt. Kaszubi mają swój język, ale czy coś z tego więcej wynika? Mają podwójne tablice z nazwami miejscowości, trochę literatury. I ludzie, słuchając ich, mówią, „Boże, jak oni mówią, w Polsce żyją, a nikt ich nie rozumie”. Ze śląskim jest jednak tak, że część jest zrozumiała także dla ludzi spoza regionu.

Na fanpejdżu teatru w dniu decyzji w Sejmie, pojawiła się zachęta do przyjścia na spektakl po tańsze bilety - jeśli kupując je, użyjemy śląskiego. Teatr Śląski jest nim nie tylko z nazwy - ta śląskość zawsze tu była i jest mocno widoczna. Co istotne, nie tylko śląskość historyczna, ale też współczesna, codzienna, niekoniecznie tylko i wyłącznie z familoków, ale - patrząc choćby na ostatni spektakl „Godej do mie”, także z wnętrza penthouse’u. Czy będziecie chcieli pomóc - bardziej jeszcze niż do tej pory, korzystając ze swoich możliwości i umiejętności zawodowych we wprowadzeniu młodych ludzi w ten literacko-językowy śląski? Bo edukacyjnie - w szkołach - słabo to wygląda.

Oczywiście muszą być nauczyciele, wspomniana podstawa programowa, za to odpowiada Ministerstwo Edukacji. Ale my na pewno będziemy starali się pomóc. Najlepiej przecież nauczać empirycznie, zapraszając dzieciaki i młodzież na spektakle po śląsku. Oczywiście, dyskutując przy tym, ile wspólnego ma ten śląski ze sceny z tzw. śląskim urzędowym, jak się zmienia. Mamy w repertuarze sporo spektakli po śląsku, ale też opowiadających o bohaterach ziem śląskich. I doskonale można je wykorzystać. Już nie wspomnę o Korfantym („Korfanty. Rebelia!” - przyp. red.), ale choćby sięgając po „Skazanego na bluesa”, historię muzyka Ryśka Riedla, który urodził się w Chorzowie, mieszkał w Tychach i godoł po śląsku. Mamy dział edukacji, będziemy zapraszać na lekcje śląskiego udzielanych przez naszych aktorów - a tych, którzy dobrze godoją po śląsku mamy sporo, choćby wymieniając dla przykładu Grażynę Bułkę, Dariusza Chojnackiego, Agnieszkę Radzikowską, Marcina Gawła, Ewę Leśniak, Wiesława Sławika, Grześka Przybyła, Basię Lubos czy moją skromną osobę. Będziemy pokazywać, jaka jest różnica między językiem polskim a śląskim. Udowodnimy, że to nauczanie śląskiego, naszej historii, może być atrakcyjne. O ile ktoś się do nas o tę pomoc zwróci.

To zrozumiałe, że my się tym tematem emocjonujemy, ale czy te decyzje o języku mogą też wpłynąć na to, że Śląsk będzie inaczej postrzegany po tych zmianach przez Warszawę czy w innych regionach? Kogoś to zainteresuje?

Gram śląskie przedstawienia. I z mojej perspektywy widzę spore zainteresowanie. Co ciekawe, to się zmienia. Kiedyś mówienie po śląsku było postrzegane jako coś żartobliwego. Proszono mnie, abym powiedział śląski kawał, jakieś zabawne słowo. Tyle. Pamiętam też, że mnie to irytowało. Potem był dystans, obawa, przed „innością”. Teraz jest prawdziwe zainteresowanie, a nawet inspiracja. Obawa zeszła na drugi plan. Ludzie chcą o tym rozmawiać, dzielić się swoimi doświadczeniami w tym zakresie - o mamie, która jest z góralką z Zakopanego i w sumie dlaczego nie miałaby powalczyć tak samo jak my, na Śląsku. Każdy chce podkreślać swoją indywidualność, w Europie to powszechne. I to nie chodzi o jakąś autonomię, która mylona jest przez większość z separatyzmem. Powinniśmy nauczać historii Śląska i tłumaczyć, na czym polega ta autonomia. I żeby ludzie przestali ją mylić z separatyzmem. Ale najważniejsze jest to, że Sejm RP większością głosów uznał w końcu naszą godkę za język regionalny. I w końcu rządzący przestali się nas Ślązaków bać. I zrozumieli, że śląskość może ten kraj wzbogacić.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni