Pogrzeb Krystiana Rempały: Tysiące kibiców żużla z całej Polski pożegnały żużlowca

Aleksander Król
Pogrzeb Krystiana Rempały w Tarnowie Artur Gawle
Wczoraj cała żużlowa Polska zapłakała raz jeszcze. Na pogrzeb 18-letniego Krystiana Rempały do Tarnowa pojechało też wielu kibiców z Rybnika.

Krystianku wciąż nie mogę uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Że Ciebie spotkało takie nieszczęście. Byłeś bardzo zapatrzony w tatę. Już w wieku trzech lat śmigałeś na crossów-ce, a przed zawodami pomagałeś ojcu. Sport był dla Ciebie całym życiem. Wiedziałeś, że Bóg obdarował Cię talentem. Byłam z Tobą do końca, trzymając Cię za rękę. Chciałeś być mistrzem. Będzie nam brakowało wszystkiego, a także tego wołania: mamo zrób mi naleśniki. Na zawsze pozostaniesz “jaskółką” - mówiła wczoraj na zakończenie mszy pogrzebowej Krystiana Rempały, żużlowca Unii Tarnów jego siostra, Martyna Rempała.

Płakała cała żużlowa Polska, która transmisję z pogrzebu młodego żużlowca mogła oglądać w internecie. Płakał pełny kościół pw. Najświętszej Marii Królowej Polski w Tarnowie - Mościcach, gdzie zmarłego przed tygodniem w jastrzębskim szpitalu 18-latka żegnały oprócz rodziny i kolegów z toru, tłumy kibiców czarnego sportu z całej Polski. W ostatniej drodze 18-latkowi towarzyszył między innymi mistrz świata na żużlu Tomasz Gollob.

Na pogrzeb do Tarnowa pojechało wielu kibiców z Rybnika, gdzie podczas zawodów 22 maja między ekipami ROW-u Rybnik i Unii Tarnów doszło do tragicznego w skutkach wypadku.

- Nie liczyłem, ale na pogrzeb Krystiana pojechało do Tarnowa około 80 osób z Rybnika. Zarząd klubu złożył na grobie Krystiana wieniec, drugi wieniec przekazał prezydent Rybnika Piotr Kuczera - mówi Maciej Kołodziejczyk, wiceprezes ROW Rybnik. Jeszcze wczoraj przed bramą stadionu w Rybniku płonęły nowe znicze, które wciąż zapalają kibice.

W homilii ks. Sławomir Ratajczak pocieszał rodziców młodego zawodnika. - Dawaliście Krystianowi lekcje miłości. Pan Bóg da mu jeszcze w niebie kilka lekcji miłości tak wielkiej, że z nieba odwdzięczał się wam będzie miłością i pomocą - mówił duchowny.

Trasę konduktu pogrzebowego, w drodze na cmentarz komunalny w Mościcach, wytyczono obok stadionu żużlowego. Trumnę, na której położono kask żużlowy, do grobowca złożono przy dźwięku silników motocyklowych. Kibice w hołdzie zmarłemu odpalili race i skandowali jego nazwisko.

- Tuż przed tragedią brat usłyszał w radiu o sobie i powiedział: Widzisz mamo mówią o mnie, doceniają to, co robię - wspominała siostra zmarłego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie