Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Porozmawiamy o profilaktyce chorób nowotworowych. Joanna Jurowicz-Parszewska chce pomóc odnaleźć kobietom odwagę, by regularnie się badały

Urszula Kosiór
Urszula Kosiór
Joanna Jurowicz-Parszewska chce pomóc odnaleźć kobietom odwagę, by regularnie się badały
Joanna Jurowicz-Parszewska chce pomóc odnaleźć kobietom odwagę, by regularnie się badały mat. pras.
Widzę kobietę z długimi, gęstymi brązowymi włosami i nie mogę uwierzyć, że kiedyś nie miała ich wcale. Joanna Jurowicz-Parszewska, o której tu mowa, zmagała się z rakiem piersi od września 2013 roku. Chemioterapia, którą poddała się w walce z nowotworem, sprawiła, że straciła wszystkie włosy. Dziś, kiedy od wstrząsającej diagnozy upłynęło ponad dziesięć lat, Joanna chce pomóc odnaleźć odwagę innym kobietom, by zadbały o swoje zdrowie i regularnie się badały.

Choć Joanna przeszła przez ciężką chorobę, wciąż nie ma odwagi mówić o wyzdrowieniu, obawiając się, że rak może powrócić, zawsze czyhając w zakamarkach jej organizmu.

- Bardzo nie lubię mówić, że wygrałam, że udało mi się pokonać raka. Nie nazywam tego w ten sposób, bo z nim się nie wygrywa – podkreśla Joanna-Parszewska.

Teraz Joanna nie walczy już tylko o siebie; chce pomóc innym i skupia się również na profilaktyce raka piersi. Organizuje spotkania edukacyjne, na których dzieli się swoimi doświadczeniami i uświadamia inne kobiety o ważności badań profilaktycznych. Chce dotrzeć do odbiorców z mniejszych miejscowości, gdzie świadomość dotycząca zachorowalności na nowotwór jest wciąż mała. Jej uwaga skupia się między innymi na tych rejonach, gdzie nie dojeżdża mammobus.

Inauguracyjne spotkanie pod nazwą „Porozmawiamy o profilaktyce chorób nowotworowych", odbyło się 4 marca 2024r w Gminnej Bibliotece Publicznej w Bojszowach. W trakcie tego wydarzenia głos zabrał specjalista onkologii, dr n. med. Rafał Wiśniowski z Bielskiego Centrum Onkologii w Bielsku-Białej, który podzielił się swoją wiedzą na temat raka piersi i znaczenia regularnych badań profilaktycznych.

- 4 marca na spotkanie przyszło dużo aktywnych uczestniczek, które zadawały wiele pytań. Pan doktor najpierw wyświetlił prezentację, by następnie ze spokojem odpowiedzieć na każde zagadnienie. Dużo pań podchodziło do niego indywidualnie, aby o coś dopytać, bo każdy ma osobę chorą w rodzinie i każdy miał jakiś problem, i każdy się tego boi — relacjonuje Joanna.

Dr n. medycznych Rafał Wiśniowski to onkolog z wieloletnim doświadczeniem specjalizujący się w nowotworach przewodu pokarmowego, nowotworach urologicznych, także nowotworach piersi. Jest z-cą dyrektora ds. medycznych w Beskidzkim Centrum Onkologii oraz kierownikiem Katedry Onkologii w Akademii Śląskiej w Katowicach. To zdobywca tytułu Lekarza Dziesięciolecia przyjaznego pacjentom onkologicznym. O doktorze organizatorka spotkania w Gminnej Bibliotece Publicznej mówi:

- To człowiek, który zaopiekował się mną, kiedy wykryto u mnie złośliwy nowotwór. Pamiętam, kiedy pierwszy raz go spotkałam. To było podczas wizyty w Beskidzkim Centrum Onkologii w Bielsku-Białej. Wyszłam z gabinetu i zobaczyłam lekarza, który się kłaniał pacjentom siedzącym na krzesłach. Do każdego się zwrócił, coś powiedział: „zaraz Cię zabieram”, „zaraz wejdziesz do mnie”, albo po prostu „dzień dobry” czy, „jak tam”. Do każdego powiedział jedno; dwa słowa i ci wszyscy ludzie od razu się uśmiechali – kontynuuje Joanna. Tak, to był dr n. med. Rafał Wiśniowski. Podeszłam do niego i zaczęłam rozmawiać. (...) Później stwierdziłam, że skoro ma taki kontakt z pacjentami, to warto zacząć z nim współpracę w ramach promocji profilaktyki raka.

Joanna, pomimo swoich osobistych doświadczeń z chorobą, nadal jest silną i aktywną osobą w walce z rakiem. W 2013 roku wykryto u niej guz złośliwy o podłożu genetycznym. Okazało się, że posiada mutację w genie BRCA1, co spowodowało, że ryzyko zachorowania na raka w jej przypadku wzrosło do osiemdziesięciu procent. Dzięki szybkiej diagnozie oraz pomocy medycznej w Beskidzkim Centrum Onkologii dziś może i wie jak rozmawiać z ludźmi, których nowotwór jest codziennością.

Nie boi się mówić głośno o tym, że na raka „choruje” cała rodzina. Rozumie, że walka z rakiem to nie tylko aspekt fizyczny, ale także emocjonalny, który często jest pomijany. Mówi o tym, że często to najbliżsi potrzebują dodatkowej opieki psychologicznej, czy prostego wsparcia, pozostają sami. Choć tego nie widać, to oni cierpią najbardziej.

- I nie ma nad nimi opieki, nie ma psychologa dla tej rodziny. Nikt nie zapyta: „jak wam pomóc, co czujecie czy zwyczajnie „być” Owszem, szumnie się mówi, że jest psycholog dla tych osób, ale oni nie przychodzą na wizyty z prostego powodu: nie mają na to siły.

To rodzina tworzy swoisty mikrokosmos, w którym chory przebywa. To od niej zależy, czy będzie zagłębiał się w swojej chorobie, czy będzie miał podwaliny do tego, aby jego dusza zdrowiała.

- Myślę – nie myślę – wiem to, że wiele czynników składa się na zdrowienie osoby chorej. To nie tylko dom rodzinny, ale całe środowisko, społeczność, lekarze i dobór odpowiednich środków medycznych. Jednak najważniejsza jest rodzina i to, aby nie było chaosu, żeby panował spokój, żeby chora, czy chory mógł chorować. By, ci którzy chcą, pomagać wiedzieli, że ta chora osoba nie chce mieć żadnych nadmiernych dźwięków w domu. Nie chce, aby nagle wszystko było przewrócone do góry nogami, a w domu zjawiło się mnóstwo dodatkowych osób. Ważna jest dotychczasowa rutyna – podkreśla Jurowicz-Parszewska.

Jej determinacja i zaangażowanie w edukację społeczeństwa na temat profilaktyki sprawiło, że chce zorganizować kolejne spotkania. Nie wyklucza także wydarzenia skierowanego do mężczyzn.

- Zobaczymy, jakie będzie zainteresowanie i dostosujemy się do niego. Jeżeli będzie potrzeba, zorganizujemy spotkania także w innych miejscowościach. Bardzo mi zależy na dotarciu z wiedzą do jak największej ilości osób. Skoro ja przeżyłam dziesięć lat od diagnozy, to znaczy, że wiele osób może tak, jak ja mieć mnóstwo czasu przed sobą. Muszą tylko pozwolić się zbadać. Zdecydować na ten krok, na który większość nie potrafi, ponieważ myślą „mnie to nie dotyczy”, albo „boję się, że coś u mnie wykryją” – mówi Joanna.

Jej osobiste doświadczenia pomagają jej zrozumieć potrzeby innych osób dotkniętych tą chorobą, co sprawia, że jest nie tylko skuteczną edukatorką, ale także empatyczną towarzyszką w trudnych chwilach. Swoją wiedzę zdobyła przez chorobę oraz studia na kierunku psychoonkologia w praktyce klinicznej w Krakowie. Spotkała również wspaniałych specjalistów na swojej drodze, począwszy od dr n. med. Rafała Wiśniowskiego, specjalistę radiologii dr n. med. Piotra Zdunka, specjalistę chirurgii ogólnej i onkologicznej dr n. med. Rafał Muchackiego, psycholog Paulinę Tworzańską a także specjalistę chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej Dr. Janusza Sirka.

Historia Joanny Jurowicz-Parszewskiej jest inspirującym przykładem siły, determinacji i empatii w walce z rakiem. Jej nieustanne zaangażowanie w edukację społeczeństwa oraz wsparcie osób dotkniętych tą chorobą pozostaje źródłem inspiracji dla wielu. Dzięki osobistym doświadczeniom oraz profesjonalnej opiece medycznej Joanny, wiele osób może odnaleźć nadzieję i wsparcie w trudnych chwilach. Jej praca stanowi istotny krok w kierunku zwiększenia świadomości na temat profilaktyki nowotworowej oraz potrzeby wsparcia emocjonalnego dla osób dotkniętych chorobą.

od 12 lat
Wideo

Zacięte walki kobiet podczas gali Hybrid MMA 4 w Zielonej Górze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera