Pościg ulicami Częstochowy. Mężczyzna, który staranował radiowozy został tymczasowo aresztowany. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Sąd tymczasowo aresztował na trzy miesiące 26-letniego mężczyznę, który w piątek wieczorem uciekał przed policją ulicami miasta. Kierowca po drodze staranował kilka radiowozów, a jeden z policjantów został lekko ranny. Sprawca przyznał się do winy, a prokuratura postawiła mu w sumie trzy zarzuty.

Pościg ulicami Częstochowy. Uciekający został aresztowany

Sąd w Częstochowie tymczasowo aresztował na trzy miesiące 26-letniego mężczyznę, który w piątek wieczorem (7 maja) uciekał ulicami miasta przed policją po drodze taranując policyjne radiowozy.

W piątek tuż przed północą na ulicy Sobieskiego patrol ruchu drogowego postanowił zatrzymać do kontroli drogowej kierującego osobowym peugeotem, którego tor jazdy wskazywał, że mógł być pod wpływem alkoholu. Kierowca zignorował policyjne polecenie i zaczął uciekać ulicami osiedla Trzech Wieszczów.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Policja strzelała w kierunku uciekającego samochodu

Stróże prawa rozpoczęli pościg. Do działań włączyły się inne patrole, które pełniły wtedy służbę. Na ulicy Sobieskiego 26-latek uderzył w radiowóz ruchu drogowego i kontynuował ucieczkę w kierunku centrum miasta. Jadąc ulicą Śląską próbował zepchnąć pojazd kryminalnych. Wtedy padły strzały w stronę auta, ale desperat uciekał dalej.

W Alei Jana Pawła II po raz kolejny po raz kolejny policjanci użyli radiowozu do zatrzymania pojazdu spychając go na pas zieleni. Ten jednak obrócił się wokół własnej osi i kontynuował ucieczkę "pod prąd". Ostatecznie peugeot został zatrzymany przez kryminalnych, ale kierowca podjął ucieczkę pieszo. Padły kolejne strzały ostrzegawcze, na które i tym razem mężczyzna nie zareagował. Został zatrzymany kilka minut później.

Nie przeocz

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany

To 26-letni mieszkaniec Częstochowy, z którym podróżowała 40-letnia kobieta. Oboje zostali zatrzymani. Kierowca był trzeźwy. W trakcie przeszukania policjanci znaleźli przy nim biały proszek, którego badanie wykazało, że to ekstazy. Zatrzymanemu pobrana została krew do badań. W wyniku zdarzenia policjanci zostali niegroźnie ranni. Stróże prawa wyjaśniają teraz pod nadzorem prokuratury szczegółowe okoliczności zdarzenia.

Sąd po rozpoznaniu wniosku prokuratury, podjął decyzję o 3-miesięcznym areszcie tymczasowym.

- 26-latkowi postawiono w sumie trzy zarzuty. Pierwszy z nich dotyczy czynnej napaści na funkcjonariusza policji z użyciem niebezpiecznego narzędzia, bo za takie należy uznać samochód. W ramach tego zarzutu ujęto również ucieczkę przed policją, podczas której lekkich obrażeń ciała doznał jeden z policjantów. Za ten czyn grozi najpoważniejsza kara dziesięciu lat pozbawienia wolności - mówi prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

- Pozostałe zarzuty dotyczą posiadania narkotyków, a konkretnie pół grama ekstazy, a także udzielenia środka odurzającego innej osobie - dodaje Tomasz Ozimek.

Prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt ze względu na wysoką karę, która grozi za ten czyn. Jak udało się nam dowiedzieć, 26-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Według wyników badań, 26-latek w momencie zdarzenia był trzeźwy, ale był po użyciu środków odurzających, co jest wykroczeniem. Czynności w tej sprawie będzie prowadzić częstochowska policja.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie