"Pośród lasu" [RECENZJA] Najnowszy horror Hill House Comics to mroczna historia o trudnym dorastaniu na amerykańskiej prowincji

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Udostępnij:
Hill House Comics to seria wydawnicza firmowana przez słynnego pisarza Joe Hilla, w ramach której wydawane są komiksy z gatunku horror. Najnowszy album, który się ukazał w Polsce to "Pośród lasu" Carmen Marii Machado z rysunkami Dani. To komiks trudny do zaszufladkowania, ale i trudny do jednoznacznej oceny.

Para przyjaciółek (chociaż to chyba za mało powiedziane) wybiera się do kina. Obydwie dziewczyny budzą się po seansie z poczuciem, że wydarzyło się coś niezwykłego i złego. Tak zaczyna się komiks "Pośród lasu". Pierwsze sceny to jedynie preludium do dalszych wydarzeń w małym, górniczym miasteczku.

W Shudder-to-Think w Pensylwanii dzieje się bowiem źle. Ludzie nie mają pracy, w dawnych kopalniach węgla ciągle tli się zatruwający powietrze pożar. W okolicznych lasach czają się upiorne istoty – króliki o ludzkich oczach, kobieta-jeleń, mężczyźni bez skóry. Każdy, kto mógł, dawno opuścił to miejsce. Album to przerażająca podróż przez krainę szaleństwa i stopniowe odkrywanie przeszłości miasteczka.

Często pisarzom i scenarzystom proponuje się, aby pierwsze dzieło opierali na swoich przeżyciach i doświadczeniach. I tak czyni Carmen Maria Machado, mimo że trudno ją uznać za nowicjuszkę. Autorka dorastała w Pensylwanii i interesowała się górniczymi miasteczkami. Wykorzystała to do zbudowania fabuły, ale nie do końca jestem przekonany, że był to udany pomysł.

Komiks przepełniony jest ważnymi problemami społecznymi - ubóstwem, rasizmem, homofobią, zanieczyszczeniem środowiska. To wszystko sprawia, że od początku klimat historii jest bardzo ciężki, Czytelnik zatrzymuje się na poszczególnych kadrach i dialogach, chłonie je i analizuje.

I to jest zaleta tego komiksu - to dzieło zmusza do myślenia. Tyle, że w całym aspekcie społecznym historii, autorka scenariusza chyba nieco się pogubiła, bo w ramach serii wydawniczej Hill House Comics liczymy, że przeczytamy horror. Tymczasem "Pośród lasu" jest mieszaniną różnych gatunków. Autorka mówi, że to pensylwański gotyk, ale moim zdaniem to znaczne uproszczenie.

Ten gęsto zaprawiony gatunkowy sos, sprawia, że o ile dzieło jest klimatyczne i mroczne, to jak na horror strachu i napięcia jest w nim zdecydowanie za mało.

Chociaż kreska greckiej artystki Dani nie należy do moich ulubionych, to paradoksalnie "Pośród lasu" lepiej wypada pod względem graficznym. Mało estetyczna, niechlujna kreska idealnie pasuje do scenariusza i całej historii. Poza tym Dani świetnie sobie radzi z niezwykle oryginalnymi pomysłami Machado.

Podsumowując "Pośród lasu" to komiks oryginalny i niezwykły, trudny do zaszufladkowania, ale przez to trudny do jednoznacznej oceny. Najlepszym rozwiązaniem jest sięgnięcie po to dzieło i wyrobienie własnej opinii.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont

Łozińska i Melcer o rolach w filmie pt. "Lokatorka"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie