Pożar hali produkcyjnej przy ulicy Katowickiej w Ustroniu. Jedna osoba nie żyje

Kamil Lorańczyk
Kamil Lorańczyk
Pożar hali produkcyjnej w Ustroniu, przy ulicy Katowickiej. Na miejscu zdarzenia działają liczne zastępy straży pożarnej. Niestety, jest jedna ofiara śmiertelna. Dwie osoby trafiły do szpitala - jeden ze strażaków, który uległ wypadkowi podczas działań gaśniczych oraz prawdopodobnie pracownik serwisu samochodów ciężarowych.

Pożar w Ustroniu. Płonie hala produkcyjna przy ul. Katowickiej

Zgłoszenie o pożarze hali produkcyjnej przy ul. Katowickiej w Ustroniu pojawiło się w środę, 30 listopada, przed godz. 10.00. Chodzi o halę produkcyjną znajdującą się za stacją paliw Lotos. Na miejscu zdarzenia działają już liczne zastępy straży pożarnej.

AKTUALIZACJA, GODZ. 11.15

Potężny pożar rozpętał się na terenie serwisu samochodów ciężarowych. W akcji gaśniczej bierze udział ok. 20 zastępów straży pożarnej. Pożarem objęta jest powierzchnia 400 m kwadratowych. Kłęby dymu widoczne są z daleka.

Na ten moment nie wiadomo jeszcze, czy ktoś został w nim poszkodowany. Ze względu na prowadzoną przez strażaków akcję gaśniczą, na drogach w Ustroniu mogą wystąpić problemy z przejazdem. Zwłaszcza w rejonie ulicy Katowickiej.

AKTUALIZACJA, GODZ. 12.00

Jak poinformował mł. bryg. mgr inż. Michał Pokrzywa, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Cieszynie, w pożarze jest jedna ofiara śmiertelna. Pożar prawdopodobnie wybuchł w kotłowni na terenie serwisu samochodów ciężarowych.

- Niestety, podczas działań gaśniczych, strażacy znaleźli całkowicie spalone ciało jednej osoby, które znajdowało się w bliskim sąsiedztwie kotłowni. Ucierpiała także osoba, która starała się pomóc. Ma ona oparzenia drugiego stopnia podudzia oraz rąk, została zabrana już do szpitala - przekazał mł. bryg. mgr inż. Michał Pokrzywa.

Do szpitala został przetransportowany też jeden ze strażaków, który podczas działań gaśniczych, uległ wypadkowi. Doznał urazu nogi. Według wstępnych ustaleń, pożar z kotłowni rozprzestrzenił się na olej opałowy, a potem elewację budynku.

- W tej chwili sytuacja jest w miarę opanowana. Nie ma widocznych zarzewi ognia. Strażacy starają się dostać do części elewacji, pod którą jeszcze tli się ogień. Będzie potrzebne zrobienie wycięcia fragmentu dachu - dodał M. Pokrzywa.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Protesty nad Sekwaną nie ustają. Francuzi boją się utraty przywilejów

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie