MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pożyczka chwilówka. Dług na całe życie: Za 500 zł pożyczki spłaci aż 181 tysięcy [DOKUMENTY]

Agata Pustułka
Jedna pożyczka w wysokości 500 zł i dług nie do spłacenia przez całe życie. Kobieta wpadła w sidłą firmy oferującej pożcyzki chwilówki i komornika sądowego. Czy ktoś pomoże schorowanej sprzątaczce z Rudy Śląskiej? Nie brałam pieniędzy na luksusy, ale na jedzenie dla dzieci - mówi. Lichwiarskie umowy za późno dla pani Heleny zostały uznane w Polsce za bezprawne.
Jedna pożyczka w wysokości 500 zł i dług nie do spłacenia przez całe życie. Kobieta wpadła w sidłą firmy oferującej pożcyzki chwilówki i komornika sądowego. Czy ktoś pomoże schorowanej sprzątaczce z Rudy Śląskiej? Nie brałam pieniędzy na luksusy, ale na jedzenie dla dzieci - mówi. Lichwiarskie umowy za późno dla pani Heleny zostały uznane w Polsce za bezprawne. Dziennik Zachodni
Jedna pożyczka w wysokości 500 zł i dług nie do spłacenia przez całe życie. Kobieta wpadła w sidłą firmy oferującej pożyczki chwilówki i komornika sądowego. Czy ktoś pomoże schorowanej sprzątaczce z Rudy Śląskiej? Nie brałam pieniędzy na luksusy, ale na jedzenie dla dzieci - mówi. Lichwiarskie umowy za późno dla pani Heleny zostały uznane w Polsce za bezprawne.

Kiedy mąż pani Heleny żył, nie pracowała. Zajmowała się dwójką dzieci. Gdy tragicznie zginął, musiała się stać głową rodziny. Żeby mniej wydawać, zamieniła mieszkanie na mniejsze i zaczęła szukać pracy. Nie było łatwo.

- Zaczęłam sprzątać - mówi pani Helena. Codziennie siadała z ołówkiem w ręku i liczyła: ile wydała na ziemniaki, ile na makaron, lekarstwa. Bilans nie wychodził na zero. Trzeba było pożyczać od znajomych, ale zawsze oddawała. To zresztą były drobne sumy.

CZYTAJ KOMENTARZ DZ:
Szymonik: Dług z księżyca, czyli państwo dla cwaniaków

Nie zrozumiała...

W pewnym momencie nie dałam już rady. Nie wystarczyło. Skusiłam się i poszłam do firmy pożyczkowej - mówi kobieta.
Pożyczyła pięćset złotych. Nakupiła jedzenia. Dzieci się cieszyły, a ona z nimi. Było chociaż przez chwilę dobrze.

- Nie brałam tych pieniędzy na wczasy, na jakieś luksusy, jak inni - tłumaczy.

Była zadowolona, że dadzą radę przeżyć kolejny tydzień. Nie doczytała umowy, nawet jej nie zrozumiała. Była pewna, że znów stanie na nogi i spłaci. Okazało się, że za każdy dzień zwłoki na konto firmy musi przekazać 9 proc. od pożyczonej sumy. Niestety, nie udało się jej wyrobić z terminem, ale przecież potem cały czas spłacała. Do tej pory na konto firmy pożyczkowej pani Helena wpłaciła już ponad 35 tys. zł. To jej ciężko zarobione na sprzątaniu pieniądze. Musi jeszcze "oddać" 146 tysięcy.

Jak to możliwe? No cóż, takie mamy prawo.

Pani Helena zaczęła walczyć. Przede wszystkim poszła do firmy pożyczkowej prosić o umorzenie, ugodę. Przecież spłaciła im, i to z nawiązką. - Wylałam u nich morze łez, ale o niczym słyszeć nie chcieli. Śmiali mi się w nos - wyjaśnia. Pisała do nich. Nawet nie raczyli odpowiedzieć.
Takich osób jak pani Helena było wtedy w Polsce więcej. W grudniu 2006 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zakazał firmom umów pożyczkowych, w których za dzień zwłoki trzeba płacić 9 proc. Helena miała w ręku argument. Poszła do Sądu Rejonowego w Bytomiu. Ten przyznał kobiecie rację. Firma odwołała się do Sądu Okręgowego w Katowicach, a ten zmienił orzeczenie i Helena znów miała gigantyczny dług.

Depresja się pogłębiała, napady lęku też. Zaczął dokuczać kręgosłup. Sprzątanie mu nie służy, a pani Helena dba o pracę, bo co miesiąc komornik z jej konta zabiera na rzecz firmy pożyczkowej 800 złotych. Musi być silna.

Horror trwa już 9 lat

Pani Helena stara się być dzielna. Nie chce swoimi problemami obarczać dzieci, które już zdążyły stanąć na własnych nogach. Mają swoje rodziny, a ona ma swój "dług". - Ja tego do końca życia nie spłacę - twierdzi. Teraz liczy już tylko na pomoc ministra sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich. Pisze do nich pisma i prośby.

Do ministra: - Nasuwa się wątpliwość, jak w demokratycznym państwie prawa, społeczeństwie uważanym za cywilizowane, może się ostać praktyka historycznie zakorzeniona w czasach średniowiecznych? Niesprawiedliwość mojego przypadku polega nie tylko na fakcie, że kolejno zawodziły instytucje państwowe, ale także na tym, że nowelizacje kodeksu cywilnego pojawiły się już po zawarciu przeze mnie umowy.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich: - W chwili obecnej mój przypadek z pełną stanowczością można nazwać beznadziejnym. Zwracam się więc do Wielce Szanownego Rzecznika Praw Obywatelskich o udzielenie mi wszelkiej pomocy, która w jakikolwiek sposób jest w stanie chociaż trochę poprawić mój los.

- Nie może być tak, by lichwiarz znaczył w Polsce więcej od porządnego obywatela - mówi posłanka PO Danuta Pietraszewska, do której biura trafiła pani Helena. - Minister sprawiedliwości musi zająć stanowisko w tej sprawie.
Lichwiarskie umowy za późno dla pani Heleny zostały uznane w Polsce za bezprawne. Przez lata pozwalano oszustom bogacić się kosztem osób czasem naiwnych, ale przede wszystkim bezradnych.

- Niedługo pójdę na emeryturę. Dostanę 1,1 tys. zł. Na życie, po opłacie "długu", zostanie mi 200 zł. Nie wiem, jak zdołam się utrzymać - mówi Helena.

Pożyczki pod lupą

Federacja Konsumentów wzięła pod lupę wzorce umów pożyczek krótkoterminowych, tzw. chwilówek.

Badanie (umów oferowanych przez kilkanaście firm) wykazało, że dokumenty zawierają wiele uchybień. Do najpoważniejszych należą: brak prawidłowej informacji o kosztach pożyczki oraz o całkowitym koszcie kredytu, zarówno na etapie przedkontraktowym, jak i w umowie, co uniemożliwia konsumentowi podjęcie świadomej decyzji o zawarciu umowy. Do tego trzeba dodać skomplikowaną procedurę zawierania umów pożyczek "chwilówek", obszerność dokumentów (nawet do około 50 stron), z którymi musi się konsument zapoznać przed zawarciem umowy.

Poza tym nieprecyzyjne terminy i definicje we wzorcach, czasem sprzeczne informacje wynikające z różnych dokumentów oraz nieprzejrzystość wzorców. Pożyczkobiorcy otrzymują nieprawidłowe informacje dotyczące przysługującego im prawa do odstąpienia od umowy czy wcześniejszej spłaty pożyczki.

Czy w takich przypadkach prawo powinno chronić obywateli? NAPISZ KOMENTARZ

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grecy będą pracować 6 dni w tygodniu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni