Puchar Polski: Polonia Bytom - Lech Poznań [RELACJA NA ŻYWO]

Maciej Lehmann
Arkadiusz Gola
Choć Polonia Bytom, dzisiejszy rywal Lecha w 1/8 finału Pucharu Polski, zajmuje dopiero 15. miejsce w pierwszoligowej tabeli, o śląskim klubie mówi się i pisze bardzo dużo. A wszystko to z powodu 19-letniego Jakuba Świerczoka, który robi furorę na zapleczu Ekstraklasy.

ŚLEDŹ RELACJĘ NA ŻYWO OD GODZ. 19.30 W PORTALU EKSTRAKLASA.NET

Młody napastnik ma na swoim koncie już jedenaście bramek i z Brazylijczykiem Nildo z GKS Bogdanka przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców. Wszystko wskazuje na to, że już zimą o pozyskanie Świerczoka zaciętą bitwę stoczą potentaci - Lech, Wisła i Legia.

Młody piłkarz występuje na co dzień z numerem 10 i jest już w swoim klubie egzekutorem rzutów karnych i wolnych. Jednym słowem, lider jak się patrzy, skoro zdobył zaufanie dużo starszych od siebie zawodników. Tacy gracze prędzej czy później robią karierę, a Lechowi powinno zależeć na tym, by podnosił umiejętności i zdobywał doświadczenie w Poznaniu, a nie Krakowie czy Warszawie, tym bardziej, że latem najprawdopodobniej z Kolejorza odejdzie Artiom Rudnev.

Łotysz może pochwalić się w tym sezonie trzema hat-trickami, Świerczok ustrzelił dwa przeciwko GKS Katowice oraz Olimpii Grudziądz. Wychowanek MOSM Bytom w poprzednim sezonie grał tylko w Młodej Ekstraklasie, więc trener Dariusz Fornalak martwi się czy całe zamieszanie nie wpłynie negatywnie na młodego piłkarza. On sam zapowiada kolejne bramki, ciekawe czy uda mu się dzisiaj trafić do siatki Lecha. Zadanie będzie dosyć trudne, bo trener Jose Maria Bakero traktuje rozgrywki Pucharu Polski bardzo poważnie i Bytomia zabrał najmocniejszą "19", na jaką w tej chwili stać poznański klub. Pod znakiem zapytania stoi tylko występ Huberta Wołąkiewicza i Aleksandara Tonewa, którzy po meczu w Gdańsku narzekają na drobne urazy.

- Zawsze powtarzam, że Puchar Polski jest ważny, bo daje prawo gry w europejskich pucharach. Dlatego nasz cel jest jasny i prosty, wygrać jutrzejszy mecz i awansować dalej - powiedział Bakero.

Hiszpański szkoleniowiec uważnie oglądał mecze Polonii. Dwa tygodnie temu pofatygował się nawet do Bydgoszczy, gdzie bytomianie rozgrywali swój mecz ligowy. - Polonia choć nie gra widowisko, to na własnym boisku potrafi być groźna i strzelać bramki. Nie mam wątpliwości, że na mecz z takim rywalem nie zabraknie im mobilizacji. To my jednak jesteśmy faworytem - dodał Bakero.

Trener Lecha jest zadowolony z postawy zespołu. - To dobry okres dla nas, bo pokonaliśmy Cracovię, Koronę i zagraliśmy dobre zawody w Gdańsku, choć tylko zremisowaliśmy. Wierzę, że w Bytomiu zagramy podobnie, tylko skuteczniej - przyznał Bakero.

Polonia ostatnio nie błyszczy. W sobotę przegrała z Arką w Gdyni 0:4 i znów spadli pod kreskę, oznaczającą degradację do drugiej ligi. - Dostaliśmy niezłego "dzwona", który jeszcze dźwięczy mi w uszach. Mamy długą drogę na przemyślenia i na to, aby wyciągnąć wnioski. Powiedziałem w szatni moim zawodnikom, że każdy mecz można przegrać, ale futbol to gra zespołowa, a nie miejsce na popisy indywidualne. Myślę, że jak wrócimy do Bytomia, to wyrzucimy to spotkanie z głowy - mówił po tym meczu bytomski szkoleniowiec.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie