Puchar Włoch. Aż 10 reprezentantów Polski może zagrać w 4. rundzie Coppa Italia

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Dejan Kulusevski i Sebastian Walukiewicz
Dejan Kulusevski i Sebastian Walukiewicz www.imagephotoagency.it via www.imago-images.de/Imago Sport and
Mecze czwartej rundy Pucharu Włoch wyłonią osiem drużyn, które w decydującej fazie rozgrywek zmierzą się z tuzami Serie A. Nie zabraknie oczywiście Polaków.

W środku tygodnia Juventus, Lazio, Inter i Atalanta zagrają w Lidze Mistrzów. Nie oznacza to jednak, że inne włoskie kluby będą próżnować. Fani calcio dostaną przed spotkaniami europejskich rozgrywek smakowitą przystawkę w postaci czwartej rundy Pucharu Włoch. 16 drużyn będzie walczyć o dołączenie do ośmiu najlepszych klubów poprzedniego sezonu Serie A w decydującej fazie Coppa Italia.

ZOBACZ TEŻ:

W ośmiu meczach 4. rundy zagrać może aż 10 piłkarzy z naszego kraju. Prawdopodobnie nie wystąpią jednak wszyscy. Dla niektórych będzie to okazja do odpoczynku. Ci mniej eksploatowani mogą z kolei dostać minuty, których brakuje im w rozgrywkach ligowych.

Do pierwszej grupy należeć mogą nasi bramkarze, Bartłomiej Drągowski (Fiorentina) i Łukasz Skorupski (Bologna). Obaj w poprzedniej rundzie oglądali zmagania kolegów z ławki rezerwowych. Jeśli ich trenerzy nie postanowią wystawić najlepszego składu, mogą znów odpocząć przed czekającymi ich meczami w Serie A. W analogicznej sytuacji są Sebastian Walukiewicz (Cagliari) i Bartosz Bereszyński (Sampdoria), którzy w lidze grają wszystkie mecze od deski do deski. Choć akurat „Bereś” szansę na występ ma, bo trudno spodziewać się, żeby Claudio Ranieri potraktował ulgowo derby z Genoą. Również były kolega Bereszyńskiego z szatni „Sampy” Karol Linetty po transferze do Torino w każdym z dziewięciu możliwych meczów wybiegał w podstawowym składzie. Jest szansa na to, że w czwartek podtrzyma serię.

ZOBACZ TEŻ:

Puchar powinien być szansą na złapanie cennych minut przez powracających po kontuzjach Pawła Dawidowicza (Hellas Verona) i Filipa Jagiełłę (Brescia). Pierwszy miał problemy z łydką, dopiero w niedzielę udało mu się rozegrał pełne 90 minut. Drugiemu ta sztuka jeszcze się w tym sezonie nie udała. Miejsce w składzie wywalczył sobie za to jego klubowy kolega Jakub Łabojko. Być może Jagiełło zastąpi właśnie rodaka i rówieśnika.

Zdecydowanie najgorzej wygląda obecnie sytuacja Szymona Żurkowskiego, który już w poprzednim sezonie grzał ławę Fiorentiny. Wypożyczenie do Empoli pozwoliło mu na regularną grę w czerwcu i lipcu, w bieżących rozgrywkach nie jest już jednak tak różowo. Zadebiutował dopiero w sobotę, zaliczając minutowy epizod. Może w pucharze zagra dłużej?

4. rundę zainaugurowało wtorkowe spotkanie SPAL z Monzą. Bartosz Salamon rozpoczął mecz na ławce rezerwowych gospodarzy.

Puchar Włoch - 4. runda:
Wtorek, 24.11: SPAL - Monza; Środa, 25.11: Empoli - Brescia (godz. 14.30, transmisja TVP Sport), Parma - Cosenza (14.30), Cagliari - Hellas (17.30, TVP Sport), Bologna - Spezia (17.30), Udinese - Fiorentina (17.30); Czwartek, 26.11: Torino - Virtus Entella (14.00, TVP Sport), Sampdoria - Genoa (17.00, TVP Sport).

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Materiał oryginalny: Puchar Włoch. Aż 10 reprezentantów Polski może zagrać w 4. rundzie Coppa Italia - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie