Rafał Musioł (KOMENTARZ): Welki show na cmentarzu

Rafał Musioł
Rafał Musioł
FIFA i MKOl. muszą świadomie decydować się na wyjątkowo obrzydliwe mariaże z satrapami i państwami leżącymi daleko za granicami demokracji - pisze Rafał Musioł, zastępca szefa działu sportowego Dziennika Zachodniego.

Historia ciężkim kołem się toczy. I znów w kontekście wielkiej polityki dotoczyła się do igrzysk olimpijskich i mist-rzostw świata w piłce nożnej.

Widma bojkotów tych imprez wiszą w powietrzu. W tle, jak w latach 80. poprzedniego stulecia, pretekstem są prawa człowieka. I jest to punkt wyjścia całkowicie słuszny. Bo żadna z ofiar, które oddały życie na budowie stadionów, nie zasłużyła, by na jej kościach odbył się kolejny największy w dziejach festiwal komercji.

Niezależnie od tego czy USA faktycznie grożą bojkotem zimowych igrzysk w Pekinie czy to jedynie medialna gierka, czy władze Japonii robią na złość własnemu społeczeństwu i czy Norwegowie rzeczywiście nie zamierzają kopać piłki w Katarze, najważniejsze jest coś innego: wszystkie te gesty są bardzo, ale to bardzo spóźnione.

Także FIFA i MKOl., dwie instytucje, które rzekomo przechodzą przez proces oczyszczenia, swoją pasywnością i aprobowaniem decyzji podejmowanych przez poprzednie władze, wystawiają sobie jak najgorsze świadectwo. Sądzę, że zdają sobie z tego sprawę, ale wiedzą też, że znalazły się w sytuacji, przy której pozycja między młotem a kowadłem to pieszczota. Chcąc przetrwać i napełniać sejfy muszą świadomie decydować się na wyjątkowo obrzydliwe mariaże z satrapami i państwami leżącymi daleko za granicami demokracji. Nikt inny nie chce bowiem - ze względu na gigantyczne koszty ekonomiczne i społeczne - organizować tych wydarzeń. A już na pewno nikt, kto musi o zdanie zapytać swoich obywateli.

Katar mundial kupił i nie ma zamiaru go oddać. Pekin dostał igrzyska po raz drugi i nikt już zdaje się nie pamiętać poprzednich, gdy zagraniczni goście mogli się poruszać wyłącznie po wyznaczonych szlakach, a w dziecięcych obozach produkowano późniejszych medalistów. Oparta na odwiecznej niezmąconej hierarchicznej strukturze Japonia jest głucha na swoich obywateli i próbuje ratować sytuację zakazem wjazdu dla zagranicznych kibiców. Nikt już nie pamięta także lekcji z przyznania igrzysk Putinowi, co skończyło się skandalem dopingowym.

The show must go on. Choćby na trupach.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Boniek z kolejnym wyzwaniem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie