Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Rafał Musioł: Właśnie leci kabarecik śląsko-zagłębiowski

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Rafał Musioł jest redaktorem działu sportowego Dziennika Zachodniego i autorem cyklu felietonów oraz komentarzy "Męski Punkt Widzenia"
Rafał Musioł jest redaktorem działu sportowego Dziennika Zachodniego i autorem cyklu felietonów oraz komentarzy "Męski Punkt Widzenia" Bartek Syta
- Taka kumulacja musi robić wrażenie nawet w świecie, w którym dziwne zjawiska stanowią nie wyjątek, a regułę - pisze Rafał Musioł, redaktor działu sportowego Dziennika Zachodniego.

Taka kumulacja musi robić wrażenie nawet w świecie, w którym dziwne zjawiska stanowią nie wyjątek, a regułę. Mowa oczywiście o polskiej piłce i o trzech przypadkach, które zmaterializowały się w klubach naszego regionu.

Pierwszy z nich nastąpił w Sosnowcu. Rafał Collins kupił otóż niespełna jeden procent - dokładnie 0,74 - akcji Zagłębia Sosnowiec i w zamian dostał decydujący wpływ na pion sportowy. Ile zapłacił? Tajemnica. Ile włoży w klub? „Ile będzie trzeba”. Na jakiej zasadzie sprowadził trenera Aleksandra Chackiewicza? „Rozliczeń finansowych”. O co chodzi z niejasnymi powiązaniami z ukraińską agencją menedżerską? To prostu jako „współpraca” i „projekty”. Jak powstała lista potencjalnych nowych piłkarzy? Z portalu Transfermarkt. Dlaczego zespół zrezygnował z obozu w Turcji? Przyczyny polityczne. Cała ta skomplikowana łamigłówka została oparta na deklaracji o przystąpieniu pana Collinsa, prywatnie kibica Chelsea, do zakupu większościowego pakietu akcji w przetargu, który zostanie ogłoszony za dwa miesiące. A jeśli pan Collins go nie wygra? Ot, ryzyko biznesowe.

W Zabrzu też frapująco. Termin rozstrzygnięcia pierwszego etapu przygotowań do sprzedaży Górnika, czyli kwalifikowania podmiotów do rozmów i prawa wglądu w klubową dokumentację, został znacząco przedłużony. Powód? Jeden z potencjalnych nowych właścicieli potrzebował więcej czasu na zebranie wadium. Wyznaczonej w oszałamiającej - zwłaszcza w kontekście całej wieloletniej perspektywy zarządzania spółką z Roosevelta - kwocie 50.000 złotych (uwaga: to była ironia). A w tle tych działań toczy się maglowa walka medialna. Ciężkie działa wytoczył były rzecznik Konrad Kołakowski, a wróble na dachu już ćwierkają, że klub zareagował równie barwnym wywiadem członka zarządu.

Być może byłby to temat na głębszą analizę, gdyby nie został przykryty przez wydarzenia w Katowicach. Otóż w mieście wojewódzkim prezes GKS-u został nagrany na spotkaniu z kibicami i nagranie to opublikowano. Powstało coś w stylu słynnych taśm z politykami, ale zdecydowanie ciekawsze. Szef klubu ujawnił sporo nieznanych szerzej faktów i kwot, fani wyrażali swoje opinie w sposób bezpardonowy i mało dyplomatyczny, obrywało się pracownikom GieKSy, trenerowi, a nawet autorowi szykowanej klubowej monografii. Całość zadziwiająca, ale w miarę rozprzestrzeniania się w internecie, coraz mocniej przypominająca bombę, i to raczej taką z krótkim lontem, niż z opóźnionym zapłonem.

Ot, taki futbolowy zagłębiowsko-śląski kabarecik. Tyle, że nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać...

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera