MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Real Madryt znowu to zrobił. Liga Mistrzów to są rozgrywki Królewskich

Bartosz Głąb
Bartosz Głąb
Vinicius Junior (Real) strzelił gola w finale Ligi Mistrzów
Vinicius Junior (Real) strzelił gola w finale Ligi Mistrzów Neil Hall / PAP / EPA
Real Madryt po raz piętnasty sięgnął po puchar najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie. W finale Ligi Mistrzów ekipa Królewskich pokonała na legendarnym Wembley Stadium w Londynie niemiecką Borussię Dortmund 2:0. W pierwszej połowie BVB sprawiało lepsze wrażenie, nawet było bliskie zdobycia bramki, ale po przerwie Los Blancos pokazali klasę, z której są znani w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Świetna pierwsza połowa BVB. Thibaut Courtois i słupek uratowali Real

Już długo przed meczem atmosfera na legendarnym Wembley Stadium w Londynie była niesamowita. Kibice obu drużyn głośno wspierali swoich ulubieńców i zagrzewali do walki o triumf w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach w Europie. Tuż po pierwszym gwizdku arbitra na murawie pojawiło się trzech nieproszonych gości. Pierwszą akcję w finale Ligi Mistrzów przeprowadzili porządkowi, którzy musieli uporać się z osobami, które wtargnęły na murawę.

Nieproszeni goście na finale Ligi Mistrzów

Kiedy swoje umiejętności mogli wreszcie zaprezentować piłkarze, okazało się, że znacznie lepiej pokazują je gracze Borussii Dortmund. W 14. minucie Julian Brandt dostał piłkę w polu karnym rywali, ale źle złoży się do oddania strzału i spudłował. To było pierwsze ostrzeżenie dla Królewskich.

Chwilę później BVB powinno prowadzić. Mats Hummels zagrał kapitalne prostopadłe podanie z własnej połowy pod bramkę Realu, sam na sam z Thibaut Courtois stanął Karim Adeyemi, minął belgijskiego bramkarza, ale zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i kolejna groźna akcja niemieckiej drużyny spaliła na panewce.

Karim Adeyemi (Borussia) mógł dać prowadzenie swojej drużynie.
Karim Adeyemi (Borussia) mógł dać prowadzenie swojej drużynie. PAP / EPA

Natomiast w 23. minucie tylko centymetry uchroniły Los Blancos przed stratą bramki. Kolejne prostopadłe podanie przedziurawiło defensywę madryckiego zespołu, do pozycji strzeleckiej wyszedł Niclas Furkrung, jednak sytuacyjnym uderzeniem trafił tylko w słupek bramki. W pierwszej połowie BVB jeszcze dwukrotnie stworzyło sobie okazje do otwarcia wyniku meczu w Londynie, ale dwukrotnie fantastycznie interweniował Thibaut Courtois.

Real Madryt ponownie sięgnął po wygraną w Lidze Mistrzów

Drugą połowę lepiej rozpoczął Real. Już na jej początku Królewscy wywalczyli rzut wolny, do którego podszedł Toni Kroos. Niemiecki pomocnik potężnie huknął ze stałego fragmentu gry, ale tym razem swoimi wielkimi umiejętnościami popisał się Gregor Kobel.

Więcej o Lidze Mistrzów - typy i wyniki

Borussia ponownie doszła do głosu dopiero po kwadransie. Wtedy Karim Adeyemi zacentrował z głębi pola w "szesnastkę" Realu, gdzie znalazł się Niclas Fullkrug, ale niemiecki napastnik przegrał pojedynek z bramkarzem Królewskich.

Jednak po przerwie to ekipa z Hiszpanii spisywała się lepiej, czego efektem była bramka w 74. minucie. Toni Kroos świetnie dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Daniela Carvajala, a ten precyzyjnym strzałem - umieścił piłkę w siatce. Sektor zajmowany przez kibiców Realu wybuchł ogromną radością, a ich ulubieńcy poczuli krew i rzucili się na przeciwnika.

Danie Carvajal (Real) otworzył wynik finału Ligi Mistrzów.
Danie Carvajal (Real) otworzył wynik finału Ligi Mistrzów. PAP / EPA

Niecałe dziesięć minut później było już po sprawie. Jude Bellingham zagrał prostopadle do Viniciusa Juniora, a Brazylijczyk mocnym strzałem podwyższył wynik. BVB próbowało odpowiedzieć, ale po przerwie było bezradne. W samej końcówce Niclas Fullkrug zaskoczył obronę Realu, ale słoweński arbiter Slavko Vinčić słusznie dopatrzył się spalonego snajpera niemieckiej drużyny.

Gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni - stało się jasne, że Królewscy mogą świętować piętnasty triumf w rozgrywkach. Real Madryt już 9 razy wygrywał Ligę Mistrzów i wcześniej 6 razy triumfował w rozgrywkach Pucharu Europy.

Vinicius Junior (Real) strzelcem gola w finale Ligi Mistrzów.
Vinicius Junior (Real) strzelcem gola w finale Ligi Mistrzów. PAP / EPA
Dominik Marczuk ze swoją dziewczyną Nicole Nowak

Dominik Marczuk na boisku i poza nim. W Walentynki ogłosił z...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Real Madryt znowu to zrobił. Liga Mistrzów to są rozgrywki Królewskich - Gol24

Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni