MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rozbiórka dachu spalonego kościoła w Sosnowcu jest w toku. Odbudowa może kosztować nawet kilka milionów złotych

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Ogromne dźwigi pomagają rozbierać spaloną więźbę dachową kościoła św. Floriana Męczennika w SosnowcuZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Ogromne dźwigi pomagają rozbierać spaloną więźbę dachową kościoła św. Floriana Męczennika w SosnowcuZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Karina Trojok
21 czerwca mieszkańców osiedla Zagórze zelektryzował pożar kościoła św. Floriana w Sosnowcu. Doszczętnie spalił się dach świątyni. Dziś wierni z tej parafii z proboszczem, ks. Andrzejem Mrozem robią wszystko, by zabezpieczyć kościół przed nadejściem zimy. Zaczęła się właśnie rozbiórka tego, co pozostało po dachu. Na placu kościelnym stanęły dwa ogromne dźwigi. Odbudowa kościoła w Sosnowcu to ogromne koszty. Trwa zbiórka datków na ten cel.

Pożar kościoła w Sosnowcu: Trauma dla wiernych i duchownych

Pożar dachu kościoła był wielkim przeżyciem nie tylko dla wiernych, należących do parafii św. Floriana w Sosnowcu. Prawdziwą traumę przeżyli wówczas , sprawujący posługę w tej parafii.

Od trzech lat proboszczem we „Florianie” jest ks. Andrzej Mróz. Bardzo zaangażował się w plan odbudowania zniszczonego kościoła. Ma jednak świadomość tego, że to ogromne przedsięwzięcie wymagające wielkiego zaangażowania z jego strony, strony wiernych tej parafii. To też ogromne wyzwanie finansowe.

- Nie chcę mówić na razie, jakie to będą koszty, ale widać, że ogromne. Zniszczenia są wielkie, sądzę, że odbudowa i przywrócenie kościołowi dawnego wyglądu, to koszty nawet kilku milionów złotych - dodaje.

Rozbiórka dachu kościoła św. Floriana w Sosnowcu trwa od kilku dni

Od kilku dni na placu kościelnym stoją ogromne dźwigi. Widać też pracujących tu z zapałem ludzi. Przed tygodniem rozpoczęto rozbieranie tego, co pozostało z dawnej konstrukcji dachu. Spalone drewniane części dachu lądują na ziemi. Jeden z dźwigów ma udźwig do 100 ton. Jest ogromny. Jest też zwyżka.

- Jak zakończy się ten etap, będziemy dopiero sprzątać cały teren i wnętrze kościoła. Bo do tej pory mogliśmy porządkować jedynie teren wokół niego. Wejście do świątyni jest po prostu zbyt niebezpieczne – mówi ksiądz Mróz.

W kościele zostało praktycznie całe wyposażenie. Niestety jego stan nie jest dobry. Zniszczone są ławki, ściany.

- Najważniejsze rzeczy podczas pożaru wynieśli strażacy – najświętszy sakrament, obrazy, drogę krzyżową, elementy wyposażenia zakrystii – wspomina proboszcz. – Po sprzątnięciu kościoła, chcemy jakoś zabezpieczyć jego wnętrze przed deszczem, a kto wie, może też i śniegiem – mówi.

Już rozpoczęto działania w kierunku znalezienia odpowiedniej firmy, która by się tego podjęła. Równolegle trwają też rozmowy z kilkoma biurami architektonicznymi. Chodzi o zaproponowanie obliczeń, dokumentacji potrzebnej do odbudowy. Na pewno trzeba będzie sprawdzić mury, fundamenty. Po sprawdzeniu tego, ile wytrzymają, konieczne będzie ponowne przeliczenie parametrów nowej konstrukcji dachu.

Jak mówi ks. Andrzej Mróz, chce by kształt dachu pozostał taki sam, jak był przed pożarem. Nie chce zmieniać jego konstrukcji, bo mury pozostały w miarę nienaruszone. Bez uszkodzeń jest praktycznie ściana frontowa kościoła.

Pożar dachu to dla parafii ogromny cios, bo zaledwie dwa lata temu, pokrycie dachu było wymieniane. Stara blacha była zniszczona, przeciekała. Wymiana pokrycia dla parafii była bardzo dużą inwestycją.

- Próbujemy krok po kroku realizować kolejne etapy naprawy dachu, jego odbudowy. Jak i kiedy nam się to uda, trudno powiedzieć, ale nie załamujemy rąk, tylko działamy – mówi proboszcz.

W pierwszym tygodniu po pożarze msze święte parafii św. Floriana Męczennika gościnnie duchowni odprawiali w sąsiednim kościele św. Joachima. Teraz, do nabożeństw przystosowano dom parafialny, stojący na terenie należącym do parafii. Jest już nagłośnienie. Msze są transmitowane.

Proboszcz dziękuje za wsparcie i zaangażowanie w odbudowę dachu kościoła św. Floriana

Proboszcz podkreśla, że otrzymał bardzo wiele wyrazów wsparcia i solidarności po pożarze. Na konto parafii wpływają też datki od różnych darczyńców.

- Chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy się zaangażowali w pomoc naszej parafii, to są strażacy, strażacy ochotnicy, nasi parafianie, którzy poświęcają swój czas na pracę na rzecz odbudowy kościoła. Dziękuję też z całego serca za wsparcie finansowe. Wszystkie datki, które wpływają na konto parafii są zamieszczane na naszej stronie internetowej. Oczywiście tak, by wszystko działo się zgodnie z przepisami, nie podajemy imion i nazwisk darczyńców tylko same inicjały i miejscowość – mówi ks. Andrzej Mróz.

Wciąż można jeszcze wpłacać datki na konto parafii św. Floriana na odbudowę dachu kościoła. To numer konta : 30 1020 2498 0000 8802 0018 8060. Każda złotówka się liczy.

Wciąż nie wiadomo jeszcze jaka była konkretnie przyczyna pożaru. Postępowanie w tej sprawie jest w toku. Prowadzi je sosnowiecka prokuratura.

od 7 lat
Wideo

Boże Ciało - na czym polega to święto echodnia.eu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera