MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rozporządzenie metanowe zagrożeniem dla polskich kopalń. Co dalej z unijnym dokumentem?

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Górnictwo wcale nie jest branżą wytwarzającą najwięcej metanu emitowanego do atmosfery - zgodnie twierdzą uczestnicy debaty- Marek Wesoły, wiceminister Aktywów Państwowych i Tomasz Cudny, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Górnictwo wcale nie jest branżą wytwarzającą najwięcej metanu emitowanego do atmosfery - zgodnie twierdzą uczestnicy debaty- Marek Wesoły, wiceminister Aktywów Państwowych i Tomasz Cudny, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Karina Trojok
Rozporządzenie metanowe było w ostatnim czasie najgorętszym tematem dotyczącym polskiego górnictwa, a co za tym idzie polskiej gospodarki. Jego temat, ewentualne następstwa z nim związane, a także starania o zmianę niekorzystnych zapisów, które się w nim znalazły zostały również poruszone podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Debatowali o nim Marek Wesoły, poseł na sejm RP, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz Tomasz Cudny, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Rozporządzenie metanowe zagrożeniem dla polskich kopalń. Co dalej z unijnym dokumentem?

Jak mówi minister Marek Wesoły, obecnie jest jednak realna szansa na osiągnięcie konsensusu w tym rozporządzenia metanowego. - Jesteśmy na dobrej drodze do porozumienia. Dziś głosowanie w komisjach przemysłu i środowiska, takie wstępne, a 8 maja głosowanie w Parlamencie Europejskim. Liczymy, że kompromisowe poprawki, które tam zostały wprowadzone, pozwalają na to, aby ewentualne opłaty za emisję nakładane przez państwa członkowskie nie spowodowały braku ekonomicznego uzasadnienia funkcjonowania kopalni. Te środki będą mogły wrócić na inwestycje w technologie metanowe. O to nam chodziło, a czego Unia do tej pory nie robiła. Dzisiaj jest tak, że nie możemy inwestować w nowe technologie w górnictwie, ponieważ kopalnie idą do zamknięcia. Ale one będą zamykane przez 30 lat i bez tych inwestycji będzie to szkodliwe. Mam nadzieję, że te zapisy zostaną podtrzymane do ostatniego głosowania - podkreśla wiceminister Wesoły.

Z kolei, jak zauważa Tomasz Cudny, prezes JSW, pierwotny kształt rozporządzenia był w jego opinii katastrofalny. - Jak dostałem pierwszy raz wersję Komisji Europejskiej, zastawiałem się, czy to jest ograniczenie ilości emisji metanu do atmosfery, czy ograniczenie polskich kopalń. To był zupełnie inny świat. My ustalamy pewną ścieżkę, jak będzie wyglądać eksploatacja, jak będzie wyglądać nasza energetyka, a nagle jest strzał z boku, niezwiązany z całym procesem restrukturyzacji polskiego górnictwa - ocenia szef Jastrzębskiej Spółki Węglowej, który dodaje, że realizacja zapisów, według których 100 proc. emitowanego metanu miałoby być zagospodarowywane jest niemożliwe.

- Metan w powietrzu kopalnianym musi być tak rozcieńczony, żeby pracujący tam górnicy byli bezpieczni. Ten metan wychodzi szybem kopalnianym. Jego się nie da skupić, sprężyć. Możemy go tylko wypalić - mówi Tomasz Cudny.

Jednocześnie, prezes JSW i sekretarz stanu w MAP zwracają uwagę, że górnictwo wcale nie jest branżą wytwarzającą najwięcej metanu emitowanego do atmosfery. Dlatego też projekt rozporządzenia zakładający zmniejszenie emisji metanu oceniany jest jako antypolski. - Pod względem emisji, branża górnicza jest na trzecim miejscu. Przed nami jest rolnictwo, jest przeróbka odpadów - wskazuje Tomasz Cudny.

- Polskie górnictwo odpowiada za 0,1 proc. światowej emisji metanu. Aby zlikwidować tę 0,1 proc. Unia Europejska postanowiła wydać rozporządzenie, które uderza w tę 0,1 proc. W naszym przekonaniu było to uderzenie w polski przemysł wydobywczy, próba spowodowania szybszego wygaszenia naszego przemysłu - opiniuje Marek Wesoły.

Według Tomasza Cudnego i Marka Wesołego, unijny dokument staje też w sprzeczności z już prowadzoną polityką dotyczącą kopalń przez Polskę, a nawet pod pewnymi względami z samymi działaniami UE.

To niespójność. Podczas kryzysu (po wybuchu wojny na Ukrainie - przyp. red) sprowadzano ogromne ilości węgla o słabej jakości, wydobywanego w krajach trzecich przy zupełnie innych przepisach środowiskowych, dostarczanego drogą morską. To wszystko zanieczyszczanie środowiska. Ta polityka UE w kontekście transformacji jest niedorzeczna. Logika podpowiada mi to, żeby w pierwszej kolejności wykorzystać do transformacji wszystko, co mamy pod ręką, a dopiero potem sięgaj dalej. A my sekujemy swoje możliwości i korzystamy z wszystkiego, co przypływa z innych kontynentów, bo jest tańsze. A dlaczego jest tańsze? Bo nie jest obłożone tymi podatkami, które Unia Europejska sama nałożyła na te produkty.

- To dualizm decyzyjny. Z jednej strony jesteśmy (Jastrzębska Spółka Węglowa - przyp. red) jedynym producentem węgla koksowego dobrej klasy w Europie, znaczącym producentem koksu, a z drugiej strony wprowadza się ograniczenia żeby to zlikwidować - podkreśla prezes spółki, w opinii którego wynika to z niezrozumienia przez przedstawicieli Unii Europejskiej pojęcia, iż węgiel nie jest jednorodny, a bez węgla koksowego nie ma przyszłości i zielonej transformacji.

- Bez węgla koksowego nie ma stali. Ktoś myśli, że stal to jest tylko ruda żelaza, absolutnie. Bez stali nie ma rozwoju cywilizacji. Czyli de facto nasz węgiel, o który produkcja stali jest oparta, jest potrzebny naszemu społeczeństwu. Bez tego nie urodzą się wiatraki, nie urodzą się farmy fotowoltaiczne, nie powstanie żaden pomysł strategiczny jeśli chodzi o energetykę zieloną - zaznacza Tomasz Cudny.

Mimo że obecnie wszystko wskazuje na to, iż zapisy rozporządzenia metanowego na razie nie będą aż tak dotkliwe dla polskich kopalń, to nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Na nią w JSW spoglądają z pewnymi obawami.

- Troszkę z niepokojem patrzymy na następne zapisy rozporządzenia, ponieważ kopalnie węgla koksowego nie są jeszcze ujęte w tych limitach i te, które mogą się pojawić, mogą wpłynąć negatywnie na naszą spółkę. Na razie robimy to, co założyliśmy. Natomiast wierzę w to, że jak przyjdzie opracowanie pewnych limitów dla kopalń węgla koksowego, będzie takie samo zaangażowanie ze strony europosłów, polityków, będzie jak przy węglu energetycznym - mówi Tomasz Cudny.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni