Ruch Chorzów – Widzew Łódź 1:3. Tłumy przy Cichej na Meczu Przyjaźni ZDJĘCIA + OPINIE

Tomasz Kuczyński
Ruch Chorzów – Widzew Łódź 1:3
Ruch Chorzów – Widzew Łódź 1:3 Arek Gola
W spotkaniu 15. kolejki II ligi Ruch Chorzów przegrał z Widzewem Łódź 1:3 (0:3). Byłeś na Meczu Przyjaźni? A może byli Twoi znajomi? ZOBACZ ZDJĘCIA KIBICÓW. Spotkanie oglądał komplet widzów - 9.300.

Do Chorzowa przyjechał lider II ligi, na dodatek mecz był wielką atrakcją dla kibiców Ruchu i Widzewa, którzy żyją w przyjaźni. Zbędne były więc sektory buforowe i stadion został wypełniony po brzegi. Klub z Chorzowa na półtorej godziny przed pierwszym gwizdkiem podał na Twitterze, że został sprzedany ostatni bilet.

Zobaczcie zdjęcia kibiców:

Specjalnie z okazji Meczu Przyjaźni kibice zaśpiewali hymn Ruchu z 1949 roku, którego melodia popłynęła z głośników. Przygotowano dla nich kartki z tekstem hymnu.

Oto jego treść:

"Nas jedenastu, a Was tysiące, jedna łączy myśl.
Podczas zabawy czy na boisku, ta jedna tylko myśl.
Niech żyje nam! Niech rozwija się klub, w którym każdy zuch!
To Ruch, nasz Ruch, to KS Ruch!
Niech strzela bramki, jak się tylko da.
Niech każdy jej bojowość zna.
Niechaj zwycięstwem wszyscy jej cieszymy się.
Nucimy piosnkę tę!
Bomba i Gebur, Wyrobek w bramce bronią się jak lwy.
Suszczyk, Cebula też ich wspomogą, a może Jacek też.
Atak zaś rwie! Jaki się spytacie, ależ każdy wie!
Że Ruch, nasz Ruch, to KS Ruch!
Niech Cieślik, Alszer, Tim czy Breiter też
pociągną to, na pewno wiesz,
że bramka będzie. Chór kibiców krzyczy fol.
Kubicki strzela – gol!"

.

Przed meczem chwilą ciszy uczczono pamięć niedawno zmarłego Augustyna Bujaka, członka mistrzowskiej drużyny Ruchu z lat 1951 i 1952. Natomiast były napastnik Niebieskich Eugeniusz Lerch został uhonorowany jako „Zasłużony dla województwa śląskiego”. Na trybunie zasiał m.in. Antoni Piechniczek.

Ruch Chorzów – Widzew Łódź 1:3.  Dzieci skandowały: „Nowy stadion dla Chorzowa!”

Ruch Chorzów – Widzew Łódź 1:3. Pełny sektor rodzinny. Dziec...

Goście z Łodzi szybko postanowili ostudzić zapał piłkarzy Ruchu i już w 3. minucie było 1:0 dla Widzewa. Marek Zuziak wykorzystał dośrodkowanie Daniela Mąki pokonał Kamila Lecha.

Zanim Niebiescy zdążyli się otrząsnąć z zamroczenia po szybkim ciosie, dostali drugiego „dzwona”. Pod poprzeczkę huknął Konrad Gutowski i po ośmiu minutach lider prowadził 2:0.

W doliczonym czasie gry I połowy padł trzeci gol dla gości. Daniel Świderski w zamieszaniu na polu karnym skierował piłkę do siatki. Niebieskich schodzących do szatni żegnały gwizdy i okrzyki „K… mać Chorzów grać!”.

W przerwie trener Ruchu Dariusz Fornalak dokonał aż trzech zmian wprowadzając do gry Wojciecha Kędziorę, Macieja Urbańczyka i Jakuba Kowalskiego.

Na pierwszy celny strzał gospodarzy trzeba było czekać do 58. minuty. Uderzył Mateusz Bogusz, ale Patryk Wolański był na posterunku.

Ruch strzelił zdobył honorowego gola (trafienie samobójcze), ale na tym się skończyło...

OPINIE TRENERÓW

Radosław Mroczkowski (Widzew)

Na pewno było ekstraklasowo, jeżeli chodzi o to, co działo się na trybunach, cała oprawa meczu. Duży szacunek dla wszystkich kibiców, którzy dzisiaj tutaj byli i dopingowali. Spodziewaliśmy się trudnego meczu i takiego, który może się długo może się rozstrzygać, jeśli chodzi o wynik. Mój zespół zagrał skutecznie w pierwszej połowie i tu był klucz do zwycięstwa. Ta gra nas kosztowała w końcówce, było widać mały problem, dlatego robiliśmy zmiany, ale cieszę się z punktów, cieszę się przede wszystkim z tego, że bramki nie były z przypadku. Pierwsza część była chyba najlepsza, jaką rozegraliśmy na wyjeździe do tej pory. Dzisiaj plus dla tych chłopaków za pierwszą połowę. Potem trochę się pogubiliśmy po straconej bramce, ale to już za nami. Patrzymy do przodu, na kolejne spotkanie.

Dariusz Fornalak (Ruch)

Gratuluję Widzewowi zasłużonego zwycięstwo, drużyny dziś lepszej. Przed meczem mówiliśmy sobie, że nie można takiego spotkania rozpoczynać od 0:1. Niestety, my rozpoczynaliśmy od 0:2 co jest sytuacją bardzo trudną, co w połączeniu z rangą spotkania sprawiło, że nas to po prostu przerosło. Nie byliśmy w stanie w żaden sposób w pierwszej części uporządkować. Jakość była zdecydowanie po stronie przeciwnika. Mecz zakończyła trzecia bramka zdobyta w doliczonym czasie. Po czymś takim niełatwo wychodzi się na drugą część. Za drugą połowę muszę podziękować zespołowi, że stanęli na wysokości zadania, czyli nie przestraszyli się, nie zwariowali. Podjęli może nie walkę, ale pokazali trochę jakości piłkarskiej w tej części gry. Byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Widzewa. Natomiast ten mecz został przegrany w pierwszej połowie. Reasumując, w całym spotkaniu zwyciężył zespół lepszy.

Ruch Chorzów – Widzew Łódź 1:3 (0:3)

0:1 Marek Zuziak (3), 0:2 Konrad Gutowski (8), 0:3 Daniel Świderski (45+1), 1:3 Marcin Kozłowski (72-samobójcza)

Ruch: Lech - Duriska, Kulejewski, Małkowski (46. Urbańczyk), Miahkow - Mandrysz (46. Kowalski), Podgórski, Obst, Bogusz, Wdowik - Balicki (46. Kędziora).

Widzew: Wolański - Kozłowski, Sylwestrzak, Zieleniecki, Wełna - Zuziak (70. Kamiński), Kazimierowicz, Gibas, Gutowski (89. Pięczek) - Mąka (84. Michalski), Świderski (77. Banaszak).

Żółte kartki: Podgórski – Kozłowski, Zuziak

Widzów: 9.300

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Polonia Bytom pokonała Szombierki

Polska - Włochy na Stadionie Śląskim: Oceny zawodników

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie