Rybnik: właściciel Face 2 Face zatrzymany na komendzie. Przed klubem mnóstwo policji

Aleksander Król
Aleksander Król
Arek Biernat
Arek Biernat

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
Rybnik. Właściciel Face 2 Face został właśnie zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze zatrzymali dziś (5.02) właściciela rybnickiego klubu, który otwarł się mimo zakazu, w momencie gdy razem z Michałem Wojciechowskim, liderem Strajku Przedsiębiorców, przekazywał na komendzie nagrania z poprzedniej akcji policji w klubie w dniu 30 stycznia.

Właściciel Face 2 Face zatrzymany na komendzie. Przed klubem mnóstwo policji

Właściciel Face 2 Face został zatrzymany właśnie (5.02 przed godz. 20) przez policję. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę w momencie, gdy razem z Michałem Wojciechowskim liderem Strajku Przedsiębiorców, przekazywał na komendzie nagrania z poprzedniej akcji policji w klubie w dniu 30 stycznia, gdzie ich zdaniem doszło do użycia gazu pieprzowego w lokalu, czemu mundurowi zaprzeczają.

Zatrzymanie oglądało wielu internautów - bo panowie prowadzili z przekazania dokumentów relację live w internecie.

- Marcin K. został zatrzymany na podstawie artykułu 165 kodeksu karnego. Czynności w tej sprawie prowadzi prokuratura - poinformował podkom. Przemysław Sadowski, z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Nie przeocz

Przypomnijmy, właściciele klubu postanowili w piątek (5.02) otworzyć lokal, mimo że w poprzednią sobotę 30 stycznia, został zamknięty decyzją Sanepidu w asyście policji. W ubiegłą sobotę przed klubem doszło do zamieszek. Policja użyła wówczas broni gładkolufowej, hukowej i gazu. Trzy osoby zatrzymano, a 200 wylegitymowano.

Tymczasem w piątek (5.02) przed klubem Face 2 Face w Rybniku znów było mnóstwo policji. Chwilę po zatrzymaniu przedsiębiorcy sznur radiowozów ruszył na ulicę Wiejską. Mundurowi zablokowali ulicę - nie można było podejść przed klub, ani przejść chodnikiem wzdłuż niego. Szybko zebrał się też niedaleko tłum osób.

Ostatecznie służby weszły do kluby, a wszyscy znajdujący w środku zostali zmuszeni do jego opuszczenia. Następnie właścicielka Face 2 Face postanowiła zamknąć lokal. Nie zostanie otwarty w sobotę. Zaapelowano też do wszystkich, aby nie przychodzić na ulicę Wiejską, bo klub będzie zamknięty w najbliższym czasie.

W imieniu pani Sandry proszę o pozostanie w domach, tak samo w dniu jutrzejszym. Muszę to uszanować. Pani Sandra prosi, by nie było tu żadnej przemocy wobec policji. Klub w dniu dzisiejszym jak również w dniu jutrzejszym nie będzie otwarty – mówił Michał Wojciechowski.

Mimo apelu na ulicy Raciborskiej (ulicę wyłączono z ruchu) przed pobliskim centrum handlowym, które znajduje się w sąsiedztwie klubu zgromadziło się wielu mieszkańców. Od lokalu znajdującego się na Wiejskiej oddzielał ich kordon policji. Nie brakowało wulgarnych okrzyków, często kierowanych w stronę policji. Część osób była pijana. Jedna butelka poleciała w stronę policji. Po chwili zatrzymano też jedną z osób.

Ostatecznie pomimo napiętej sytuacji nie doszło do zamieszek. Przed godz. 22 policjanci najpierw odblokowali ulicę Wiejską, a następnie w radiowozach udali się przed Komendę Miejską Policji w Rybniku. Część osób z tłumu podeszła przed lokal Face 2 Face, a część się rozeszła.

Relacja live spod klubu Face 2 Face w Rybniku (5.02):

Na Face 2 Face posypią się kary?

Wobec Face 2 Face toczą się trzy postępowania administracyjne. Pierwsze za utrudnienie przeprowadzenia kontroli inspektorom Sanepidu. Drugie za prowadzenie działalności mimo zakazu. Trzecie z tytułu spowodowania zagrożenia dla zdrowia i życia.

Jak tłumaczyli wielokrotnie właściciele lokalu, do jego otwarcia - pomimo rządowych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa - zmusiła ich sytuacja, a dokładniej mówiąc brak środków do życia. Lokal nie może działać od 10 miesięcy, a rządowa pomoc jest praktycznie żadna w tym przypadku. Do tej pory goście klubu wchodzili do środka i podpisując oświadczenia dołączali do "spotkania partyjnego" Strajk Przedsiębiorców. W praktyce były to imprezy.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Perfekt

Chcemy bić ZOMO, chcemy bić ZOMO jeszcze!

J
Jasio
5 lutego, 21:27, Edward:

Jaki wydawca, takie artykuły. Tak to zakamuflowane, że można pomyśleć że Dziennik Zachodni to jeszcze polska gazeta: Wydawany przez spółkę Polska Press. Ale Polska Press to polska grupa wydawnicza wchodząca w skład niemieckiego holdingu Verlagsgruppe Passau. Czemu nie pokażą otwartych restauracji w Berlinie?

To gazeta zakamuflowanej opcji polskiej, na okupowanym do dzis Gornym Slasku

J
Jasio

..... właściciel Face 2 Face zatrzymany na komendzie.....

Może mu - na starą metode polskiej milicji - nie odbiją nerek

M
Marcus
5 lutego, 22:30, Zbigniew Sowa:

Na łajdactwo ze strony właścicieli Face 2 Face nie innego lekarstwa "jak lać , pałować , wody nie żałować" Na kpiny i łajdactwo wobec społeczeństwa zagrożonego nieobliczalnymi skutkami epidemii ze strony bezmyślnego "Janusza biznesu" odpowiedzią może być twarde egzekwowanie prawa przez policję , sanepid i urząd skarbowy. Może wtedy "Janusz" pomyśli.

dla takiego poyeba jak ty ..też już nie ma lekarstwa !!!!

J
Jorguś z Michałkowic

Niylegalne zamykanie, niylegalne prześladowanie.

Niy ma takiego prawa by "rozporzondzyniym" zakazywać działalności.

Dodaj ogłoszenie