Siemianowice: helikoptery wylądują na oparzeniówce

Paweł Szałankiewicz
fot. Arkadiusz Ławrywianiec
Udostępnij:
Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich będzie miało swoje własne lądowisko dla helikopterów.

Powstanie na dachu nowego budynku, którego budowa rozpoczęła się we wrześniu ubiegłego roku. Wcześniej lądowisko nie było ujęte w projekcie, ponieważ fundusze przeznaczone na rozbudowę oparzeniówki były za małe.

- Decyzja jednak jest już podjęta, a i sam klimat wokół powstania lądowiska jest nam sprzyjający. Teraz tylko dopinamy wszystko na ostatni guzik - mówi Joachim Brzoska, zastępca dyrektora szpitala ds. ekonomiczno-eksploatacyjnych.

Budowa lądowiska w żaden sposób nie wpłynie na konstrukcję powstającego budynku, która już w fazie projektowania była przystosowywana do jej ewentualnego podniesienia. Stąd też nie będzie problemu, by dopasować projekt lądowiska do już istniejącego. Zwiększą się natomiast koszty. Pierwotnie rozbudowa miała kosztować prawie 40 mln złotych. 38 mln wykłada Urząd Marszałkowski w Katowicach, a resztę pokrywa CLO. W nowym budynku powstanie Izba Przyjęć, OIOM, dwa bloki operacyjne oraz pokoje administracyjno-dydaktyczne. Ze wstępnych szacunków wynika, że na budowę lądowiska będzie trzeba jeszcze dołożyć ok. 4-5 mln zł. - Koszt budowy lądowiska pokryje Urząd Marszałkowski. My musimy zapłacić za jego projekt - wyjaśnia Brzoska.

Brak lądowiska był problemem oparzeniówki od wielu lat. Dotychczas poszkodowani byli transportowani helikopterami na lądowiska w Sosnowcu lub na lotnisko w katowickim Muchowcu, skąd byli przywożeni karetką. Jeszcze dwa lata temu helikoptery lądowały też na strzelnicy myśliwskiej w Siemianowicach, jednak Polski Związek Łowiecki nie przedłużył umowy i tym samym nie wyraził zgody na korzystanie z jego terenów. W tej sytuacji rozpoczęto poszukiwania nowego miejsca na lądowisko. Wstępnie wytypowano trzy: przy ul. Jasnej, Spacerowej i Zwycięstwa, jednak ostatecznie ten pomysł porzucono.

Własne lądowisko pozwoli oparzeniówce szybciej i przede wszystkim skuteczniej działać w nagłych wypadkach, takich jak np. czerwcowa tragedia w kopalni "Krupiński" w Suszcu, gdzie po wybuchu metanu do CLO trafiło dziewięciu poparzonych górników. Wszyscy zostali przywiezieni karetkami.

- Ale dzięki lądowisku wyeliminujemy transport kołowy i nie będziemy musieli zbędnie przenosić pacjenta z helikoptera do karetki, z helikoptera trafi od razu na salę operacyjną. Dzięki temu zyskamy na czasie - mówi Brzoska.

Budowa lądowiska dla helikopterów miałaby się rozpocząć w przyszłym roku. Prace byłyby prowadzone równolegle z powstającym budynkiem. Zakończenie przewidziane jest na kwiecień 2013 rok.
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie