Ślązaków zawsze mieli za nic

    Ślązaków zawsze mieli za nic

    Grażyna Kuźnik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pomnik postawiony przez Jana Myrcika dla 370 poległych chłopaków z Koszęcina
    1/3
    przejdź do galerii

    Pomnik postawiony przez Jana Myrcika dla 370 poległych chłopaków z Koszęcina ©FOT. ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC

    Po raz pierwszy wszyscy znaleźli się obok siebie. - To są tutejsi chłopcy; tu się urodzili, tu na nich czekały rodziny. A zginęli gdzieś w świecie, czasem bezimiennie, w różnych mundurach, w łagrach i obozach koncentracyjnych - mówi Jan Myrcik, pedagog, historyk, tłumacz. Rocznik 1931.

    Serce mu się ściskało w bólu strasznym
    Myrcik jest zafascynowany bezlitosną historią pogranicza. Gdy w Boże Narodzenie na mszy padają słowa św. Pawła, że od chwili narodzin Jezusa nie ma już "Greka ni Żyda, barbarzyńcy ani Scyty, niewolnika ni wolnego, bo wszyscy jesteśmy jedno w Chrystusie", Jan Myrcik myśli wtedy o swoich chłopcach z pomnika.

    Życie porozrzucało ich w różne strony, postawiło przeciwko sobie, ale w końcu są razem, w rodzinnym miasteczku.

    On ich pogodził. Przez lata Myrcik wydzierał dane o poległych księgom i kamieniom. Serce mu się ściskało, że ginęli tak młodo, od pokoleń. Średnia wieku - 23 lata.

    Niektóre nazwiska wciąż się powtarzają: Myrcików, Ulfigów, Bambynków, Goniwiechów. Synek z Koszęcina, Jan Janeczek, poległ w obronie Westerplatte. Alojzy Krzeszok został na zawsze w Ostaszkowie, Witek Opiełka w Dachau, ale większość zginęła w Rosji, szturmując Stalingrad. Jak Paweł Iwanowski, który we wrześniu 1939 roku walczył w polskim mundurze, a potem wzięli go do niemieckiej armii. Zginął w Wołkowie na Ukrainie. Jak Henryk Kożuch, o którym dowódca napisał do rodziców: "Czołg, w którym spalił się wasz syn, stał się jego stalowym grobem". Jak Wicek Szygula, którego matka dostała pismo: "Poległ za ukochanego wodza. Niech to ukoi pani ból".

    - Ostrzegali mnie, że ten pomnik długo nie postoi - przyznaje Myrcik. - Bo żeby obok Opiełki wypisać jego sąsiadów z Wehrmachtu? Ale w Koszęcinie kto miał władzę, ten zabierał młodych na wojnę i nie oddawał.

    Pomnik mówi prawdę. Myślał o nim od dawna; w czasach, gdy ludzie wyrzucali na śmieci zdjęcia chłopaków w mundurach Wehrmachtu czy alianckich, tak bali się donosów.

    - Bo się zdarzały - przyznaje twardo Myrcik, choć kocha tę ziemię i ludzi jak nikt.- W czasie wojny i później. Tak zginął Józek Ochmann, zachował się donos na niego. Był jak wyrok śmierci. Jakiś kupiec, który "ze względu na prowadzone interesy" chciał być anonimowy, donosił gestapo, że Ochman to powstaniec śląski, "nienawidzący Niemców człowiek". Ochmana ścięto już w grudniu 1939 roku.

    W Koszęcinie o wojnie, broń Boże, się nie mówiło.
    - Ale ja byłem wtedy ministrantem, pamiętam te pogrzeby bez trumien, pochód śmierci moich starszych kolegów - dodaje Myrcik. - Nagle nie wolno było o nich wspominać. Zapadła sztuczna cisza. Nic z niej dobrego.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    HISTORIA-POTĘGĄ NASZEJ TOŻSAMOŚCI

    Grono Ślązaków (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 45 / 26

    Podziwiać,dziękować i namawiać innych do tego typu działań. PS: Pan Waniek napisał piękną powieść: FINIS SILESIAE. Tamtego Ślaska nie ma,on...rozwiń całość

    Podziwiać,dziękować i namawiać innych do tego typu działań. PS: Pan Waniek napisał piękną powieść: FINIS SILESIAE. Tamtego Ślaska nie ma,on odszedł.Tkwi w niektórych z nas tu, w tych co z konieczności rozsiani są po Europie i Świecie.Nigdy już tamto nie będzie takie jak było.Ale tamto staje się innym.Nasze dzieci są inne niż my,wnuki inne niż dzieci.Ale my w tym tkwimy setki lat.TO POTĘGA NASZEJ TOŻSAMOŚCI, która nie dopuści do FINIS SILESIAE a prowadzi nas,naszych potomnych, do kolejnego etapu historii tego REGIONU.
    Przez setki lat żyliśmy i rozwijaliśmy się w regionie wielu kultur, żyliśmy w
    jedności, we wzajemnej życzliwości i poszanowaniu różnorodności. Ta
    wielokulturowość,różnorodność wynikająca z zamieszkiwania tego REGIONU EUROPY
    przez nacje wielu narodowości i grup etnicznych,wnosi tak duży potencjał,który
    winien być pielęgnowany jako przykład integracji, jedności w
    różnorodności(aktualne motto Unii Europejskiej),na tle tejże wielokulturowości
    Śląska. Ta wielokulturowość,różnorodność to część naszej tożsamości,która tkwi w nas.Nasza tożsamość zawiera się w nas samych – Ślązakach, szukanie jej poza nami, a co gorsza – bez nas prowadzi do nikąd. Ślązaka zrozumieć w całej pełni może tylko drugi Ślązak.Dlatego tej etnicznej różnorodności bronić będziemy zawzięcie.Dzięki takim ludziom jak Pan Jan na pewno tej batalii nie przegramy!!!

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziynkuja!

    BoPos (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 55 / 55

    Dziynkuja panie Janie! Dobro robota!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Koszecin-slonsko tragedia

    hanys i cider z piekor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 63 / 26

    Koszencinskie museum-izba pamieci to mikrosmos slonskiej tragedii, ktora byla i trwa. Bardzo wzruszajoncy artykul.Takze inne gminny i miasta gornoslonskie powinny wystawic tablice pamiatkowe ich...rozwiń całość

    Koszencinskie museum-izba pamieci to mikrosmos slonskiej tragedii, ktora byla i trwa. Bardzo wzruszajoncy artykul.Takze inne gminny i miasta gornoslonskie powinny wystawic tablice pamiatkowe ich poleglych synow. Obojentnie czy w pruskich, niemieckich, polskich czy innych mundurach. Dlatego jedynym wejsciem jest autonomia slonska!!!! Slonsk przed sia.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jeszcze kilka

    GODULLLLLA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 44 / 29

    Jeszcze kilka wariantów:

    1) niedobrowolnie wzieci "postancy" (czasami wrócili akurat z wojny)
    2) Slazacy w polskiej armii uciekajacy na wschod Polski w 1939
    - ktorych miejscowi zlinczowali...rozwiń całość

    Jeszcze kilka wariantów:

    1) niedobrowolnie wzieci "postancy" (czasami wrócili akurat z wojny)
    2) Slazacy w polskiej armii uciekajacy na wschod Polski w 1939
    - ktorych miejscowi zlinczowali jako szpiegów skuli slonskiej wymowy
    3) Slazacy w koloniach, np. mój krewny z Chorzowa w Chinach (potem niewola w Japonii)
    itd. itp.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo