Spotkanie pilotów w Rudzie Śląskiej: W tym sporcie lata się "na sekundy", ląduje "na metry"

Redakcja
Prawie 40 miłośników lotnictwa spotkało się w sobotę w Rudzie Śląskiej na V Zimowym Spotkaniu Pilotów ULM. Wydarzenie zgromadziło pilotów samolotowych, motolotniowych i wiatrakowych z całej Polski. Spotkanie było doskonałą okazją do wymiany doświadczeń, refleksji i snucia planów na kolejne sezony lotnicze.

Zlot pilotów odbył się w Rudzie Śląskiej po raz pierwszy. – Dzięki tego typu inicjatywom mamy okazję do omawiania zmian w przepisach lotniczych, dzielenia się ciekawostkami z branży lotniczej oraz nowinkami technicznymi, w szczególności z zakresu nawigacji i awioniki - wyjaśnia rudzki motolotniarz i współorganizator wydarzenia - Michał Guziel. - Wszystko to ma na celu poprawienie bezpieczeństwa w lataniu, wprowadzanie nowych rozwiązań technicznych, logistycznych i prawnych do struktur lotniczych ULM – dodaje.

Jak co roku na spotkanie zaproszono wielu ciekawych gości. Wśród nich znalazł się także Alek Dernbach, wielokrotny Mistrz Świata, Europy i Polski w motolotniach. – Żeby być mistrzem, potrzebna jest precyzja – komentował Dernbach. – Przede wszystkim dlatego, że w tym sporcie lata się „na sekundy”, ląduje „na metry”, a ilość paliwa mierzy się „na kieliszki”, a nie na kanistry – podkreślał. W opinii mistrza receptą na sukces jest też regularny trening. Zdobyte w ten sposób doświadczenia pomagają bowiem odpowiednio zareagować pilotowi w trakcie złej pogody czy nietypowej sytuacji.

Oprócz spotkania z mistrzem uczestnicy zlotu mieli też okazję wysłuchać kilku ciekawych prelekcji. O kwestiach związanych z komunikacją, naprowadzaniem i meteorologią opowiadał Witold Słaboń, który na co dzień jest kontrolerem ruchu lotniczego na lotnisku Kraków Balice. Waldemar Woźniak z kolei mówił o swoich osobistych doświadczeniach i tym, co daje mu jego pasja.

– Moja pasja do latania zrodziła się jeszcze w dzieciństwie, kiedy byłem małym chłopcem i zobaczyłem pierwsze samoloty wojskowe na niebie – to było w wieku 3 – 4 lat – wspominał Woźniak. – Wtedy latanie stało się moim marzeniem. Gdy jestem w powietrzu, to inne rzeczy się nie liczą – jest tylko maszyna i jestem ja. To jest uczucie, którego nie da się opisać, ale daje ogromną przyjemność i satysfakcję - dodawał.

„Waldek to osoba niezwykła” – podkreślali uczestnicy spotkania. Lotnicy wskazywali przy tym na niezwykłą siłę i determinację pilota, które pomimo niepełnosprawności (Waldemar Woźniak stracił pod kołami pociągu obie nogi) pozwoliły mu na realizację marzeń z młodości. O jego niezwykłej historii nakręcono film pt. „Zatańczyć w chmurach”. Został on nagrodzony głosami publiczności na Fly Film Festival 2012. Do gustu przypadł także uczestnikom spotkania pilotów w Rudzie Śląskiej, którzy mieli okazję zobaczyć ten przejmujący obraz.

Przypomnijmy, że klasa samolotów ultralekkich została stworzona dla amatorskiego (niekomercyjnego) latania. Ze względu na różnice w konstrukcji, ich prędkość przelotowa waha się w przedziale od 90 do 270 km/h. Do startu i lądowania wystarcza im pas o długości 400 metrów (zwykle 200-300 m, czasami 100 m). Samoloty te zwykle budowane są jako dwumiejscowe z jednym silnikiem o mocy od 55 KM do 100 KM, pozwalającym uzyskać prędkość przelotową od 90 km/h do 270 km/h.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie