Stadion GKS Katowice. Miasto odpowiada na zarzuty firmy projektowej i czeka na oficjalne stanowisko na piśmie

Tomasz Kuczyński
Stadion GKS Katowice - wizualizacje. RS Architekci
Najpierw Miasto Katowice poinformowało o nieodebraniu projektu nowego stadionu GKS Katowice, który okazał się za drogi. Zamiast kosztu 184,5 mln zł, pojawiła się kwota 561 mln zł. Firma SR Architekci przyznała się do pomyłki i wyjaśniła, że chodzi o 390 mln zł. Na łamach „Dziennika Zachodniego” projektant przedstawił swoje argumenty, na które odpowiada UM Katowice.

- Nigdy nie widzieliśmy przygotowanego przez SARP kosztorysu, ale można mieć wrażenie, że albo ktoś uwzględnił w nim tylko stadion i halę, zapominając o terenach zewnętrznych, albo na same obiekty sportowe przewidywał tylko 30 milionów – podkreślał Mariusz Schlesiona, prezes firmy RS Architekci.

Oto wyjaśnienia miasta: „Zakres zamówienia został jasno i czytelnie określony zarówno na etapie konkursu, jak i w umowie. Chodziło m.in. o sporządzenie projektu stadionu, hali sportowej, 6 boisk treningowych, parkingów, zagospodarowania terenów wokół boisk, infrastruktury związanej z małą architekturą, urządzeniem zieleni, ogrodzeniem terenu czy też układem komunikacyjnym. Realizacja tego wszystkiego miała się zamknąć, zgodnie z umową, w kwocie 184,5 mln zł. Wykonawca już na etapie konkursu, a później na etapie podpisywania umowy miał wiedzę o takim zakresie prac i określonej kwocie. Warto podkreślić, że w ostatnich latach powstało lub powstaje co najmniej kilka obiektów, które można porównać do stadionu miejskiego, który chcemy zbudować w Katowicach. Przykładowo stadion Widzewa – 18 tys. miejsc za 138 mln zł (2015-2017), Podbeskidzia na 15 tys. miejsc za 110 mln zł (2012-2015) czy GKS Tychy za 130 mln zł (2013-2015). Powstający stadion w Sosnowcu na 12 tys. miejsc ma kosztować niespełna 148 mln zł. Tymczasem Wykonawca porównuje projekt naszego stadionu do Stadionu Śląskiego czy też Stadionu Narodowego – to przecież gruba przesada”.

- Zadecydowano o powiększeniu pojemności z 12 do 15.000 krzesełek. Takie koszty były najtańsze na Stadionie Śląskim, tam jedno siedzisko wyceniono na 11.400 zł, dla porównania na warszawskim Narodowym było to 24.000 zł. W przypadku katowickiego projektu w sumie koszt wzrósł o 45 milionów – przekonywali RS Architekci.

Tak odpowiada miasto: „Wykonawca mija się z prawdą twierdząc, że „według pracy konkursowej mieliśmy mieć stadion na 12 000 widzów”. W dokumentacji stanowiącej załącznik do regulaminu konkursu jasno określone zostały parametry dot. pojemności stadionu. Miał być przygotowany na 15 000 widzów - przy założeniu, że w projekcie znajdzie się 12 000 krzesełek z opcją zwiększenia ich ilości do 15 000.
Przy czym w dokumentacji, która stanowi integralną część umowy, pojawia się kluczowy zapis stanowiący, że „warunkiem rozbudowy jest brak ingerencji w konstrukcję główną stadionu. Wszystkie miejsca mają być zadaszone”. Na samym początku współpracy zleciliśmy Wykonawcy, by przygotował projekt na 15 tysięcy krzesełek, o czym już informowaliśmy. Mówiąc wprost ta zmiana wpływa na kosztorys w taki sposób, że trzeba ponieść koszt zakupu 3000 krzesełek, ich transportu oraz montażu. Podkreślam jeszcze raz, że nie ma mowy w tym przypadku o jakiejkolwiek ingerencji w konstrukcję stadionu, która mogłaby tak drastycznie podnieść koszty – bo jak twierdzi Wykonawca mowa o 35-45 mln zł. Według naszych szacunków, kwota ta nie powinna przekroczyć 2 mln zł.

Firma RS Architekci twierdzi, że nigdzie w umowie nie widnieje kwota 184,5 mln brutto. - Pojawiła się tylko podczas konkursu na koncepcję stadionu, nie dotyczyła kolejnych etapów, i powstała przed trzema laty, zanim wykonano np. odwierty geologiczne, a te pokazały, że przyjdzie nam pracować na bardzo trudnym terenie – wyjaśniał Paweł Gruszczyński, radca prawny firmy.

UM Katowice: "Dla każdego projektanta możliwości finansowe zleceniodawcy są tak naprawdę bazą do jakichkolwiek prac projektowych. Wykonawca mija się z prawdą mówiąc, że umowa w swojej treści nie precyzuje na jaką docelowo kwotę powinna być wyceniona wartość robót budowlanych. W preambule umowy, którą podpisał Wykonawca, a więc zaraz na samym początku, znajdujemy zapis mówiący, że „niniejsze zamówienie realizowane będzie na zasadach określonych w dokumentach wymienionych poniżej wg hierarchii ważności: 1) Umowa 2) Specyfikacja techniczna 3)  Regulamin konkursu wraz z załącznikami 4) Zwycięska praca konkursowa 5) Zalecenia sądu konkursowego do zwycięskiej pracy konkursowej”. Regulamin konkursu w sposób jasny i precyzyjny określał koszt wykonania całego kompleksu, tj. m.in. – stadionu, hali, boisk treningowych i infrastruktury towarzyszącej - na maksymalnie 186 mln zł. Jednocześnie Wykonawca przedstawił pracę konkursową stwierdzając, że realna kwota realizacji całego kompleksu wyniesie 184,5 mln zł. Również uznani eksperci i specjaliści SARP czuwający nad przebiegiem konkursu stwierdzili, że to realna kwota wykonania tej inwestycji. Tymczasem ten sam wykonawca finalnie przedstawia nam kosztorys na 561 mln zł mówiąc jednocześnie, że kwota nie była sprecyzowana. Takie działanie jest rażąco nieprofesjonalne i Wykonawca musi się liczyć z konsekwencjami".

Do całej sprawy jeszcze raz odniósł się wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula:

- Fakty są takie, że po 14 miesiącach pracy nad projektem bardzo ważnej dla miasta inwestycji, Wykonawca jej projektu wyłoniony przez fachowe grono ekspertów oficjalnie – drogą pisemną – informuje inwestora, że zadanie, które według zawartej z nim umowy miało kosztować 184,5 mln zł – może być wykonane za 561 mln zł. W odpowiedzi – również pisemnej – oświadczam Wykonawcy, że nie przyjmuję tego projektu i daję zgodnie z umową 21 dni na rzetelne odniesienie się do tego. Dzień później słyszę, że „pomyliliśmy się” i że to „nie 561 mln zł, a 390 lub 398 mln zł”. No to w końcu ile? Nie wiem, czy jutro ponownie panowie z RS Architekci nie obudzą się z przeświadczeniem, że to jednak nie 390 a 700 mln zł, a pojutrze, że nie 700 a 150 mln zł. I za każdym razem będą to ogłaszać światu z podobną, rozbrajającą szczerością – „ błąd – ludzka rzecz”. Gdyby nie dotyczyło to publicznych pieniędzy byłoby nawet zabawne. Dlatego powtarzam – czekam na oficjalne, pisemne stanowisko Wykonawcy. Sprawa jest zbyt poważna, by odnosić się do niewiążących, słownych, a przez to mało wiarygodnych zapowiedzi RS Architekci - stwierdził wiceprezydent.

Zobaczcie koniecznie

Nie przegapcie

FLESZ: Kobe Bryant - oto nieznane fakty z życia legendy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Drogie PISIORY daliście 500 , podnieśliście najniższa k., to wszystko drożeje - zwłaszcza w budowlance, 10 lat temu za 250 mln złotych to stadion na 30 tys. się budowało, teraz za 800 mln stadion na 10 tys.

G
Gość

Słowa powiedziane przez projektantów są niewiarygodne... Za to, to co mówi wiceprezydent jest wiarygodne?

A nie pomyślał ktoś, że takie sprawy powinny być wyjaśniane pomiędzy władzami miasta a projektantami.

Przerzucanie się w prasie wprowadza tylko zamieszanie wśród opinii publicznej. Z wszelkich źródeł widać, że to UM Katowice zaangażował dziennikarzy w tę sprawę.

Czy Katowice nie chcą czegoś ugrać kosztem znieważania projektantów?

a
ania

mareczek ma doswiadczenie w budowaniu stadionow napewno pochyta go w 2046

G
Gość

A ja myślę że przez to że zrobił się taki bajzel może w końcu powstanie ten długo wyczekiwany stadion...oby tak było

P.s. do filharmonii nie chodzę ale fajnie że jest

G
Gość

Bbbb

G
Gość

Tak ważny projekt dla dużego miasta stolicy Górnego Śląska i ktoś

z rozbrajającą szczerością wyznaję że .....pomylił się w ....exelu ??!!

Ja nie wiem czy ta firma traktuje ten projekt poważnie to znaczy że się nie przykłada i ma należytej staranności Katowice zasługują na fajny nowoczesny stadion który może służyć nie tylko piłkarzom

bo to tylko jeden dzień meczowy ale również na organizowanie koncertów spotkań dla młodzieży To powinien być obiekt przyjazny mieszkańcom Katowic z którego powinni być dumni

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3