Stłoczeni studenci SUM w Katowicach czekali na kolokwium. Wezwali policję. „Obawiamy się, że tak będzie wyglądała też letnia sesja"

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Internet obiegły zdjęcia stłoczonych studentów czekających na zaliczenie przed wejściem do auli Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Opisali sprawę oburzeni tym, jak uczelnia zorganizowała im kolokwium stacjonarne. Wezwali nawet na miejsce policję. Obawiają się, że w ten sam sposób uczelnia przeprowadzi letnią sesję egzaminacyjną.

- W dobie pandemii Śląski Uniwersytet Medyczny zorganizował koronaparty dla studentów - napisała do nas jedna ze studentek, opatrując swoją wiadomość zdjęciem stłoczonych studentów czekających na kolokwium.

Fotografia została zrobiona w środę, 28 kwietnia, przed kolokwium z patomorfologii studentów 3. roku studiów kierunku lekarskiego. Widać na nim, jak studenci stłoczeni na korytarzu przed aulą, czekają na wejście do środka. Mają na twarzach maseczki, ale o zachowaniu dystansu nie ma mowy. Zdjęcia jeszcze tego samego dnia obiegły media społecznościowe.

- Mając świadomość, iż szczepionka nie chroni nas przed przenoszeniem wirusa oraz biorąc pod uwagę fakt, że nadal nie wszyscy zostaliśmy zaszczepieni, jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, jak będą wyglądały egzaminy podczas letniej sesji - mówi w rozmowie z DziennikiemZachodnim.pl jedna ze studentek SUM.

Nie przeocz

Tłum studentów na zaliczeniu. Jak tłumaczy się uczelnia?

Jak tłumaczy Agata Pustułka, rzeczniczka prasowa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, zaliczenie miało odbyć się w trzech turach, a każda grupa miała przyjść o innej godzinie.

Każdy miał też przyjść obowiązkowo w maseczce i rękawiczkach. Przypomina również, że większość studentów to osoby zaszczepione.

- W auli, która może zgromadzić maksymalnie 376 osób, w każdej z tur miało zdawać po około 100 ludzi, a zatem wszystkie epidemiczne warunki były zachowane. Sala posiada klimatyzację. Znajdowały się w niej dodatkowe maseczki oraz środki do dezynfekcji - mówi nam rzeczniczka.

Pustułka podejrzewa, że prawdopodobnie ze względu na krótkie przerwy między turami (zaliczenie trwało 20 minut), w pewnym momencie w korytarzu pojawiło się więcej osób.

- Na to uczelnia nie miała wpływu - zaznacza.

Podkreśla także, że policja, którą powiadomiono, uznała wezwanie za bezzasadne. Z relacji studentów wynika jednak, że to dlatego, iż funkcjonariusze przyjechali zbyt późno i zastali już pustą salę.

Jak będzie wyglądać letnia sesja na Śląskim Uniwersytecie Medycznym? Rzeczniczka uczelni wyjaśnia, że obecnie większość zaliczeń nie odbywa się stacjonarnie, ale niewykluczone, że będzie się to zmieniać wraz ze zmieniającą się sytuacją epidemiologiczną.

Musisz to wiedzieć

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelniczka

Nieźle zapowiada się dobra zmiana w Dzienniku Zachodnim - informację że zmienił się Redaktor Naczelny zablokowano już w Orlenie czy zaczął od tego nowy, jedynie słuszny nowy redaktor naczelny.

Panie "nowy" upłynie trochę czasu... i ciebie też tak skrycie pożegnają... staraj się i służ wiernie.

Dodaj ogłoszenie