Szczyt Biden-Putin pod znakiem chłodu i oskarżeń pod adresem Rosji o wrogie działania wobec USA

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
ERIC BARADAT/AFP/East News
Udostępnij:
Celem rozmów Joe Bidena z Władimirem Putinem w Szwajcarii będzie wprowadzenie USA na ścieżkę bardziej przewidywalnych relacji z Rosją.

Przed środowym spotkaniem w Szwajcarii Joe Bidena z Władimirem Putinem pewne jest to, że nie ma między nimi chemii, a stosunki między dwoma narodami są w złym stanie.

Atmosfera może być mroźna, a Biały Dom obniżył oczekiwania, mówiąc, że celem Bidena jest wprowadzenie USA na ścieżkę bardziej przewidywalnych relacji z Moskwą. Biden spotkał się z Putinem, ówczesnym premierem Rosji, za administracji Baracka Obamy w 2011 i nie raz go ganił po aneksji Krymu przez Rosję w 2014. Jako wiceprezydent kierował staraniami administracji Obamy o poparcie dla Ukrainy po inwazji Rosji i dziś współpracuje z Kijowem.

Stawka spotkania jest wysoka. Od czasu ostatniego spotkania Bidena z Putinem USA oskarżają Moskwę o ingerencję w amerykańskie wybory i o przeprowadzenie bezprecedensowego cyberataku na amerykańskie firmy i instytucje rządowe.

Rosja okupuje Krym, świat to potępia. Oprócz tych kwestii Biden prawdopodobnie poruszy sprawę próby otrucia i uwięzienie przez Kreml Aleksieja Nawalnego.

Evelyn Farkas, który za Obamy zajmował się sprawami Rosji, Ukrainy i Eurazji, mówi, że dla Bidena kluczowe będzie poinformowanie Putina o konsekwencjach dalszej rosyjskiej agresji. Próbujemy ustalić jasne zasady. Gdy jedno państwo łamie globalne normy, może się rozpętać piekło i chcemy mieć pewność, że do Rosji to dotrze. To właśnie Biden rozumie przez stabilizację – rozumiejąc, że jeśli zrobisz X, my zrobimy Y, więc nie ma eskalacji ani błędnej kalkulacji.

Biden przybywa na szczyt po spotkaniach z sojusznikami witającymi powrót USA do konwencjonalnej dyplomacji wielostronnej. Chce wykorzystać to wsparcie, aby przedstawić jednolity front, by rzucić wyzwanie Putinowi. Jednocześnie przyznał, że trudno jest odwrócić politykę Putina, która wydaje się niewrażliwa na litanię amerykańskich sankcji gospodarczych i wydaleń dyplomatów.

Biden wie, że ma do czynienia z potężnym wrogiem.

- Mam zamiar wyjaśnić [Putinowi], że są obszary, w których możemy współpracować, jeśli zechce, i jeśli zdecyduje się nie współpracować i będzie działał w sposób, który miał miejsce w przeszłości, np. w odniesieniu do cyberbezpieczeństwa, wtedy odpowiemy – mówił prezydent USA.

Opisał Putina jako godnego przeciwnika, któremu wyznaczył „czerwone linie”.

Spytany, jaka byłaby jego odpowiedź, gdyby Nawalny zginął w więzieniu, Biden powiedział: "byłaby to kolejna wskazówka, że Rosja ma niewielki zamiar przestrzegania podstawowych praw człowieka lub wcale nie ma takiego zamiaru". Przyznał, że trudno jest powstrzymać Putina, bo autokraci mają ogromną władzę i nie muszą odpowiadać przed opinią publiczną.

Biały Dom potwierdził, że nie będzie wspólnej konferencji prasowej po szczycie. To także jeden ze sposobów, w jaki interakcja Bidena z Putinem będzie kontrastować z tym, co wydarzyło się w Helsinkach w 2018, gdy ówczesny prezydent Trump stanął obok byłego oficera KGB i najdłużej urzędującego przywódcy Rosji od czasów Stalina i wydawał się gorliwie zgadzać się z jego opiniami. W pewnym momencie Trump powiedział, że zaakceptował zaprzeczenia Putina dotyczące ingerencji w amerykańskie wybory, pomimo dowodów wywiadu USA, że było inaczej.

Biden nie spotka się sam z Putinem, jak zrobił to Trump, który rozmawiał z nim przez dwie godziny bez doradców i robienia notatek. Obaj przywódcy raczej nie wymienią się prezentami, jak wtedy, gdy Putin dał Trumpowi piłkę nożną. Przede wszystkim ten prezydent USA nie będzie publicznie zaprzeczał i usprawiedliwiał ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA w 2016 r.

Zdaniem ekspertów Putin, który konfrontację z Zachodem wykorzystuje jako sposób na odwrócenie uwagi obywateli od słabnącej gospodarki i innych problemów, prawdopodobnie wystawi na próbę cierpliwość Bidena, a także cel prezydenta, jakim jest posiadanie przewidywalnego rywala w Moskwie.

- Putin jest przewidywalny tylko dlatego, że chce zachować inicjatywę w konfrontacji z Zachodem, więc jest skłonny uderzyć w pierwszym odpowiednim momencie – twierdzi Pavel K. Baez, specjalista ds. Rosji.

Biden, który w marcu opisał Putina jako „mordercę”, powtórzył niedawno, że po przeglądzie informacji amerykańskiego wywiadu doszedł do wniosku, że Rosja próbowała pomóc Trumpowi w 2016 r., brała udział w atakach cybernetycznych i ransomware na infrastrukturę USA. Administracja Bidena nałożyła już na Rosję sankcje gospodarcze za trwające cyberataki i otrucie Nawalnego.

- Nie szukamy konfliktu - powiedział Biden w Anglii. Dodał, iż ma nadzieję znaleźć obszary, w których USA i Rosja mogą współpracować – potencjalnie w zakresie kontroli zbrojeń, Bliskiego Wschodu i zmian klimatycznych.

Kilka dni temu Putin udzielił wywiadu dla NBC News, w którym wychwalał Trumpa, powiedział też, że może współpracować z Bidenem. Charakteryzując Trumpa jako „niezwykłą indywidualność, utalentowaną jednostkę” i „kolorowego” outsidera, Putin mówił, że 78-letni następca radykalnie różni się od Trumpa, bo jest człowiekiem kariery. Praktycznie całą swoją dorosłość spędził w polityce.

Z kolei Trump – wciąż wykluczony z mediów społecznościowych z powodu podżegania do zamieszek na Kapitolu z 6 stycznia – wydał wiele oświadczeń od czasu, gdy Biden wyruszył w pierwszą zagraniczną podróż jako prezydent. Były prezydent zachwalał „wspaniałe i produktywne” spotkanie z Putinem w Helsinkach i krytykował „Fake News” za jego krytyczny obraz. I ponownie potwierdził to, co powiedział, stojąc obok Putina: że ufa jego słowom, że Rosja nie ingerowała w wybory w 2016 roku.

- Powodzenia dla Bidena w kontaktach z prezydentem Putinem – oświadczył Trump na zakończenie – nie zasypiaj podczas spotkania i proszę, przekaż mu moje najserdeczniejsze pozdrowienia.

Źródło:
RUPTLY

Wideo

Materiał oryginalny: Szczyt Biden-Putin pod znakiem chłodu i oskarżeń pod adresem Rosji o wrogie działania wobec USA - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Podobno Andrzej "Długopis" czyścił im buty, na kolanach jak to zwykł robić

G
Gość

Wyjazdy do Szwajcarii to okazja do sprawdzenia kont

Dodaj ogłoszenie