Szok w Łazach. Sprzed kościoła porwano 5-letniego chłopca

Patryk Drabek
123rf
Mieszkańcy Łaz w powiecie zawierciańskim są w dużym szoku. Pewien mężczyzna uczestniczył we mszy świętej razem ze swoim 5-letnim dzieckiem. Nagle przed kościół pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Łazach przyjechał samochód.

Wierni usłyszeli tylko pisk opon, a mężczyzna próbował jeszcze uciekać razem z dzieckiem.

Dopadło go dwóch osiłków, którzy przyjechali z matką chłopca. Wobec ojca 5-latka użyli siły, a chłopczyka wrzucili do samochodu i szybko odjechali. Doszło do tzw. porwania rodzicielskiego, a świadkowie zdarzenia podkreślają, że czegoś takiego w życiu nie wiedzieli. Na miejscu niemal natychmiast przyjechali policjanci, którzy przesłuchali poszkodowanego mężczyznę. Sprawą zajmie się teraz zawierciańska Prokuratura Rejonowa.

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu wyjaśni okoliczności incydentu podczas niedzielnej (22 maja) mszy świętej w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Łazach. Doszło tam do sytuacji, z którą najczęściej mamy do czynienia, oglądając filmy sensacyjne. Tymczasem to wydarzyło się naprawdę. Na oczach wiernych, którzy brali udział w mszy świętej.

Porwanie rodzicielskie

Mężczyzna został zaatakowany gazem, a po chwili porwano jego 5-letniego syna.

Jak udało nam się ustalić, do tzw. porwania rodzicielskiego doszło w kościele w Łazach, podczas mszy świętej, która rozpoczęła się o godzinie 11.

- Ojciec uczestniczył we mszy razem ze swoim dzieckiem. Stali na końcu, drzwi były otwarte. Nagle podjechał samochód. Wierni usłyszeli tylko pisk opon, a ten mężczyzna próbował uciekać razem z dzieckiem. Dopadło go dwóch osiłków, którzy przyjechali z matką chłopca. Ojciec dostał gazem po oczach. Chłopczyka zabrali do auta i odjechali - relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia.

Policjanci byli na miejscu kilka minut po zdarzeniu. Funkcjonariusze dementują jednak informacje, że do zdarzenia doszło w środku świątyni. Do porwania miało dojść przed kościołem.

Akcja podczas kazania

Taką wersję wydarzeń potwierdza zresztą ksiądz proboszcz Jarosław Piekarz, który podkreśla jednak, że o szczegółach zajścia dowiedział się już po zakończeniu mszy świętej.

Dodaje, że do zdarzenia doszło akurat w trakcie rocznicy Pierwszej Komunii Świętej. - Akurat odprawiałem mszę świętą, trwało kazanie. Tego dnia było gorąco, więc część wiernych uczestniczących w mszy, stało poza świątynią - podkreśla ks. Jarosław Piekarz. - Dostrzegłem jednak grupę biegających ludzi i jakieś zamieszanie. Dopiero po mszy dowiedziałem się, że to rodzinne sprawy i od razu zapytałem czy poinformowano o tym policję. Do zdarzenia doszło jednak poza murami kościoła. Dziecko biegało poza świątynią, nikt nie wyprowadzał tego chłopca z kościoła - dodaje ks. Jarosław Piekarz.

Z naszych informacji wynika, że rodzice 5-latka rozwodzą się. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna mają prawa rodzicielskie. Sąd nie zdecydował jeszcze pod czyją opiekę trafi chłopiec.

- Sprawa ma charakter rodzinny. Policjanci przesłuchali tego mężczyznę. Sporządzili dokumenty i przesłali je do prokuratury - przekazał nadkom. Andrzej Świeboda, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.

Wcześniej było włamanie

Z naszych informacji wynika, że dokumenty jeszcze nie trafiły do prokuratury.

Zostały jednak włączone do postępowania, które dotyczy włamania do domu ojca 5-latka.

Matka chłopca miała włamać się do budynku i zabrać z niego rzeczy.

Kobieta ma przedstawione zarzuty w tej sprawie. Dlatego też uznano, że występuje tzw. łączność podmiotowa między tymi postępowaniami.

*Niesamowite oświadczyny na dachu Spodka w Katowicach ZDJĘCIA
*Takie wyposażenie samochodów naprawdę ułatwia życie
*Słynna restauracja Kryształowa w Katowicach będzie zamknięta
*Nowy abonament RTV, czyli opłata audiowizualna z rachunkiem za prąd ZASADY, KWOTY, ZWOLNIENIA!
*Tak wyglądają nowe biurowce KTW przy rondzie w Katowicach
*WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Psycholog

Bardzo szkoda, że matka dziecka nie zdaje sobie sprawy jaką krzywdę wyrządza swojemy synowi. 5-letniemu dziecku sponsoruje takie atrakcie jak: gaz, kłótnia, szarpanina... itd. Niezależnie od tego, jak dalej potoczy się ta sprawa dziecko w przyszłości nie będzie chciało znać matki... jestem tego pewna.

a
antyPO

Czy tak samo porwano ks. Popieluszke?

W
Wóda święcona

To napewno sprawka Jugendamtu - bo jak niedawno w DZ pisała święta Tereska - ONI porywajo polskie dzieci!

Dodaj ogłoszenie