Szóstoklasiści odetchnęli z ulgą

Michał Wroński
Zadania ze zwierzętami w roli głównej rozwiązywali wczoraj szóstoklasiści na pierwszym w życiu egzaminie - państwowym sprawdzianie na koniec szkoły podstawowej.

Jeśli samica bociana złożyła jajo 12 maja, a pisklę wykluło się po 34 dniach, to kiedy dokładnie przyszło na świat? W jakim czasie gołąb pokona 120 kilometrów, jeżeli w trakcie godziny przelatuje 90 km? I jakie znaczenia może mieć słowo "przywiązany" - na takie pytania musieli odpowiadać.

W województwie śląskim do testów powinno zasiąść 45 704 dzieci z 1198 szkół podstawowych, w tym ze szkoły działającej przy szpitalu w Rabce (leczą się tam dzieci ze Śląska).

Arkusze standardowe przygotowano dla 44 712 uczniów. Poza tym test pisało 96 dzieci niedowidzących, 4 niewidomych, 106 niesłyszących i niedosłyszących oraz 786 uczniów z trudnościami w nauce. Te wszystkie osoby mogły pisać egzamin przez półtorej godziny, podobnie jak dyslektycy. Pozostali w ciągu godziny musieli rozwiązać 25 zadań, sprawdzających czego się nauczyli w podstawówce. Do zdobycia było 40 punktów.

- Sprawdzian badał podstawowe umiejętności: czytania ze zrozumieniem, pisania, wyszukiwania i korzystania z informacji, rozumowania i wykorzystywania wiedzy w praktyce - tłumaczy Roman Dziedzic, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie.

- Przed wejściem na salę byłam zdenerwowana, ale nie było źle. Spodziewałam się czegoś trudniejszego. Próbne testy były na pewno dużo trudniejsze - tak tuż po zakończeniu egzaminu na gorąco oceniła go Agata Sikora ze Szkoły Podstawowej nr 24 w Rudzie Śląskiej.

Jej szkolny kolega Maciej Naleśnik miał bardzo podobne obserwacje.

- Na wszystkie pytania dało się odpowiedzieć, chociaż dwa były podchwytliwe. Trzeba było się nad nimi trochę zastanowić, nie sugerować początkowym wrażeniem - mówił.

Wyniki egzaminu mają być znane do końca maja. Jak przyznaje Urszula Makselon, rzeczniczka śląskiego Kuratorium Oświaty w Katowicach, wyniki stanowić będą przede wszystkim informację dla dyrektorów szkół na temat jakości kształcenia, przydatności stosowanych metod oraz celowości ich ewentualnych zmian.

- Dyrektorzy szkół podstawowych mogą na tej podstawie budować plan zajęć na przyszły rok. Z kolei dla dyrektorów gimnazjów to wskazówka dotycząca braków, jakie mają nowi uczniowie. Będą mieli zatem wiedzę o tym, na co trzeba będzie zwrócić szczególną uwagę w toku ich dalszej edukacji - mówi Urszula Makselon.

Sprawdzian, podobnie jak pozytywne oceny na świadectwie, są warunkiem ukończenia szkoły podstawowej. Jeśli ktoś zdobędzie na sprawdzianie 0 pkt, ale był obecny, znajdzie miejsce w gimnazjum. Z punktu widzenia uczniów wyniki egzaminu mają wyłącznie prestiżowy charakter.

Międzynarodowe badania PIRLS (mierzą umiejętności 10-letnich dzieci) pokazały, że statystycznie polskie dzieci czytają sprawnie: na 45 krajów biorących udział w badaniu, były na 29. pozycji.

Mamy jednak niepokojąco wysoki odsetek dwójkowych i trójkowych uczniów, którzy już na początku edukacji odstają od reszty i w kolejnych latach szkoły nie są już w stanie tych braków nadrobić. To właśnie oni na egzaminie na koniec szkoły podstawowej z czytaniem dłuższych tekstów mogą mieć problemy.

Współp. M. Krężel, M. Kula

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie