Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Totalne remonty Szelągowskiej w Czeladzi. Małgorzata była zachwycona odmianą mieszkania. Dobro po prostu wraca

PAS
Totalne remonty Szelągowskiej gościły w Czeladzi. Małgorzata i jej córka Lena mają teraz całkiem inne mieszkanieZobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Totalne remonty Szelągowskiej gościły w Czeladzi. Małgorzata i jej córka Lena mają teraz całkiem inne mieszkanieZobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE PAS
Totalne remonty Szelągowskiej zawitały tym razem do Czeladzi. To właśnie to zagłębiowskie miasto w środę 22 listopada stało się tłem dla kolejnej pięknej historii. Historii Małgorzaty, która pomimo wielu przykrych, życiowych doświadczeń nigdy się nie poddała i nie poddaje.

Samotna mama i terapeutka w centrum "Skrzydła”. Pracuje z klientami indywidualnymi, rodzinami, zespołami, grupami, a także z klientem korporacyjnym oraz z sektorem małych i średnich przedsiębiorstw. Pomaga wszystkim. Niezależnie od statusu materialnego.

Oddaje potrzebującym swoje serce, daje nadzieję, że świat może się dla nas zmienić, a my znaleźć w nim swoje właściwe miejsce. Pomimo burz i sztormów, na jakie po drodze trafiamy. Dla wszystkich ma czas, wierzy w ludzi, w ich dobre oblicze. W to, że nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być lepiej. Pomogła wielu osobom na życiowych zakrętach. To właśnie one zgłosiły jej kandydaturę do programu Totalne remonty Szelągowskiej. I udało się.

Małgorzata w wieku 15 lat została sama z ojcem. Mama ją opuściła. Musiała zostać gospodynią. Matka wróciła, chora na nowotwór. Przeprosiła za to, co zrobiła. Małgorzata opiekowała się nią do samego końca, do śmierci. Czeladzianka została także uwikłana w problemy jednej ze spółek, której szefowała. Nie ze swojej winy musiała ogłosić upadłość konsumencką. Straciła wszystko, ale to nie był koniec. Nie poddała się.

Jej 50-metrowe mieszkanie to było połączenie tego, co dominowało w latach 90. minionego wieku z elementami współczesnymi. Na sufitach gościły kasetony, łazienka była niefunkcjonalna, drzwi w szafach trzymały się na słowo honoru.

- Powiedziałam, że pomoże mi tylko cud albo Szelągowska, a dziś mam jedno i drugie – przyznała przed rozpoczęciem remontu Małgorzata.

Szybko powstał plan i projekty zmian. - Nie wyburzamy żadnej ściany, ale przesuwamy sypialnię do kuchni – stwierdziła Dorota Szelągowska.

Pojawiły się, jak to zwykle w takich przypadkach bywa, problemy z rurami, które musiały zostać na nowo pociągnięte przez piwnicę. Przed dniem finału prace trwały do czwartej nad ranem, a od godz. 7.00 cała ekipa znów była na nogach.

Wymieniona została podłoga, powstał jeden korytarz z miejscem na pralkę i suszarkę. W pokoju córki Małgorzaty – Leny pojawiła się szafa i lustro, przestrzeń na biurko, szafka na książki. A salono-sypialnia zamieniła się w salon z prawdziwego zdarzenia z aneksem kuchennym. Wszystko wyglądało świetnie. Małgorzata nie kryła wzruszenia, widząc, co stało się z jej mieszkaniem. To naprawdę był nie tylko remont, ale cała rewolucja. Totalna rewolucja.

- Cuda się zdarzają. Dostałam jeszcze więcej siły i energii, by działać, pomagać. Dziękuję wszystkim - przyznała Małgorzata.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera