W Bielsku-Białej przybędzie kamer monitoringu straży miejskiej

Łukasz Klimaniec
Centrum monitoringu bielskiej straży miejskiej na razie składa się z 34 kamer
Centrum monitoringu bielskiej straży miejskiej na razie składa się z 34 kamer Łukasz Klimaniec
To już pewne - do końca roku w Bielsku-Białej przybędzie kamer monitoringu straży miejskiej. Znajdą się na osiedlu Beskidzkim, w przebudowywanym podziemnym przejściu dla pieszych na ul. Piastowskiej i na Wzgórzu Trzy Lipki. A to nie koniec, bo strażnicy planują rozbudowę istniejącego już monitoringu w osiedlu Karpackim!

- Do 20 grudnia kamery pojawią się w okolicy ulic Sterniczej 2, Sterniczej 4, Sterniczej 26, Andrychowskiej 3 i Goleszowskiej 25 na osiedlu Beskidzkim - wylicza Grzegorz Marek ze straży miejskiej w Bielsku-Białej.

Bielski system monitoringu składa się z obecnie z 34 kamer. Przed dwoma laty po raz pierwszy zostało nim objęte osiedle - w os. Karpackim zainstalowano je m.in. w rejonie szkoły, kościoła, supermarketu. Od tamtej pory pilnują spokoju około 12 tysięcy mieszkańców tego największego bielskiego osiedla.
Jerzy Skwark, prezes zarządu Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej, przyznaje, że kamery zdają egzamin.

- Jesteśmy z nich zadowoleni. Trudno powiedzieć, co byłoby, gdyby w osiedlu nie było kamer, pewne jest natomiast, że nie ma aktów wandalizmu w miejscach, które są objęte monitoringiem. To dobre rozwiązanie, które się sprawdziło - podkreśla prezes Skwark.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Miało być oczywiście 34 kamery zamiast 80, przepraszam za błąd.

G
Gość

Mieszkam przy rondzie obok szpitala pediatrycznego, ul. Sobieskiego. Nie ma tutaj ani jednej kamery, a powinno być kilka. To co się czasem dzieje wokół ronda to jedno: np. "kierowcy" zamieszkali na pobliskich ulicach, urządzają sobie wyścigi wieczorem, pewnego razu o mało jeden przygłup nie wypadł z jezdni i nie zmiótł mnie z chodnika, ale np. na samej ulicy w dół w stronę Piastowskiej, czy Grunwaldzka, jest niebezpiecznie. Okazuje się, że nawet pod moim własnym domem nie mogę czuć się normalnie: w sumie nie tak dawno temu, skopał mnie po twarzy zwyrodnialec, najpierw przewróciwszy na ziemię... Nigdy nie widziałem na mojej ulicy patrolu policji. Moim zdaniem jest wiele miejsc w Bielsku, które stwarzają pole do popisu przestępcom, ale to nie jest centrum miasta, gdzie akurat patrole policji się zdarzają i kamery są. Rozumiem, że nie można obstawić całego Bielska kamerami, natomiast 80 kamer na całe miasto jest zdecydowanie niewystarczające.

G
Gość

Mieszkam przy rondzie obok szpitala pediatrycznego, ul. Sobieskiego. Nie ma tutaj ani jednej kamery, a powinno być kilka. To co się czasem dzieje wokół ronda to jedno: np. "kierowcy" zamieszkali na pobliskich ulicach, urządzają sobie wyścigi wieczorem, pewnego razu o mało jeden przygłup nie wypadł z jezdni i nie zmiótł mnie z chodnika, ale np. na samej ulicy w dół w stronę Piastowskiej, czy Grunwaldzka, jest niebezpiecznie. Okazuje się, że nawet pod moim własnym domem nie mogę czuć się normalnie: w sumie nie tak dawno temu, skopał mnie po twarzy zwyrodnialec, najpierw przewróciwszy na ziemię... Nigdy nie widziałem na mojej ulicy patrolu policji. Moim zdaniem jest wiele miejsc w Bielsku, które stwarzają pole do popisu przestępcom, ale to nie jest centrum miasta, gdzie akurat patrole policji się zdarzają i kamery są. Rozumiem, że nie można obstawić całego Bielska kamerami, natomiast 80 kamer na całe miasto jest zdecydowanie niewystarczające.

Dodaj ogłoszenie