W Bytomiu na autobus czekaj bez papierosa

B. Wnuk, J. Heler
Brak informacji o zakazie palenia na przystankach nie zwalnia palaczy od respektowania prawa
Brak informacji o zakazie palenia na przystankach nie zwalnia palaczy od respektowania prawa Fot. Marzena Bugała
Udostępnij:
Bytom mówi nie palaczom i wprowadza zakaz palenia w miejscach publicznych. Dokładnie chodzi o przystanki.

Na ostatniej sesji radni z Bytomia jednogłośnie zdecydowali, że nie wolno palić pod wiatami na przystankach komunikacji miejskiej i międzynarodowej na terenie miasta. - Uchwała wejdzie w życie najprawdopodobniej w drugiej połowie tego miesiąca - informuje Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka Urzędu Miasta.

Do czasu, w którym uchwała zacznie obowiązywać, pod wiatami pojawią się specjalne znaki graficzne, zabraniające palenia. Pojawią się też strażnicy miejscy. - W pierwszych tygodniach obowiązywania nowej uchwały, strażnicy będą pouczać palących o niewłaściwym zachowaniu. Z czasem mogą pojawić się mandaty dla niepokornych w wysokości 50 zł, choć mam nadzieję, że nie będzie konieczności karania - mówi Artur Paczyna, komendant Straży Miejskiej.

Chociaż w Zabrzu palić nie wolno, na przystankach są popielniczki

Za przyjęciem uchwały głosowali nawet palący radni, z byłym prezydentem Bytomia Krzysztofem Wójcikiem z Lewicy i Demokratów na czele.

- Jeśli ktoś nie pali, to nie powinien być zmuszony do wdychania dymu tytoniowego - mówi radny. - Radzie Miasta nie zależy na tym, aby karać bytomian mandatami, ale by wytworzyć brak społecznego przyzwolenia dla palących pod wiatami - zapewnia Wójcik, przypominając, że tym samym sposobem wygrano walkę z palaczami w środkach komunikacji miejskiej, w których jeszcze kilkanaście lat temu palenie tytoniu było... na porządku dziennym.

Pierwszym z miast w naszym regionie, gdzie zakazano palenia na przystankach, była Ruda Śląska. Tu, podobnie jak w Zabrzu i Piekarach Śląskich, zakaz obejmuje nie tylko wiaty, ale i place zabaw. Zabrzańscy palacze wskazują jednak na brak logiki przy zakupie nowych wiat autobusowych. Są przy nich bowiem zamontowane śmietniki z popielniczkami, za to często brak charakterystycznego znaczka z przekreślonym papierosem. W Urzędzie Miasta tłumaczą, że śmietnik z popielniczką to produkt standardowy, a nie złamie prawa ktoś, kto idąc strzepnie doń popiół.

- Palącym przy wiatach w takich sytuacjach możemy odpowiedzieć, że nieznajomość prawa szkodzi. Brak informacji o zakazie nie zwalnia z obowiązku stosowania się do przepisów prawa miejscowego - mówi Mirosława Czubała-Uziel, zastępca komendanta zabrzańskiej straży miejskiej.

Zabrzańscy strażnicy od początku roku ukarali 109 palaczy wypuszczających dymek w miejscach niedozwolonych, a więc nie tylko na przystankach, ale i w szkołach oraz placówkach służby zdrowia. W Piekarach o zakazie niewielu pamięta. Na dodatek w tym mieście zaraz po naklejeniu zakazów na przystankach... MZKP zdemontowało wiaty i naklejki zniknęły. Teraz jest tak, że na niektórych przystankach znaki są (np. na dworcu autobusowym), a na niektórych nie ma. Mimo to, strażnicy miejscy wlepiają palaczom mandaty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie