W Zabrzu powtórka z matury!

Katarzyna Piotrowiak
arc
Dwudziestu tegorocznych maturzystów z Zabrza znowu musi pisać maturę, mimo że egzaminy pisemne zakończyły się w maju.

Wszystko przez szkolną komisję egzaminacyjną, która nie dopilnowała czasu pisania egzaminu z matematyki na poziomie podstawowym. - Cała komisja była zajęta jedzeniem ciastek oraz piciem kawy, ale czasu nikt nie pilnował - mówi jeden z maturzystów z II Liceum Ogólnokształcącego w Zabrzu.

- Procedury zostały złamane. Maturzyści zamiast 120 dostali 170 minut na wypełnienie arkusza egzaminacyjnego. To było niezgodne z prawem, oraz z rozporządzeniem, dlatego matura z matematyki została unieważniona - wyjaśnia Roman Dziedzic, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie.

- Chciałbym jednak zauważyć, że informacja o czasie pisania pracy była również podana na każdym arkuszu maturalnym z matematyki - dodaje dyrektor OKE.

Błędny zapis czasu matury został odkryty w protokole egzaminacyjnym sporządzanym po egzaminie przez członków komisji. Z wstępnych informacji wynika, że egzaminatorzy niczego nie zauważyli. Na trop błędu wpadli dopiero po pewnym czasie. Ale było już za późno.

- Pomyłka - dodaje Dziedzic.

- Przez wiele dni nie umieli podjąć żadnej decyzji. Dopiero po dwóch tygodniach sekretariat szkoły napisał pismo o tej pomyłce. Do domu przyszło na tydzień przed egzaminem. Jestem tym wszystkim wstrząśnięty - mówi maturzysta.

Młodzi zabrzanie, którzy zostali o tym fakcie powiadomieni listami poleconymi, nie kryją oburzenia. Nie mogą się pogodzić, że to oni zapłacą za błędy nauczycieli. Muszą nie tylko ponownie pisać maturę, niektórzy musieli odwołać zagraniczne wyjazdy wakacyjne.

- Nasza matura została unieważniona, ponieważ komisja nie dostrzegła, że osoba zapisująca godzinę zakończenia egzaminu odliczyła 170 minut. Część osób wyszła po 120 minutach sądząc, że ten czas jest dla kogoś innego, ale kilka osób pisało dalej. Okazuje się, że maturę muszą powtarzać także te osoby, które wyszły na czas z sali egzaminacyjnej. To nie jest w porządku - mówi zabrzanin, który wczoraj wrócił z zagranicy samolotem, żeby dziś rano stawić się na maturę w siedzibie OKE w Jaworznie.
Na powtórkę egzaminu dojrzałości pojadą autobusem wynajętym przez szkołę, nie wiadomo jednak kto poniesie koszty spowodowane błędem.

- Z tego wszystkiego wynika, że pomyłka była niezamierzona. Wysłaliśmy pismo do prezydenta Zabrza z prośbą o ukaranie winnego, ale nie dostaliśmy jeszcze odpowiedzi. Co do kwestii związanej ze zwrotem kosztów, to kuratorium oświaty niewiele może w tej sprawie zrobić - mówi Stanisław Faber, śląski kurator oświaty. Kwestię kosztów w OKE kwitują w ten sam sposób.

W trakcie tegorocznej matury OKE unieważniła maturę kilkakrotnie, w tym dwa razy za ściąganie. - Jak na 200 tys. egzaminów w tak dużym województwie, uważam, że to i tak niewiele - dodaje Dziedzic.

- Jestem tak zdenerwowany całą tą historią, że nie byłem w stanie nawet powtórzyć materiału z matematyki, do której przygotowywałem się przez wiele miesięcy. Czuję się okropnie, zwłaszcza, że poniosłem dodatkowe koszty związane z zakupem biletu na samolot - dodaje maturzysta, który wrócił z zagranicy.

Zdaniem Macieja Osucha, społecznego rzecznika praw ucznia, za szkody, które powstały w związku z wykonywaniem zawodu nauczyciela, odpowiedzialność najczęściej spada na organ prowadzący, czyli w tym wypadku urząd miasta. - Dorośli powinni stanąć na wysokości zadania i znaleźć rozwiązanie w tej sprawie - mówi Osuch.

Naczelnik wydziału oświaty Urzędu Miasta w Zabrzu, Andrzej Gąska tłumaczy, że uczniowie mogą wystąpić z roszczeniami z powództwa cywilnego pod adresem szkoły. - Nikt nie ukrywa, że cała ta historia to błąd przewodniczącego szkolnej komisji oraz jej członków. Zobowiązaliśmy dyrektora szkoły do rozpoznania kwestii ubezpieczyciela, ponieważ zgłosiła się do nas już jedna z matek, której córka miała lecieć do Egiptu - wyjaśnia Gąska.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaczka

Nagana, kary finansowe, problemy zawodowe. Czego więcej oczekują media? Pomyłka nastąpiła, tzw. czeski błąd, nic nie można cofnąć w czasie. Czego jeszcze? ZEMSTA, KREW? SZAFOT? Maturzystom nic to nie zmieni przecież, a życie chcą nauczycielom zrujnować za 1 pomyłkę proceduralną?

:O

O nie! Przecież oni musieli wrocic za granicy! i nie pojechała do Egiptu, to okropne :(. Łeb się stuknijcie tyle wam powiem

Dodaj ogłoszenie