Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Większość śląskich odcinków autostrady A1 jest już w budowie

Bartłomiej Wnuk
Infografika Marek Michalski
Wyobraźmy sobie, że jest lato 2014 roku. Z samochodowych głośników słychać wesoły przebój "...zatruj jak Ślązaka jodem, gdy z Chorzowa samochodem jedzie do Darłowa" grupy Biff. Przed nami ponad 500-kilometrowa podróż nad morze, która zajmie nie więcej niż... pięć godzin!

Właśnie dla tej kuszącej perspektywy warto wyczekiwać końca budowy 568-kilometrowej autostrady A1. Trasa ta za sprawą rozpoczętych prac budowlanych i podpisanych ostatnio umów zaczęła wreszcie nabierać realnych kształtów.

Śląski fragment A1 z Gorzyczek do granicy z województwem łódzkim będzie miał dokładnie 166,8 kilometra długości. Najszybciej, bo już w 2011 roku będziemy mogli jeździć odcinkiem z Gorzyczek do węzła Pyrzowice.

Miejsca Obsługi Podróżnych będą powstawały wraz z budową odcinków A1

Najdłużej będzie powstawał odcinek między Rząsawą a Pyrzowicami. - Jego ukończenie planowane jest dopiero w 2014 roku, podczas, gdy pozostała, 500-kilometrowa część autostrady będzie gotowa już w maju 2012 roku - wyjaśnia Artur Mrugasiewicz z biura prasowego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. Czas potrzebny na uruchomienie 50-kilometrowej trasy między Rząsową a Pyrzowicami wynika z utrudnień, jakie stoją przed ekipami budowlanymi. Stopień skomplikowania prac na tym terenie bywa porównywany do tego, który występował podczas budowy węzła Sośnica, w którym autostrada A1 przetnie autostradę A4. Podobnie jak w Gliwicach, tak między Rząsową a Pyrzowicami istnieją bowiem spore szkody górnicze.

Na śląskim odcinku A1 zostaną umiejscowione tzw. place poboru opłat. Jadąc z północy na południe, na pierwszy punkt natrafimy na 510 kilometrze autostrady - pomiędzy węzłami Czekanów i Maciejów. Kolejny znajdzie się dziesięć kilometrów dalej - pomiędzy Sośnicą a Knurowem. Ostatni punkt poboru opłat zostanie umiejscowiony na 560 kilometrze autostrady, między Mszaną a Gorzycami.
W regionie na trasie powstanie też 18 MOP-ów, czyli Miejsc Obsługi Podróżnych w dziewięciu miejscach, po obu stronach szosy. Najpierw będą tam parkingi. Po zakończeniu budowy drogi, GDDKiA rozpisze przetargi na budowę stacji benzynowych, restauracji i moteli.

Dużo podpisują, mało budują

Plany rządu Donalda Tuska są ambitne. W trakcie niemal dwuletniej kadencji podpisał umowy na budowę ponad 800 kilometrów autostrad.

W maju ubiegłego roku minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zapowiadał, że do 2012 roku w Polsce powstaną trzy tysiące kilometrów nowych dróg, w tym 900 kilometrów autostrad. Z ust ministra można było również usłyszeć obietnicę, że pod koniec kadencji rządu premiera Donalda Tuska w naszym kraju będzie powstawało kilkadziesiąt kilometrów autostrad... dziennie.

Czy można wierzyć zapewnieniom ministra? Od początku rządów premiera Tuska, czyli od 16 listopada 2007 roku podpisano umowy na budowę 836 kilometrów dróg krajowych, w tym 426 kilometrów autostrad oraz 410 kilometrów dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. Budowa 78 kilometrów autostrad zostanie sfinansowana z budżetu państwa (m.in. autostrada A1 na odcinkach Piekary Śląskie - Maciejów oraz Maciejów - Sośnica), a 348 kilometrów powstanie wspólnie z inwestorami prywatnymi (m.in. autostrada A1 na odcinku Stryków - Pyrzowice). Tylko w tym roku podpisano osiem umów na nowe inwestycje, których łączna wartość opiewa na kwotę 4,65 miliarda złotych. To sporo, zwłaszcza w zestawieniu z liczbą kilometrów dróg oddanych do ruchu od 16 listopada 2007 roku. W tym przypadku liczba jest niestety mniej imponująca.

W trakcie ostatnich 19 miesięcy oddano do ruchu 320 kilometrów autostrad, dróg ekspresowych i przebudowanych dróg, w tym zaledwie 95 kilometrów autostrad oraz 225 kilometrów ekspresówek, obwodnic i dróg po przebudowie. Obecnie w budowie i przebudowie jest około 710 kilometrów dróg krajowych. Trwają prace przy budowie nowych tras, w tym 225 kilometrów autostrad, 240 kilometrów dróg ekspresowych i 92 kilometrów obwodnic. W najnowszej Informacji o inwestycjach na drogach, przygotowanej przez Ministerstwo Infrastruktury, można również przeczytać, że budowanych jest obecnie 12 odcinków autostrad i odcinków dróg ekspresowych, 13 obwodnic oraz że w trakcie procedury jest 49 postępowań przetargowych na budowę dróg. Do końca 2009 roku mają zostać ogłoszone wszystkie przetargi na budowę autostrad, których budowa ma zostać ukończona do rozpoczęcia Euro 2012.

Konflikt w Stolarzowicach na finiszu

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcom południowych Stolarzowic nie uda się obronić swoich domów i działek, przez które ma przebiegać autostrada A1. We wtorek w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim została podpisana umowa w sprawie budowy autostrady A1 na nieco ponad 20-kilometrowym odcinku Piekary Śląskie - Maciejów, którego częścią jest sporny, 4-kilometrowy odcinek łączący węzły Bytom i Wieszowa.
Mimo sprzeciwu mieszkańców ciężki sprzęt budowlany wjedzie na tereny między Piekarami a Maciejowem już na początku lipca.

Skąd bierze się opór grupy stolarzowiczan? - Proponowane kwoty odszkodowań za nasze grunty są znacznie zaniżone w stosunku do cen rynkowych ziemi w Stolarzowicach - wyjaśnia Paweł Majewski, mieszkaniec Stolarzowic.

Ludzie z tej miejscowości opracowali nawet autorski plan przebiegu autostrady A1, tak zwany "wariant obywatelski", który omija ich okolicę.
- Nasz projekt mija zabudowania, nie wiąże się więc z wyburzeniami i - co za tym idzie - z konfliktami społecznymi - zachwala pomysł Piotr Gajdzik, jeden z mieszkańców Stolarzowic.
- Tak zwany "wariant obywatelski" jest bardzo korzystny dla grupki stolarzowiczan, ale przesuwa problem hałasu, wyburzeń i zanieczyszczeń do bytomskich Miechowic i zabrzańskiej Helenki - ocenia Adam Pozowski z pobliskich Miechowic.

Mimo zapewnień Ministerstwa Infrastruktury sprzed miesiąca o równorzędnym traktowaniu wszystkich wariantów przebiegu autostrady A1 przez Stolarzowice, od początku nikt nie traktował propozycji sto-larzowiczan poważnie. Z kilku powodów. Po pierwsze, przeprowadzono już wycinkę lasów na odcinku odpowiadającym przebiegowi południowemu. Po drugie, GDDKiA wykupiła już większość gruntów pod budowę A1 na terenie Stolarzowic. A po trzecie, wszczęto procedurę wywłaszczeniową w stosunku do kilku działek.

Stolarzowiczanie, którzy budzą skrajne emocje u obserwatorów konfliktu nie zamierzają się jednak poddać.

- Za kilka dni złożymy do Komisji Europejskiej skargę na południowy przebieg autostrady A1 - zapowiada Piotr Gajdzik, przypominając, że trasa ingeruje w obszar chroniony Natura 2000. Chodzi o tzw. Podziemia Tarnogórsko-Bytomskie, drugie co do wielkości w Polsce hibernakulum nietoperzy.
Nawet jeśli Komisja Europejska przyjmie jednak skargę stolarzowiczan, jej rozpatrywanie może potrwać nawet kilka lat, a ten proces nie wstrzymuje robót automatycznie. Grupka protestujących zostanie więc wywłaszczona.

- Mamy nadzieję, że mieszkańcy w końcu ustąpią i w chwili, kiedy na posesje wjadą robotnicy, nie będzie konieczna interwencja policji - mówi Dorota Marzyńska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!