Potężny wysyp grzybów, głównie borowików ceglastoporych oraz borowików sosnowych, zaobserwował w beskidzkich lasach ceniony w całej Polsce grzyboznawca Justyn Kołek z Międzybrodzia Bialskiego. Jeśli ktoś ma chwilę czasu, zna się na grzybach i lubi je zbierać, powinien wybrać się na wiosenne grzybobranie.

- We wtorek byłem na grzybach stokach tak zwanego Nowego Świata i tam w jednym lasku znalazłem 16 borowików ceglastoporych. Natomiast w czwartek udałem się do Czernichowa. Na stokach Jaworzynki, naprzeciwko Żaru, chodziłem nad Tresną w swoje miejsca, gdzie też znalazłem bardzo dużo borowików ceglastoporych. Niektóre były popękane, nadryzione przez ślimaki, ale w sumie wybrałem z 50 fajnych grzybów - opowiada Justyn Kołek.

ZOBACZ KONIECZNIE:
Grzyby jadalne ZDJĘCIA: Jak wyglądają i gdzie ich szukać?

Pan Justyn wyjaśnia, że borowik ceglastopory zazwyczaj pojawia się bardzo wcześnie i bardzo długo owocuje, więc zdarza się, że można go znaleźć nawet w grudniu. Wyjaśnia, że borowiki ceglastopore, zwane lokalnie m.in. gniewusami, zaliczają się do grupy grzybów z rodziny borowikowatych.

- Ciekawostką jest to, że tak wcześnie znalazłem także pięć borowików sosnowych, grzybów pochodzących z rodziny borowików szlachetnych. Nie ciemnieją po przycięciu. Z góry są matowe, ale mają wiśniowy kapelusz. Za młodu trzon jest białawy, a później troszkę różowieje - opowiada Justyn Kołek.

Grzyboznawca z Międzybrodzia Bialskiego wyjaśnia, że grzyby owocują o różnych porach roku. Z grzybów naziemnych najwcześniej pojawiają się smardze, ale w tym roku było ich bardzo mało, może dlatego, że dość długo ziemia była zmarznięta. Natomiast pojawienie się o tej porze roku w takich ilościach borowików ceglastoporych jest ewenementem.

- Od kilkudziesięciu lat obserwuję zjawisko związane z ociepleniem klimatu. Niektóre grzybnie zawiązują się bardzo wcześnie. Żeby tak się stało, musi się na siebie nałożyć kilka czynników - odpowiednia wilgotność, a później dodatnia temperatura. W takich sprzyjających warunkach zawiązują się nowe grzybnie. W tym roku zawiązały się już w kwietniu. Potem przychodzi ich czasie, kiedy owocują. Czterdzieści lat temu takie grzyby zbierałem początkiem czerwca, a obecnie zbieram teraz, wiec wszytko przesunęło się w czasie - opowiada Justyn Kołek.

I dodaje: - Ubiegły rok był niesamowicie obfity, ale grzybnia, jako żywy organizm, potrzebuje również odpoczynku. Przypuszczam, że w tym roku jesień będzie marna jeśli chodzi o grzyby, ale mogę się mylić, bo to jest przyroda i ona rządzi się swoimi prawami - dodał grzyboznawca z Międzybrodzia Bialskiego.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Magazyn informacyjny Dziennika Zachodniego