Właściciele bazy turystycznej w Beskidach liczą, że bon turystyczny ożywi ruch, ale...

Jacek Drost
Jacek Drost

Wideo

Właściciele bazy turystycznej w Beskidach mają nadzieję, że bon turystyczny proponowany przez rząd ożywi ruch turystyczny, który zamarł z powodu koronawirusa. Jednak zgodnie podkreślają, że na razie brak szczegółów, jak taki bon będzie funkcjonował.

- Interesuję się tym tematem, na bieżąco śledzę wszystkie informacje, bo uważam, że taki bon pomoże zaktywizować ruch turystyczny. Branża potrzebuje takiego bodźca, bo rok jest bardzo ciężki - mówi Szymon Sapeta, gospodarz Schroniska Górskiego PTTK Przysłop pod Baranią Górą. Dodaje jednak, że na ten moment na temat tego, jak taki bon ma funkcjonować jest za mało szczegółów. - Na chwilę obecną niewiele wiadomo, na przykład kiedy i gdzie będziemy mogli dodać się do listy obiektów akceptujących bony turystyczne. Wydaje mi się, że powinno to działać przez platformę ZUS, rozliczenia powinny być bezgotówkowe, proste w obsłudze.

O tym, że uproszczenia powinny być maksymalnie uproszczone przekonani są także prowadzący Villę Panorama w Szczyrku. - Jesteśmy otwarci na gości z takimi bonami, ale należności powinny być regulowane przez platformę booking.com. Każdy obiekt powinien automatycznie powinien móc respektować bony turystyczne, wszystkie procedury powinny być jak najbardziej uproszczone i dla klientów, i dla właścicieli noclegów. Dajmy zarobić wszystkim - usłyszeliśmy w szczyrkowskiej Villi Panorama.

Musisz to wiedzieć

Do programu zamierza przystąpić Bogdan Kluczniok właściciel wiślańskiego Pensjonatu nad Rzeką. - Oczywiście, że zamierzam dołączyć, ale nie wiem jak to będzie funkcjonowało. Na razie brak szczegółów - mówi pan Bogdan. Uważa, że jest szansa, iż dzięki takiemu bonowi branża się odbije, bo ten rok jest tragiczny. - Na razie coś się ruszyło, ale ludzie przyjeżdżają na jeden, dwa, góra trzy dni. Nie ma turystów na dłuższe pobyty - mówi Bogdan Kluczniok.

Paweł Machnowski, właściciel popularnego wśród turystów Leśnego Parku Niespodzianek, który działa na zboczu ustrońskiej Równicy mówi, że bon może co nieco pomóc branży turystycznej, ale tego, że przez kilka miesięcy park był zamknięty na cztery spusty już się nie da odrobić.

- Na temat tego bonu za mało jest informacji, a pytań wiele. Póki co nie wiem, jak on będzie funkcjonował, kto będzie mógł przystąpić do niego, bo nie wiem czy też znajdziemy się na liście, jak będą prowadzone rozliczenia, czy dostanę pieniądze od razu, czy będę musiał czekać, a co z różnicą, bo jeśli ktoś dostanie bon na 500 złotych, kupi bilet do parku dla rodziny na przykład za 100 złotych, to co z tymi 400 złotymi? Ja mam mu wypłacić?. Pytań jest mnóstwo, a ja nawet nie mam czasu szukać na nie odpowiedzi, bo na bieżąco walczę o funkcjonowanie parku - mówi Paweł Machnowski.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie