Wojsa: Oświadczenia prezydentów. Nie każda władza rozumie...

    Wojsa: Oświadczenia prezydentów. Nie każda władza rozumie sens

    Zdjęcie autora materiału

    Bartosz Wojsa

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wojsa: Oświadczenia prezydentów. Nie każda władza rozumie sens

    Wojsa: Oświadczenia prezydentów. Nie każda władza rozumie sens ©DZ

    Oświadczenia majątkowe funkcjonują od lat, ale w urzędach wciąż trudno pogodzić się z tym, że mamy prawo zaglądać prezydentom do portfela. Wchodząc do polityki, trzeba godzić się z takim dyskomfortem. To chyba niewielka cena za dowód swojej uczciwości.
    Wojsa: Oświadczenia prezydentów. Nie każda władza rozumie sens

    Wojsa: Oświadczenia prezydentów. Nie każda władza rozumie sens ©DZ

    Godziny spędzone nad oświadczeniami majątkowymi wszystkich prezydentów miast w woj. śląskim zrodziły refleksję: oświadczenia funkcjonują od lat, ale w niektórych urzędach wciąż trudno pogodzić się z tym, że wyborcy mają prawo zaglądać prezydentom do portfela.

    CZYTAJ:
    Majątki prezydentów RAPORT Jak władza bogaci się z kadencji na kadencję


    Weźmy prezydenta Będzina, który - jak się okazuje - jest jedynym prezydentem, którego oświadczenie majątkowe za 2017 r. nadal nie zostało opublikowane. Bo „nie ma konkretnych wymogów, co do terminu publikacji”, tłumaczą urzędnicy. Owszem, może i nie ma, ale uczciwe wobec wyborców byłoby opublikowanie oświadczenia. Mamy już wrzesień 2018 roku, drodzy urzędnicy. Czas najwyższy.

    Albo te niuanse, drobne sztuczki, by nie kłuć w oczy pieniędzmi. Weźmy oświadczenie prezydenta Chorzowa, gdzie wartość domu to „1360 tys. zł”. Nie 1 mln 360 tys. zł, ale 1360 tys. zł. Lepiej brzmi? Łagodniej? No jasne.

    Chylę czoła natomiast przed prezydentami, którzy nie boją się wpisywać wszystkiego, co tylko mają. Prezydent Częstochowy na przykład wpisał w zarobkach 6 tys. złotych, które dostał z rządowego programu 500 plus...

    Gdy dziennikarze publikują oświadczenia majątkowe władzy, ta często się na nich obraża. Pamiętajmy jednak, że to przepisy antykorupcyjne. Oświadczenia są publiczne, wyborcy mają prawo to wiedzieć o prezydentach.

    Wchodząc do polityki, trzeba godzić się z takim dyskomfortem. To chyba niewielka cena za dowód swojej uczciwości.




    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień


    Piknik w Parku Śląskim pod hasłem "Łączymy pokolenia"




    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wolność możliwa jest tylko w tych krajach, w których prawo góruje nad namiętnościami

    nieufny wobec goroli ⚒ (gość)

    Zgłoś / 8

    Tylko człowiek oszczędny i szanujący pieniądze może spać spokojnie i realnie myśleć o wolności finansowe,a gdyby ciężka praca prowadziła do bogactwa najbogatsi byliby Ślązoki .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SSRaMACKI POLATWA KAMARYLI UK KLad ZAM

    777 DO NAS SZYCH ELYTY KOryt passUJoM TYlKO NASZE ŚFIN NIE (gość)

    Zgłoś / 3

    sK0 RUmPOwańia SSAtRAPIA OLIGO AnarHIa TEGO NIGDY NIE POjMIE =ELYTA U KORYTA.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo