Wrak ORP Grom sfotografowany na głębokości 100 metrów

Sławomir Cichy
Najnowsze zdjęcie podwodne ORP Grom
Najnowsze zdjęcie podwodne ORP Grom FOT. Globe Diving Club
Udostępnij:
Zdjęcia i film dokumentujący stan wraku niszczyciela ORP Grom spoczywającego pod Narwikiem na głębokości 100 m przywieźli z wyprawy do Norwegii płetwonurkowie z katowickiego Globe Diving Club.

Przez kwadrans przebywali na głębokości stu metrów, by wykonać unikalną dokumentację wraku jednego z okrętów II RP.

- Nurkowaliśmy w zimnych wodach pełnych prądów i wirów. Kwadrans na tej głębokości to kompromis. Musimy pamiętać, na jaki czas wystarczy mieszanki do oddychania i o tym, że każda minuta w okolicach wraku, to kolejny kwadrans dekompresji - mówi Radosław Bizon.

Załatwianie formalności związanych z wyprawą trwało pół roku. To krótko. Zdarzały się przypadki, że Norwegowie z wydaniem zgody zwlekali dwa lata.

- Głównym celem wyprawy nie było zejście do wraku traktowane jako wyczyn sportowy, a wykonanie dokumentacji obecnego stanu ORP Grom - wyjaśnili nam członkowie wyprawy.

W akcji brała udział sześcioosobowa grupa płetwonurków. - Czterech zeszło do wraku, dwóch zabezpieczało akcję. Dziób ORP Grom spoczywa na głębokości ok. 70 m, jest odwrócony stępką do góry. Potem jest już tylko coraz głębiej - opisuje Radosław Bizon.

Polski okręt jest przełamany na dwie części. Śródokręcie nie istnieje, zostało całkowicie zniszczone. Jedna z bomb trafiła w załadowany aparat torpedowy nr 2 i spowodowała eksplozję torped. Druga zniszczyła dwudziestometrowy pas poszycia prawej burty na wysokości maszynowni.

Wyprawa katowickich płetwonurków do Narwiku to pierwsza z serii zaplanowanych w dużym projekcie zatytułowanym roboczo "GROM". Nurkowali: Radosław Bizon, Marek Klyta, Roman Młodożeniec, Adam Pawlik, Grzegorz Rutkowski i Krzysztof Starnawski. Kolejne wyprawy mają się odbyć już z bogatszym sprzętem. W planach jest zabranie sonarów, a być może nawet podwodnego pojazdu.

ORP Grom został zatopiony 4 maja 1940 w fiordzie Rombakken przez pojedynczy samolot niemiecki typu Heinkel He 111. Po bombardowaniu "Grom" przechylił się na prawą burtę i przełamał. Po trzech minutach zatonął - zginęło 59 spośród członków załogi.

Wrak zlokalizowali Norwedzy w latach osiemdziesiątych XX w. Pierwsze badanie przez płetwonurków miało miejsce 6 października 1986 r.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie