18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Wspominamy dawną Kryształową [ZDJĘCIA]

Katarzyna PachelskaZaktualizowano 
W czwartek 8 listopada każdy, kto będzie miał ochotę, może zobaczyć na własne oczy, jak wygląda odnowiona kawiarnia Kryształowa, którą firmuje Magda Gessler. My wspominamy jej dawne, dobre czasy

14 LISTOPADA 2012: Właścicielka Matalmary, zdradza kulisy pracy TVN przy "Kuchennych rewolucjach" - ZOBACZ KONIECZNIE

Jadwiga Lipońska-Sajdak, dyrektor Muzeum Historii Katowic

Kawiarnia przy ul. Warszawskiej 5 była ewenementem, bo istniała w jednym miejscu przez ponad 100 lat. Założył ją pochodzący z Gliwic Liborius Otto, od 1904 r. właściciel całej kamienicy, jako kawiarnię i cukiernię. Na początku nosiła jego imię i nazwisko, a później nazwę Otto. W 1926 r. odkupił ją Stanisław Beszczyński, działacz narodowy, przemysłowiec, a także konsul Węgier (obok kawiarni Otto mieściło się też jego biuro konsula). Kawiarnia działała przez całą II wojnę światową. Po wojnie, gdy Beszczyński wrócił z więzienia, znów podjął się prowadzenia kawiarni, ale już pod nazwą Lotos. Beszczyński zmarł w 1947 r. Jego żona Aniela próbowała prowadzić ten interes, ale w wtedy trwała już "wojna o handel", na lokal nałożono ogromne podatki, których wdowa nie była w stanie zapłacić. Kawiarnię przejęły państwowe Katowickie Zakłady Gastronomiczne, a potem Dyrekcja Kawiarń i Barów Mlecznych. Od 1948 r. nosiła już nazwę Kryształowa. Aż do remontu w połowie lat 70. była wzorem elegancji. Zachowały się tam przedwojenne stoliki z marmurowymi blatami i piękne obrotowe drzwi wejściowe. Po tym remoncie zniknęło z Kryształowej wiele cennych rzeczy. Kiedyś było to wytworne miejsce, wiele znanych osób tam bywało, zresztą kawiarnia znajdowała się niedaleko teatru, można było tam pójść przed czy po spektaklu. Były tam dobre ciasta i torty, zresztą kawiarnia miała świetne zaplecze piekarnicze oraz nawet dekoratornię tortów. Kawiarnia podupadła w latach 90., w 2010 r. ją zamknięto. Jak będzie teraz wyglądać? Nie wiem, bo nikt z nami się nie kontaktował w sprawie wystroju lokalu. Zachowało się wiele fotografii przedwojennych lokali, może nie Otto, ale innych. Szkoda, że Kryształowa nie będzie kawiarnią historyczną...

TU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ ARCHIWALNYCH ZDJĘĆ KAWIARNI KRYSZTAŁOWEJ W KATOWICACH

Pani Zofia, mieszkanka Katowic 

Kryształową pamiętam z lat 70., kiedy studiowałam w Katowicach polonistykę. Często urywaliśmy się z zajęć, jechaliśmy z ulicy Wita Stwosza tramwajem do kina Rialto, tam oglądaliśmy ciekawe filmy, potem znowu wsiadaliśmy w tramwaj i jechaliśmy do Kryształowej na krem sułtański. Do dziś pamiętam, jaki był przeraźliwe słodki, i tani. Były tam rodzynki, bakalie, mnóstwo kremu czekoladowego, a na to wszystko - bita śmietana. Potem przez dłuższy czas nie mogłam patrzeć na krem sułtański. Kryształowa była jedną z nielicznych kawiarni z prawdziwego zdarzenia na Śląsku, miała krakowski sznyt. Była taka raczej mieszczańska. Cyganeria katowicka tam nie bywała, przychodziła raczej do Cyganerii na ulicę Wieczorka (dziś Staromiejska) albo do klubu Marchołt. Do Kryształowej przychodzili często starsi ludzie, tam nie tylko pili kawę i jedli pyszne ciastka, ale też czytali prasę czy książki. Później Kryształowa wyróżniała się też tym, że na żywo na fortepianie przygrywał tam muzyk.

Czesław Rymer, 95-latek z Katowic, syn Józefa Rymera, pierwszego wojewody śląskiego

Do kawiarni Liborius Otto chodziłem już jako uczeń gimnazjum, pod koniec lat 20. XX w, ze starszą siostrą albo kolegą i jego ojcem, wicedyrektorem Wyższego Urzędu Górniczego. Tam było wszystko. Ja zwykle tam piłem herbatę, ale można się było oczywiście napić kawy, czekolady, kakao, zjeść ciasto. To była najelegantsza kawiarnia w Katowicach. Chodziła tam śmietanka ówczesnych Katowic, na czele z marszałkami Konstantym Wolnym i Karolem Grzesikiem. Bywali tam adwokaci, lekarze, sędziowie. Pamiętam jak dziś, że w środku pięknie pachniało kawą, jak w najlepszych wiedeńskich kawiarniach. Meble były wyściełane, pod oknami stało małe kanapy do siedzenia. Na podłodze - dywany. Były też duże figury, np. leżącego tygrysa. W pierwszej sali można było kupić ciasta na wynos, były tam też miejsca do siedzenia, w kolejnych salach - już typowa kawiarnia. Pamiętam, że kawa biała, najprostsza, kosztowała tam 55 groszy, sama kawa - 50 groszy plus 10 proc. napiwku dla kelnera, doliczanego przez nich samych. Kelnerzy, wyłącznie mężczyźni, nosili fraki, a latem - białe marynarki. Panie też tam pracowały, ale już za barem. Mąż gosposi mojej siostry był kelnerem w Kryształowej, stąd wiem, że średnio zarabiali oni tam 800 zł (tylko z napiwków, bo pensji nie mieli). To było mnóstwo pieniędzy, dla porównania starszy radca wojewódzki, człowiek z wyższym wykształceniem, zarabiał 550 zł na miesiąc.

Tadeusz Kijonka, poeta, redaktor naczelny miesięcznika społeczno-kulturalnego "Śląsk"

Oczywiście pamiętam kawiarnię Kryształowa. W Katowicach zjawiłem się na jesieni 1954 r., jako 17-latek, z nakazem pracy. Mieszkałem na Załężu, przy Tokarskiej 6, na terenie zakładu pracy. Wyprawiałem się sam na miasto, właśnie do Kryształowej. Zamawiałem wino Lacrima albo Mistrella i ciasteczko i czytałem książki. Później już do niej nie zaglądałem tak często, bo miała mieszczański charakter. Wolałem Teatralną albo Cyganerię. Kryształowa potem przechodziła kolejne fazy degradacji, po remoncie zniknęły żyrandole, kryształy. Nie można było dociec, która z ekip budowlanych je sobie przywłaszczyła.

PAMIĘTASZ DAWNĄ KRYSZTAŁOWĄ? NAPISZ W KOMENTARZACH


*Wyszedł ze szpitala i zmarł. Zwłoki znaleziono po roku 35 m od szpitala
*Euforia na koncercie Kultu w Spodku [ZDJĘCIA i WIDEO]
*Zmiana opon na zimowe obowiązkowa. ZOBACZ GDZIE i DLACZEGO

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nell Polgert-Martwijczuk

Stanisław i Aniela Beszczyńscy to moje wujostwo.Czytam wpisy o kawiarni , w której bywała moja Mama jako dziewczynka a ja znam ją z opowiadań i waszych opisów...cóż przykre są koleje tej kamienicy i ,,Kryształowej,,...kiedyś tam pojadę...zamknę oczy i...zobaczę ciocię Anielę..kelnerów...ludzi przy stolikach...może poczuję zapach świeżo palonej kawy...może

l
lllllll

Cała prawda O KAWIARNI KRYSZTAŁOWEJ, szkoda, że jej już nie ma.
Uważam,że taką kawiarnię mógłby odtworzyć tylko ten,kto ją znał.

n
nico1

Kawiarnia "Krysztalowa" to byla Kawiarnia w starym stylu...Dobra kawa,smakowite ciasta i .....wspaniale kelnerki..Cud dziewczyny...Grający na pianinie taper.zapach dobrego papierosa i świeże gazety. Czego więcej potrzeba..Ta Kawiarnia mogla zostać do dziś gdyby PAZERNOŚĆ URZĘDU MIEJSKIEGO W KATOWICACH NIE WYKOŃCZYLA POPRZEDNICH WLAŚCIELI....ONI MUSIELI SPLAJTOWAĆ BO URZĄD TO ZADYCYDOWAL.....SZKODA..

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3