Wybuch gazu w Zabrzu. Poszkodowany mężczyzna trafił do Centrum Leczenia Oparzeń. Biegły ustala, jaka była przyczyna eksplozji

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Zobacz galerię (30 zdjęć)
Śledczy potwierdzili, że w bloku przy ul. Stanisława Struzika w Zabrzu doszło do wybuchu gazu. Biegły ma wskazać, jaka była przyczyna eksplozji. Poszkodowany mężczyzna z bardzo poważnymi oparzeniami trafił do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Nadal nie wiadomo, kiedy mieszkańcy wrócą do własnych domów.

Mija kolejna doba od katastrofy w bloku przy ul. Stanisława Struzika w Zabrzu. We wtorek, 23 marca, jedenastopiętrowym blokiem zatrząsł wybuch, do którego doszło na drugim piętrze. Eksplozja była tak silna, że zdemolowała mieszkania na kilku kondygnacjach.

Ze środka ewakuowano dwadzieścia osób, z czego pięć przez okna po strażackiej drabinie. Reszcie lokatorów udało się samodzielnie opuścić budynek.

Państwowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Zabrzu wyłączył z użytkowania klatkę, w której doszło do wybuchu. W sumie 36 mieszkań. Nadal nie wiadomo, kiedy mieszkańcy będą mogli wrócić do własnych domów.

W czwartek, 25 marca, prowadzone są kolejne prace, których celem jest ocena skali zniszczeń. Dopiero po sporządzeniu ekspertyzy, zapadną decyzję o koniecznych zabezpieczeniach i naprawach, a także powrocie lokatorów.

Poszkodowany trafił do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śl.

Hospitalizacji wymagały dwie osoby. Poważnie ranny został mężczyzna, znajdujący się w mieszkaniu, w którym doszło do wybuchu.

Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że lokator resztkami sił wyczołgał się z płonącego pomieszczenia na balkon i spadł z wysokości drugiego piętra. - Mimo to uniknął poważnych obrażeń wewnętrznych - mówi Tomasz Świerkot, rzecznik szpitala św. Barbary w Sosnowcu, gdzie przetransportowano poszkodowanego.

W czwartek, 24 marca, o poranku stan 34-latka pozostawał ciężki. Największym problemem były rozległe oparzenia drugiego stopnia, którym uległo 90 proc. powierzchni jego ciała.

Tego samego dnia popołudniu pacjenta w śpiączce farmakologicznej przewieziono do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie poddano go dalszej hospitalizacji.

Nie przeocz

Policja potwierdza, że doszło do wybuchu gazu. Śledczy szukają przyczyny

Oględziny miejsca katastrofy przeprowadzili śledczy z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

- Podczas czynności potwierdzono hipotezę, że w mieszkaniu na drugim piętrze doszło do wybuchu gazu. Ekspertyza sporządzona przez biegłego z zakresu pożarnictwa wskaże, jaka była faktyczna przyczyna eksplozji - mówi sierż. szt. Sebastian Bijok, rzecznik prasowy jednostki.

Zobacz koniecznie

We współpracy z Prokuraturą Rejonową w Zabrzu przesłuchano także pierwszych świadków oraz bliskich mężczyzny, który w chwili wybuchu znajdował się w mieszkaniu.

- Sprawdzamy informacje dotyczące sytuacji życiowej poszkodowanego, ponieważ może być to istotne dla śledztwa - dodaje sierżant.

Ponadto mundurowi ocenili zniszczenia spowodowane wybuchem i nadal zabezpieczają część bloku, która została wyłączona z użytku przez PINB. Pilnują, aby nikt niepowołany nie dostał się do środka.

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie