Wypadek Bieleckiego na Nanga Parbat. Himalaista odpadł od ściany

Bartosz Pudelko
Bartosz Pudelko
Adam Bielecki
Adam Bielecki facebook.com
Udostępnij:
Himalaista Adam Bielecki przeżył w środę wypadek podczas wyprawy na szczyt Nanga Parbat. Wspinacz odpadł od ściany i spadł kilkadziesiąt metrów w dół. Na szczęście poza poturbowaną ręką nie odniósł większych obrażeń. Dalszy los wyprawy jest jednak niepewny.

- Nanga nie pobłaża... Trzecie wyjście w stronę dwójki i znowu przygoda. Podczas poręczowania poleciałem z urwaną liną, którą chwilę wcześniej zawiesiłem. Na szczęście Daniele asekurował mnie drugą liną - tak na swoim facebookowym profilu himalaista Adam Bielecki zrelacjonował wypadek, do którego doszło w środę.

Jak podaje portal TVN24.pl do wypadku doszło na wysokości 5800 m n.p.pm. Bielecki wraz z Włochem, Daniele Nardim, rozwieszali liny poręczowe. Polak nie pamięta samego momentu wypadku. Podejrzewa jednak, że jedna z lin musiała się zerwać. Z relacji TVN24 wynika, że spadał ok. 80 metrów. Uratował go asekurujący go Włoch.

Mimo groźnego opisu pochodzący z Tychów himalaista nie odniósł obrażeń zagrażających życiu. Dalszy los wyprawy stanął jednak pod znakiem zapytania.

- Pomimo długiego lotu nic groźnego mi się nie stało chociaż trochę poturbowałem prawą dłoń. Siedzimy w bazie, liżemy rany, śledzimy prognozy i zastanawiamy się co dalej - pisze na Facebooku Bielecki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie