Zagłębie Lubin - Podbeskidzie Bielsko-Biała [RELACJA NA ŻYWO]

Paweł Kucharski
Udostępnij:
Duży niedosyt mieli piłkarze Zagłębia Lubin po niedawnym meczu z Wisłą Kraków. Dziś podopieczni trenera Jana Urbana będą mieli okazję powetować sobie to niepowodzenie. Na Dialog Arenę zawita Podbeskidzie Bielsko-Biała i faworytem na pewno nie będzie.

NAJNOWSZE INFORMACJE SPORTOWE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

Kogo, jak kogo, ale bielszczan lubinianie bać się nie mogą. Podbeskidzie to absolutny beniaminek ekstraklasy, który na tym poziomie rozgrywek stawia pierwsze kroki w historii klubu. Tych kroków było na razie trzy. Efekt? Dwa punkty po remisach z Jagiellonią Białystok (2:2) i Widzewem Łódź (0:0). Do tego dochodzi jeszcze wtopa w wyjazdowym starciu z GKS Bełchatów (0:6).

Co prawda Zagłębie wcale nie zdobyło więcej punktów (grało też o jeden mecz mniej), ale ich postawa w pojedynkach z Lechem Poznań i Wisłą Kraków każe stawiać ich w roli faworytów.

ŚLEDŹ RELACJĘ NA ŻYWO W PORTALU EKSTRAKLASA.NET

- Po tych meczach pozostał w nas duży niedosyt. Wyniki nie odzwierciedlały tego, co się działo na boisku. Możemy jednak z optymizmem patrzeć w przyszłość. Jeśli podobnie zagramy z Podbeskidziem, to powinno być dobrze - zapowiada Bartosz Rymaniak, prawy obrońca Miedziowej jedenastki, który wie, czym się różnią pewność siebie i lekceważenie przeciwnika.

- W ekstraklasie nie ma przypadkowych drużyn. Wysoka porażka Podbeskidzia z GKS-em Bełchatów była chyba wypadkiem przy pracy. Musimy podejść do rywali z szacunkiem - dodaje nieco kurtuazyjnie popularny "Ryman".

ZOBACZ ZDJĘCIA Z DEBIUTU PODBESKIDZIA W EKSTRAKLASIE

O jego dyspozycję kibice z Lubina mogą być spokojni. Piłkarz zapomniał już o zdrowotnych perturbacjach, które dotknęły go w okresie przygotowawczym. Potwierdzeniem tego niech będzie udany występ z Wisłą, który był dla piłkarza pierwszym występem w bieżącym sezonie.

- Nie miałem najmniejszych problemów z wytrzymaniem pełnych 90 minut. Może tylko brakuje mi jeszcze rytmu meczowego. Jeśli jednak trener wystawi mnie do składu na Podbeskidzie, to dam z siebie sto procent. W piątek musimy grać po prostu swoje. Ważne też będzie to, aby nie stracić bramki - twierdzi 22-letni piłkarz.

Rymaniak może się dziś wykazać nie tylko grą w destrukcji. Rosły defensor (189 cm) pewnie nie raz i nie dwa wybierze się w pole karne przy stałych fragmentach gry. A te do najmocniejszych stron "Górali" nie należą. Z GKS-em Bełchatów bielszczanie stracili cztery gole po rzutach rożnych.

Drużyna Podbeskidzia w dużym stopniu opiera się na graczach, którzy wywalczyli historyczny awans. Nazwiska Juraja Dancika, Sławomira Cienciały, Dariusza Łatki czy Roberta Demjana nie rzucają na kolana. Na wrycie się w powszechną świadomość zwykłych kibiców ci gracze muszą jeszcze zapracować. Na tle tychże Adrian Sikora to duża gwiazda, choć nieco przyblakła. Doświadczony napastnik po powrocie z hiszpańskich i cypryjskich wojaży na razie nie zachwyca.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie