Zagłębie Sosnowiec - Olimpia Grudziądz 0:0 Przyparli rywala do muru, a potem w ten mur bili

Patryk Trybulec
Zagłębie Sosnowiec - Olimpia Grudziądz 0:0
Zagłębie Sosnowiec - Olimpia Grudziądz 0:0 Patryk Trybulec
Zagłębie Sosnowiec liczyło, że w meczu z Olimpią Grudziądz zrehabilituje się za ostatnią porażkę u siebie z GKS Bełchatów (0:1) i powróci na zwycięską falę. Z kolei goście na Stadion Ludowy przyjechali po pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. Skończyło się podziałem punktów.

Pierwsza połowa należała do podopiecznych trenera Artura Derbina, którzy regularnie atakowali bramkę strzeżoną przez Bartosza Fabiniaka, ale nie potrafili przypieczętować przewagi golem. Najbliższy szczęścia był Sebastian Dudek, który w 29. min przymierzył z rzutu wolnego, ale piłka uderzona z odległości 20 metrów trafiła słupek. Dobitka Marcina Sierczyńskiego zza pola karnego została zablokowana.

Chwilę wcześniej miała miejsce, jak mogło się wydawać, jedna z kluczowych dla losów spotkania sytuacja z udziałem dwóch Słowaków. Kapitan Olimpii Grudziądz Michal Piter-Bucko tuż przed polem karnym brutalnie sfaulował Martina Pribulę i obejrzał za to żółtą kartkę. Wcześniej obejrzał już kartonik w tym kolorze za nieprzepisowe starcie z Jakubiem Arakiem, dlatego odesłany został do szatni. Tym samym sosnowiczanie zyskali dodatkowe miejsce do konstruowania ataków na bramkę rywala, ale jak się potem okazało gra w przewadze nie pomogła.

Po przerwie gra w zasadzie przeniosła się w okolice pola karnego Olimpii. Zagłębia przyparło rywala do muru, ale zamiast go wypunktować, bezskutecznie biło w ten mur głową. Grający w osłabieniu goście zrozumieli, że remis w tych warunkach to dla nich wymarzony rezultat i skupili się głównie na kradzieży czasu, który z każdą upływającą sekundą działał na niekorzyść sosnowiczan. Zagłębie nadal nie potrafiło bowiem znaleźć skutecznej metody na pokonanie Fabiniaka i przypieczętowania miażdżącej momentami przewagi. Nawet w sytuacji, gdy goście pokusili się na wizytę pod bramkę Zagłębia, gospodarze nie potrafili wyprowadzić skutecznej kontry.

Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który dla Zagłębia stanowi wysoką ceną za brak skuteczności, żeby nie napisać strzeleckiej indolencji.

- To nie był nasz najlepszy mecz. Zabrakło jakości piłkarskiej w decydujących momentach. Próbowaliśmy wszystkiego: strzałów z dystansu, gry ze skrzydeł... Robiliśmy wszystko, by wygrać ten mecz. Jedyny pozytyw to to, że możemy sobie dopisać jeden punkt - podsumował mecz trener Zagłębia, Artur Derbin.

Zagłębie
Fabisiak - Sierczyński, Sołowiej (77. Paluchowski), MarkowskiI, Udovicić - Ryndak, Matusiak, Dudek, Szatan (46. FidziukiewiczI), Pribula - Arak

Olimpia
Fabiniak - Bielawski, Łabędzki, Piter-BuckoIII(28) , Woźniak - Kaczmarek, Reiman (32. Lewandowski), SmolińskiI, Kurowski, Szczot(77. Banasiak) - Djousse (70. Pawela)
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin) Widzów 2.000


*Oto Rysio! Największe dziecko w Polsce urodzone do wody przyszło na świat w Zabrzu ZDJĘCIA
*Rolnik szuka żony w TVP: Łzy i rozpacz były prawdziwe
*Tragiczny wypadek w Katowicach: Samochód zmiażdżony ZDJĘCIA
*Ustroń: Ewakuacja supermarketu po ataku pająka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie