Zakamuflowana opcja warszawska w tygodniku "Śląska Gazeta"

Krzysztof Karwat
Od niespełna dwóch miesięcy w kioskach leży nowy tytuł prasowy. To tygodnik "Śląska Gazeta". Zaglądnąłem do numeru 5, skuszony sensacyjnym tytułem nad winietą: "Nowy rozbiór Polski tym razem może mieć miejsce w Katowicach!".

Wprawdzie tryb warunkowy - przyznacie Państwo - osłabia siłę perswazji, ale w środku tygodnika bez trudu odszukamy artykuł dopełniający, okraszony tytułem jeszcze dłuższym i właściwie nie pozostawiającym już żadnych wątpliwości: "Na razie zwolennicy RAŚ tylko maszerują, ale jak zaczną się zbroić, będzie już za późno!" Znaleźć tu można jeszcze trzeci artykuł tego samego autora, wsparty także dużą ilością wykrzykników i zdań zapisanych wersalikami (czyli samymi dużymi literami). Ten osobliwy styl wypowiedzi zdradza Rajmunda Pollaka, którego niezapomniane wystąpienia i ekstrawaganckie pomysły, swego czasu wyłącznie dużymi literami manifestowane w Sejmiku Śląskim, dziennikarze uporczywie próbowali tłumaczyć na język polski.

Na łamach "Śląskiej Gazety" Pollak nareszcie może wyrażać w pełni swą nieposkromioną ekspresję i zaniepokojenie losami Ojczyzny.

"Moim zdaniem, zamiast tworzyć bazy w Afganistanie - twierdzi Pollak bez cienia ironii - należy w Katowicach, Gliwicach, Siemianowicach Śląskich i w Chorzowie utworzyć nowe jednostki wojska polskiego! Zamiast RAŚ powinni po Katowicach maszerować komandosi z orzełkiem w koronie i biało-czerwonych opaskach na ramionach!".

Dlaczego? - spytacie bezrozumnie. Bo "RAŚ chce autonomii dla Śląska w mojej ocenie wyłącznie po to, aby stworzyć tutaj nowe Kosowo". Trzeba się zatem bronić, bo wokół sami zdrajcy i sprzedawczyki. Słowem - "nowa Targowica". Nie dość, że autonomiści w każdej chwili mogą sięgnąć po broń, to jeszcze w przyszłości każą "dzieciom w Bielsku-Białej, Żywcu, w Częstochowie, w Sosnowcu i innych miejscowościach »godać po ślonsku«!".
Na dodatek niecnie się przypisują do przedwojennych tradycji, a wtedy przecież autonomia Śląska "była autonomią od Niemiec, a nie autonomią od Polski!", zaś "Sejm Śląski był jedną z najbardziej patriotycznie nastawionych instytucji i nigdy nie podjął żadnej uchwały ani rezolucji skierowanej przeciwko Polsce!". Nie to co dzisiaj. Dostrzec jednak można pewne podobieństwa. Wtedy "przeciw Polsce była na Śląsku organizowana V-ta kolumna"...

Poza Śląskiem nie lepiej.

Duże dzieło zatytułowane "Totalitaryzm w wersji turbo" ozdabia zgrabny fotomontaż. Premierowi Polski wyrastają z przedramion monstrualnej wielkości dłonie pomalowane na czerwono. Do lektury artykułu zachęca retoryczne pytanie: "Co to za państwo, w którym w katastrofie lotniczej zostaje wymordowana cała jego elita, a państwo to umywa ręce, nie pozostawiając wątpliwości, że te ręce jeszcze przed chwilą spływały krwią".

O ile w tym przypadku odpowiedź jest prosta, o tyle w dwóch innych tekstach dziennikarze "Śląskiej" skutecznie próbują zrobić rzecz niewykonalną: wytłumaczyć, co Tadeusz Rydzyk miał na myśli, nie myśląc, gdy mówił coś, czego nie powiedział w Brukseli.

Warto też zajrzeć na 11 kolumnę, niemal w całości poświęconą reklamie książki, "którą powinien przeczytać każdy Polak". Tytuł dzieła: "Zamach w Smoleńsku". Na jego okładce wybito: "niepublikowane dowody zbrodni". Jakieś wątpliwości? Dodatkowe pytania?

"Śląska Gazeta" - jak przystało na prawdziwie śląski tytuł - wydawana jest w stolicy. Zakamuflowana opcja warszawska? A jednak nie jest tak, że tylko osamotniony Rajmund Pollak to jedyny na jej łamach "nasz człowiek". W stopce redakcyjnej, wśród stałych publicystów, odnajdujemy jeszcze dziennikarza, przed reżimem ukrywającego się pod jednoznacznym pseudonimem Tutejszy (to autor subtelnego tekstu pt. "Rządzą chamy") oraz Ryszarda Czarneckiego.

Powie ktoś, że Czarnecki to przecież nie Ślązak, nawet nie mieszka w naszym regionie. Nieprawda. Poseł i europoseł (między innymi Samoobrony, teraz PiS-u) był i jest wszędzie, więc u nas na pewno też był albo i jest, tylko my na razie o tym nie wiemy, bo może się trochę zakamuflował.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie karwat, to co pan napisał świadczy o tym, że jest pan V koluną, Dziwię się, że w Dzienniku zachodnim wogóle pana tolerują. Moze jest to skutkiem tego, że pismo to jest w rękach niemieckich.

q
qwerty

Qrwat nie pierwszy raz się zeszmaca - widać za to mu płacą

P
Pi Pi Pi

Prawdziwie ślonski tytuł może być wydawany tylko w Sosnowcu-Milowicach!!!

G
Gielo

Szpasu aby troszycka dziynka takim artiklóm momy. Niyftorzi landerty a beankry ze syjma przi wynokwianiu niższyj slecieli eli bergóm szolom sjyżdzo.

P
Polak

No tu się kłania dr Golonka, przypadek kliniczny w osobie pana Rajmunda Pollaka, chyba, że gościu se naćpał też możliwe, ostatnio się mówi, że do dopalaczy nadal jest za łatwy dostęp !!!

G
GOSC

NIGDY NIE STRASZCIE NA SLASKU KOSOWEM TU GO NIGDY NIE BEDZIE jesli sie rostaniemy to pokojowo jak CZECHY I SLOWACJA bierzmy z nich przyklad jak madrze rozwiazali problem tj POKOJOWO

c
cirano

Według Pollaka powinni być Polacy gotowi do mordowania niygrzecznych, niywdziyncznych Ślonzokow?
No to po co ta armia na Ślonsku?

S
Stały 59

to musi być bardzo zakamuflowana gazeta, bo nawet w internecie strony nie mają.

D
Dukała.

Kŏżdego ôstatnigo miesiōnca! :-)

k
kamiljahn

hahaha :D Ci publicyści z tej gazety sami się podkładają :) ciekawe kto ją finansuje :) Na śląsku taką zepsutą szpyrką nikogo nie pozyskają poza nieprzyjaznymi względem RAŚ gorolami :D

Dodaj ogłoszenie