Zmiany w ordynacji do Parlamentu Europejskiego: Dziś decyzja...

    Zmiany w ordynacji do Parlamentu Europejskiego: Dziś decyzja Prezydenta. Czy Andrzej Duda zdecyduje się na weto?

    Mikołaj Niedobecki

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Prezydent Andrzej Duda

    Prezydent Andrzej Duda ©Bartek Syta

    Ordynacja do PE: Dziś decyzja Prezydenta. Będzie weto? Przegłosowane w Sejmie pod koniec lipca zmiany w kodeksie wyborczym, stały się obiektem zaciekłej krytyki ze strony środowisk opozycyjnych. Przeciwnicy zmian zaapelowali o prezydenckie weto. Wygląda na to, że ich apel zostanie wysłuchany. - Mocno skłaniam się w kierunku zablokowania tej propozycji - powiedział prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".
    Prezydent Andrzej Duda

    Prezydent Andrzej Duda ©Bartek Syta

    Andrzej Duda zawetuje zmiany w ordynacji do PE?


    Dziś Prezydent Andrzej Duda ogłosi swoją decyzję dot. zmian w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Wiele wskazuje na to, że Andrzej Duda zdecyduje się na jej zawetowanie.

    Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego: Jakie zmiany?


    Do tej pory w wyborach do Parlamentu Europejskiego wybieraliśmy kandydatów w 13 okręgach wyborczych z listy zawierającej od 5 do 10 kandydatów.

    W podziale mandatów uczestniczyły te ugrupowania, które w skali kraju uzyskały minimum 5% ważnych głosów. Rozwiązaniom w obecnej ordynacji wyborczej daleko było do perfekcji. Problemem było nadmierne skomplikowanie. W wyborach do Sejmu wszystkie mandaty dzieli się proporcjonalnie pomiędzy poszczególne partie polityczne, następnie mandaty przydzielone danej partii, są rozdzielane między jej kandydatów według liczby zdobytych głosów.

    W wyborach parlamentarnych funkcjonuje dodatkowy mechanizm, który rozdziela mandaty konkretnej partii pomiędzy poszczególne okręgi według liczby głosów. Problem w tym, że okręgi nie są sobie równe, przez co podział ten często okazuje się niesprawiedliwy – jego rezultatem jest nadreprezentacja w Europarlamencie kandydatów z okręgów o lepszej frekwencji, kosztem innych. Może się nawet zdarzyć, że w danym okręgu mandatu nikt nie zdobędzie mandatu. System był wielokrotnie krytykowany ze względu na jego skomplikowany kształt. Wśród komentatorów pojawiały się głosy postulujące porzucenie okręgów na rzecz listy krajowej.

    To rozwiązanie miało uwolnić nas od kampanii parlamentarnych, w których kandydaci mający reprezentować interesy całego kraju, obiecywali wyborcom lokalne inwestycje z funduszy unijnych. Inne głosy postulowały uproszczenie systemu, czy zagwarantowanie mandatów zwycięskim kandydatom w poszczególnych okręgach. To właśnie w te głosy wsłuchali się politycy Prawa i Sprawiedliwości zmieniając ordynacje wyborczą.

    Proponowane zamiany ordynacji miałyby zagwarantować wybór przynajmniej 3 europosłów w każdym z 13 okręgów wyborczych. Pożegnalibyśmy się także z tzw. głosami wędrownymi, o które walczyły poszczególne okręgi. To głosy wędrowne były odpowiedzialne za sytuację, w której Śląsk w parlamencie europejskim reprezentowało 7 posłów, podczas gdy np. Lubelszczyzna musiała zadowolić się zaledwie dwoma.

    - Upraszczamy ordynację, co jak myślę, może się przełożyć na lepszą frekwencję. System będzie mniej skomplikowany – mówił Ryszard Terlecki, szef Klubu PiS.

    Zmiany w ordynacji do PE: krytyka opozycji


    Przeciw zmianom najostrzej protestowali przedstawiciele mniejszych partii, w które zmiany uderzą najmocniej. Wcześniej wystarczyło przekroczyć 5% próg wyborczy w skali kraju, by zagwarantować sobie miejsce w europarlamencie. W świetle nowych zmian, konieczny byłby wyniki dwucyfrowy.

    Według opinii senackiego Biura Legislacyjnego, noweal spowoduje, że "Polska będzie jedynym w Unii krajem, w którym efektywny próg wyborczy przekracza i to ponad 3-krotnie, unijne maksimum 5 proc.". "W Polsce efektywny próg wyborczy będzie wynosił 16,5 proc. Tyle głosów w skali kraju będzie musiał otrzymać komitet wyborczy, żeby uzyskać mandat".

    Krytykowana jest także oportunistyczna natura noweli. Na zmianach zyskałyby okręgi z Polski wschodniej, w której większość wyborców głosuje na Prawo i Sprawiedliwość. Sukcesy wyborcze niewielkich partii, takich jak Nowej Prawicy Janusza Korwina Mikke, która uzyskała 7-procentowy wynik w ostatnich wyborach do PE, nie będą już możliwe.

    Prezydenckie weto ostatnią nadzieją opozycji


    Nowelizacja została już przegłosowana w obu izbach parlamentu i trafiła do Kancelarii Prezydenta. W tej sytuacji wszyscy przeciwnicy projektu rozpoczęli zabiegać o prezydenckie weto.

    W ubiegłym tygodniu przedstawiciele Kukiz'15, PSL, Partii Razem oraz Prawicy kierowali do Prezydenta list z apelem o zawetowanie nowelizacji Kodeksu wyborczego. List w tej sprawie napisał także Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Wskazał w nim, że rozwiązania zawarte w noweli będą premiować komitety dużych ugrupowań kosztem osłabienia komitetów mniejszych.

    Prezydenckiego weta oczekuje także Episkopat Polski. - Prawo wyborcze musi być sprawiedliwe i (…) służyć społeczeństwu. A nie tylko największym partiom politycznym – czytamy w oświadczeniu wystosowanym do prezydenta.

    Będzie weto Prezydenta Dudy?


    Wydaje się, że te starania odniosą zamierzony efekt. W niedawnej rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną Prezydent zapowiedział zawetowanie ustawy.

    - Mówię szczerze: mam ogromne wątpliwości, czy to powinna być część polskiego systemu prawnego. Nie widzę potrzeby tak fundamentalnego ograniczania dostępu do Parlamentu Europejskiego - powiedział Andrzej Duda zapytany o nowelizację ordynacji wyborczej do PE.

    Prezydent temat zmian w ordynacji do PE poruszył także na antenie Polskiego Radia:
    - Trudno się z tym zgodzić, żeby polska scena polityczna została tak drastycznie ograniczona. Ogromna część społeczeństwa nie mogłaby wtedy dokonać wyboru - mówił. - Nie widzę uzasadnienia dla tak drastycznej zmiany - powiedział.


    Czy sytuacja sprowokuje nowy konflikt partii rządzącej z obozem prezydenckim? Według polityków PiS tak się nie stanie.

    - Ewentualne weto prezydenckie noweli ordynacji do Parlamentu Europejskiego nie będzie przedmiotem kontrowersji pomiędzy prezydentem a obozem Zjednoczonej Prawicy – powiedział Jarosław Gowin.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień



    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo