6-latki w szkołach mogą obalić rząd Tuska

Michał Wroński
123rf
W piątek sejm rozstrzygnie, czy w sprawie ewentualnego wysłania 6-latków do szkół konieczne będzie ogólnonarodowe referendum. Rząd jest zdecydowanie przeciwny takiemu scenariuszowi, ale nie wiadomo, czy zdoła przegłosować opozycję. Wiadomo natomiast, że o zwycięstwie lub porażce może zadecydować każdy głos. - Jeśli koalicja nie będzie miała większości, to bardzo prawdopodobne są wcześniejsze wybory - tak stwierdził wczoraj na antenie TVN24 Jan Bury, szef klubu parlamentarnego PSL.

Podczas gdy politycy koalicji zwierają szeregi i mobilizują sceptyków, w terenie kuratorzy oświaty próbują nas przekonać, że szkoły są świetnie przygotowane na przyjęcie 6-latków, a wszelkie zarzuty nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Nie inaczej było wczoraj w katowickiej Szkole Podstawowej nr 59, gdzie prasowy briefing zorganizowało Śląskie Kuratorium Oświaty.

Miejsce nie zostało wybrane przypadkowo - to właśnie tę szkołę wymienił podczas niedawnego wystąpienia w Sejmie Tomasz Elbanowski ze stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, podając ją jako kliniczny wręcz przykład nieprzygotowania polskiego systemu edukacji na przyjęcie 6-latków. Jego słowa wywołały burzę. Szkoła zażądała sprostowania i przeprosin, a Stanisław Faber, Kurator Oświaty w Katowicach zlecił kontrolę we wszystkich wymienionych w raporcie placówkach. Wczoraj poznaliśmy jej wyniki.

Nie ma problemu - tak najkrócej można podsumować wyniki kontroli przedstawione wczoraj dziennikarzom przez przedstawicieli Kuratorium Oświaty w Katowicach. Kontrolę przeprowadzono w 24 szkołach, które znalazły się w raporcie "Szkolna rzeczywistość 2013/2014". Opracowanie przygotowało Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, próbujące zablokować rządowy projekt wysłania do szkół wszystkich 6-latków. Raport wytykał przeróżne uchybienia i nieprawidłowości w działaniu szkół, jasno pokazując, że nie są one jeszcze przygotowane do przyjęcia 6-letnich uczniów w przyszłym roku. Zdaniem Kuratorium, przeprowadzona kontrola w najmniejszym stopniu nie potwierdza jednak fatalnego obrazu, jaki przedstawiają autorzy tego dokumentu.

Kontrola nie potwierdziła zarzutów

W przypadku 13 spośród 24 skontrolowanych szkół zarzuty zupełnie się nie potwierdziły - stwierdził podczas wczorajszego briefingu w katowickiej Szkole Podstawowej nr 59 Dariusz Wilczak, zastępca śląskiego kuratora oświaty.

- W 9 placówkach wydaliśmy zalecenia dla dyrektorów dotyczące wydłużenia czasu pracy świetlicy oraz wzmocnienia obsady dyżurów, natomiast w 2 przypadkach przekazaliśmy sprawę na zewnątrz, gdyż uwagi dotyczyły bezpieczeństwa na drodze do szkoły - dodał Wilczak.

To jest dobra szkoła. Tak mówią rodzice o SP 59

Miejsce wczorajszego briefingu nie zostało wybrane przypadkowo. To przecież właśnie katowicką podstawówkę wymienił kilka dni temu z sejmowej trybuny Tomasz Elbanowski z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców stwierdzając, że szkoła nie zapewnia bezpieczeństwa, gdyż nauczyciele zostawiają dzieci bez opieki, a te zaś w czasie przerw bawią się grzebiąc patykami w ziemi.
Te wielokrotnie powtarzane później przez media słowa wywołały natychmiastową reakcją szkoły. Dyrekcja zażądała sprostowania i przeprosin, zagroziła nawet skierowaniem sprawy na drogę sądową. Wczoraj dyrektor SP 59, Katarzyna Mikoda, raz jeszcze powtórzyła, że wszystkie zarzuty Tomasza Elbanow-skiego są kompletnie bezpodstawne.
- Mamy wielofunkcyjne, ogrodzone boisko i pięć, dobrze wyposażonych świetlic, a nauczyciele pilnują dzieci na dyżurach - powiedziała Mikoda.

Podobne zapewnienia składali też uczestniczący w briefingu rodzice uczniów. Ich zdaniem szkoła nie zasłużyła sobie na tak ostrą ocenę.

- Moja córka poszła do szkoły jako 6-latka, więc długo się zastanawialiśmy z mężem, gdzie ją wysłać. Wybraliśmy tę szkołę i ani przez chwilę nie żałowaliśmy takiego wyboru - powiedziała Katarzyna Juszkiewicz, matka jednej z uczennic.
- Bywa, że mój syn nie chce wracać ze szkoły do domu, bo mówi, iż świetnie się tutaj bawi - dodała Agata Gałęziowska, matka kolejnego z uczniów.

Kuratoria też krytykują raport fundacji

We wczorajszym briefingu udział wzięli nie tylko przedstawiciele SP 59 i Śląskiego Kuratorium Oświaty. Pojawili się również dyrektorzy innych placówek wymienionych w raporcie Fundacji Rzecznik Praw Rodziców i - jak można się było spodziewać - stanowczo odrzucali wszelkie zarzuty przedstawione w jej raporcie. - To publikacja podła i nikczemna - ostro skomentowała to opracowanie Barbara Iwanicka, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. F. Michalskiego w Knurowie.

Odnosząc się do stanu przygotowania szkół z województwa śląskiego do przyjęcia 6-latków Stanisław Faber, śląski kurator oświaty, kategorycznie stwierdził, że są one gotowe na taki scenariusz.

- Jeśli ktoś twierdzi, że szkoły nie są przygotowane dla dzieci sześcioletnich, to równie dobrze może powiedzieć, że nie są przygotowane dla dzieci siedmioletnich czy ośmioletnich - stwierdził Stanisław Faber.
Równie uspokajające zapewnienia składał też wczoraj kurator oświaty w województwie podlaskim. On także przekonywał dziennikarzy, że wszystko jest w najlepszym porządku, a zarzuty wobec podlaskich szkół są kompletnie bezzasadne. Z kolei w poniedziałek to samo, tyle że w kontekście sytuacji na Mazowszu, mówili dyrektorzy tamtejszych szkół.

Urzędnicy uspokajają, a rząd walczy o głosy

Gwałtowna kampania medialna urzędników podległych Ministerstwu Edukacji Narodowej nie dziwi zważywszy, że już w najbliższy piątek rozstrzygnąć mogą się losy referendum w sprawie wysłania 6-latków do szkół. Aby odrzucić ten pomysł, rząd musi zmobilizować wszystkich posłów koalicji, bo parlamentarzyści PiS, SLD, Ruchu Palikota i klubu poselskiego Twój Ruch już wcześniej zapowiedzieli, że poprą wniosek o referendum.
Ze zgromadzeniem potrzebnej rządowi większości może być jednak problem. Eugeniusz Kłopotek i Andrzej Dąbrowski z PSL wcześniej deklarowali poparcie dla referendum, a Mirosław Pawlak wahał się, jaką decyzję podjąć. W czwartek władze klubu poselskiego ludowców ustalą, czy podczas piątkowego głosowania w sprawie referendum posłów tej partii będzie obowiązywać klubowa dyscyplina.

Czego ma dotyczyć referendum?

Wniosek o przeprowadzenie referendum edukacyjnego nie dotyczy wyłącznie kwestii ewentualnego wycofania się przez rząd z obligatoryjnego skierowania do szkoły wszystkich 6-latków, choć jest to niewątpliwie najbardziej kontrowersyjny i medialny ze wszystkich zgłoszonych w tym projekcie postulatów.

Zwolennicy referendum zaproponowali jeszcze, by obywatele odpowiedzieli również na cztery inne pytania: czy są za obowiązkiem przedszkolnym dla pięciolatków, przywróceniem pełnego kursu historii i innych przedmiotów w liceum ogólnokształcącym, przywróceniem systemu "8 lat podstawówki plus 4 lata szkoły średniej" oraz czy są za powstrzymaniem procesu likwidacji szkół publicznych.

Pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum podpisało się 950 tysięcy osób. Inicjatorem całego przedsięwzięcia jest Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców.

A związkowcy zapowiadają protest

Sejmowa batalia o wysłanie 6-latków do szkół to niejedyny edukacyjny problem, jaki ma do rozwiązania ekipa Donalda Tuska. Wczoraj Związek Nauczycielstwa Polskiego poinformował, że daje rządowi do 15 listopada czas na wycofanie się z części zapisów, nowelizujących Kartę nauczyciela. Chodzi w szczególności o możliwość przyznania samorządom wpływu na awans zawodowy nauczycieli oraz umiejscowienie przy samorządach komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli. Związkowcy nie zgadzają się ponadto z zapisami, które dają samorządom możliwość przekazywanie szkół osobom prawnym i fizycznym bez względu na liczbę uczniów, a także zmianami zasad wynagradzania nauczycieli, urlopów wypoczynkowych i dla poratowania zdrowia, a także rejestracji czasu pracy nauczycieli.

Jeśli rząd nie wycofa się z tych propozycji, to związkowcy 18 listopada rozpoczną akcję protestacyjną. Najpierw oflagują szkoły, później przeprowadzą kampanię informacyjną na temat przyczyn swojego protestu, po czym 23 listopada przeprowadzą ogólnopolską manifestację.



*Nietypowe zjawisko! Tatry, Babia i inne góry widziane z Katowic i Sosnowca [ZOBACZ ZDJĘCIA]
*Klubowa Mapa Województwa Śląskiego już działa! [ZOBACZ, GDZIE SIĘ BAWIĆ]
*KATOWICE, SOSNOWIEC, BĘDZIN i CZELADŹ Z LOTU PTAKA [ZOBACZ ZDJĘCIA]
*Zakaz palenia węglem w piecach: Ile to będzie nas kosztowało? [SZOKUJĄCE WNIOSKI]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie