18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

75. urodziny Stanisława Oślizły. Benefis legendy Górnika Zabrze [ZDJĘCIA]

Jacek Sroka
Arkadiusz Ławrywianiec
Stanisław Oślizło w trakcie swojego benefisu zorganizowanego z okazji 75 urodzin objawił się widowni zgromadzonej w Teatrze Nowym w Zabrzu nie tylko jako wspaniały piłkarz, ale także znakomity gawędziarz i dobry pianista. Legendarny zawodnik Górnika wykazał się także talentem trenerskim kompletując na scenie drużynę, której nie powstydziłby się nawet selekcjoner Waldemar Fornalik również mający w niej swoje miejsce. Zobacz zdjęcia z urodzinowej imprezy zasłużonego piłkarza i działacza Górnika Zabrze.

Benefis Stanisława Oślizły. Legenda Górnika Zabrze nie przestraszyła się Pelego [WYWIAD]

W Teamie Oślizły poza jubilatem i trenerem reprezentacji Polski znaleźli się prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, prezes Górnika Artur Jankowski, byli piłkarze tego klubu Hubert Kostka, Zygmunt Anczok, Jan Kowalski i Jan Banaś, obecny kapitan zabrzan Adam Danch oraz zaprzyjaźnieni z nim Krystyna i Henryk Loskowie. Wszyscy oni wspominali najciekawsze epizody z kariery pana Staszka, jak chociażby ten związany z zatańczeniem przez niego kankana w jednym z paryskich kabaretów.

- Tancerki zaprosiły na scenę Staszka i Jacka Gmocha. Podwinęły im nogawki spodni i orkiestra zaczęła grać kankana. Panowie ochoczo podnosili w górę nogi, a reszta reprezentacji Polski obecna w lokalu miała niezły ubaw patrząc na ich umięśnione łydki - powiedział Zygmunt Anczok będący świadkiem tej sceny.

Taneczne umiejętności Oślizły chwaliła także Krystyna Loska, która była matką chrzestną jednej z jego córek. Inne, nieco mniej chlubne zdarzenie związane z aresztowaniem Oślizły przypomniał Hubert Kostka.

- W 1964 r. przyjechaliśmy do Warszawy na mecz z Gwardią i gdy wychodziliśmy z kolacji w hotelu "Polonia" zbiegło się sporo ludzi, którzy chcieli z nami porozmawiać, zdobyć autografy. Nagle podszedł milicjant i nakazał nam się rozejść. Wyniknęła z tego awantura, która skończyła się aresztowaniem Staszka. Przez całą noc próbowaliśmy go uwolnić, ale dojechał do nas dopiero na drugi dzień tuż przed meczem. W ramach rewanżu ograliśmy na Stadionie Dziesięciolecia Gwardię, która była przecież milicyjnym klubem - stwierdził Hubert Kostka.

Takich ciekawych historii podczas wieczoru, który swoimi występami uświetnili Marcin Daniec, Grzegorz Poloczek i Ewa Uryga, było znacznie więcej. Ci, którzy nie byli we wtorek w Teatrze Nowym mogą o nich przeczytać w książce Zbigniewa Cięciały i Dariusza Leśnikowskiego "Stanisław Oślizło droga do legendy", która wczoraj miała swoją premierę.


*Niesamowity Dreamliner w Pyrzowicach ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
*Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
*HC GKS Katowice od szatni ZOBACZ ZDJĘCIA TYLKO W DZ
*Ślązacy zazdroszczą Katalończykom autonomii: prawda czy fałsz? [CZYTAJ I SKOMENTUJ]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni